Do Biedronki wpadłam tylko po kilka drobiazgów, ale dział z artykułami do domu jak zwykle przyciągnął mnie na dłużej. Wśród nowości od razu zauważyłam granatowo-biały obrus w szerokie pasy, który skojarzył mi się z eleganckimi wnętrzami w stylu Hamptons. Kosztował zaledwie 29,99 zł, więc długo się nie zastanawiałam. Dziś wystarczy rozłożyć go na stole, żeby całe wnętrze nabrało wakacyjnego charakteru.

Nie planowałam żadnych zakupów do domu. Ten obrus od razu skradł moją uwagę

Za każdym razem, gdy odwiedzam Biedronkę, zaglądam również do działu z wyposażeniem domu. Czasami można tam znaleźć naprawdę ciekawe dodatki, które kosztują znacznie mniej niż podobne produkty w sklepach wnętrzarskich. Tym razem moją uwagę przyciągnął obrus marki Smukee Home. Na pierwszy rzut oka wygląda bardzo prosto. Nie ma kwiatowych wzorów, haftów ani falban. Zamiast tego producent postawił na szerokie granatowo-białe pasy, które od lat kojarzą się z nadmorskimi aranżacjami i eleganckim stylem Hamptons. To właśnie ta prostota sprawiła, że od razu wyobraziłam sobie go na swoim stole.

Zobacz także:

Obrus kosztuje 29,99 zł i ma wymiary 120 × 160 cm, dzięki czemu pasuje do wielu standardowych stołów. Wykonano go z materiału zawierającego bawełnę, co sprawia, że wygląda bardziej elegancko niż typowe ceraty czy cienkie poliestrowe nakrycia. Największe wrażenie zrobiło na mnie to, że mimo niskiej ceny obrus prezentuje się bardzo estetycznie. Gdyby ktoś powiedział mi, że pochodzi z droższego sklepu z wyposażeniem wnętrz, bez problemu bym w to uwierzyła.

fot. mat. własne Story.pl

Styl Hamptons od lat nie wychodzi z mody. Ten obrus doskonale wpisuje się w jego klimat

Od dawna podobają mi się wnętrza inspirowane nadmorskimi rezydencjami z Long Island. Styl Hamptons kojarzy się z jasnymi przestrzeniami, naturalnym światłem, drewnianymi meblami i dodatkami utrzymanymi w odcieniach bieli, granatu oraz beżu. Nie trzeba jednak przeprowadzać kosztownego remontu, aby przemycić do mieszkania odrobinę tej estetyki. Właśnie dlatego uważam, że ten obrus jest tak udanym zakupem. Granatowo-białe pasy od razu przywołują skojarzenia z wakacjami nad morzem, eleganckimi tarasami i letnimi śniadaniami na świeżym powietrzu. Wystarczy rozłożyć go na stole, a całe pomieszczenie zyskuje świeższy i bardziej lekki charakter.

Jeżeli szukasz inspiracji aranżacyjnych, to też może ci się spodobać: Miałam dość mojego nudnego balkonu. Solarna latarenka z Pepco dodała mu finezji. Tylko 12 zł, a efekt wart wiele więcej

Świetnie wygląda w połączeniu z białą zastawą, szklanymi wazonami oraz dodatkami z drewna czy rattanu. Kilka zielonych gałązek w prostym wazonie i świece w szklanych lampionach sprawiają, że stół prezentuje się jak przygotowany do sesji zdjęciowej magazynu wnętrzarskiego. Podoba mi się również to, że obrus nie narzuca konkretnej aranżacji. Równie dobrze odnajdzie się w nowoczesnym mieszkaniu, jak i w domu urządzonym w stylu skandynawskim, coastal czy klasycznym.

Wystarczy kilka dodatków i efekt jest zaskakujący. Goście od razu zwracają uwagę na stół

Największą zaletą takich dodatków jest to, że potrafią odmienić wnętrze w kilka minut. Nie trzeba kupować nowych mebli ani przemalowywać ścian. Czasami wystarczy nowy obrus, aby jadalnia wyglądała zupełnie inaczej. Po rozłożeniu go na stole dobrałam jedynie białe talerze, przezroczyste szklanki i niewielki bukiet zielonych gałązek. Całość prezentowała się świeżo, elegancko i bardzo letnio. Nawet zwykły rodzinny obiad zyskał zupełnie inną oprawę.

Myślę też o wykorzystaniu go podczas spotkań w ogrodzie albo na tarasie. Granatowo-białe pasy świetnie wpisują się w wakacyjny klimat i dobrze komponują się z drewnianymi meblami ogrodowymi oraz jasnymi tekstyliami. Lubię dodatki, które można wykorzystywać na wiele sposobów. Ten obrus sprawdzi się zarówno podczas codziennych posiłków, jak i rodzinnych uroczystości czy letnich przyjęć. To właśnie taka uniwersalność najbardziej mnie przekonuje.

Takie perełki znikają błyskawicznie. Nic dziwnego, że na półce zostało ich już tylko kilka

Coraz częściej przekonuję się, że najciekawsze dodatki do domu można znaleźć nie tylko w sklepach wnętrzarskich. Dyskonty regularnie wprowadzają kolekcje, które nawiązują do aktualnych trendów i pozwalają odświeżyć wnętrze niewielkim kosztem. Obrus Smukee Home jest tego dobrym przykładem. Za 29,99 zł trudno znaleźć równie efektowny dodatek, który tak łatwo odmienia wygląd stołu i wpisuje się w ponadczasowy styl Hamptons.

Oczywiście dostępność produktów zależy od konkretnego sklepu i liczby dostaw. W mojej Biedronce na półce zostało już zaledwie kilka sztuk, dlatego nie zdziwiło mnie, że wiele osób zatrzymywało się przy tym regale. Jeśli lubisz wnętrza inspirowane nadmorskimi rezydencjami, jasne dodatki i ponadczasowe wzory, warto zwrócić uwagę na tę propozycję. Czasami wystarczy jeden dobrze dobrany element, aby całe wnętrze zyskało zupełnie nowy charakter, a obrus za niespełna 30 zł świetnie to udowadnia.