Wrzesień zawsze robi małe zamieszanie w mojej szafie. Rano jest chłodno, po południu wychodzi słońce, a ja nie mam ochoty już wskakiwać w typowo letnie ubrania. Wtedy wracam do dzianiny. Lubię ją za to, że dobrze wygląda przy prostych dodatkach i nie wymaga budowania całej stylizacji od zera. Sukienka jest pod tym względem jeszcze prostsza niż sweter. Nie zastanawiam się, jakie spodnie do niej dobrać. Zostaje tylko decyzja, czy danego dnia wybieram botki, czy sportowe buty.
Lidl postawił na luźny krój zamiast sukienki przyklejonej do sylwetki. Rozmiar L odpowiada tutaj 44/46
To właśnie krój zainteresował mnie najbardziej. Lidl opisuje tę sukienkę Esmara wprost jako luźną. Nie jest to więc moje przypuszczenie na podstawie zdjęcia. Model występuje w rozmiarach od XS 32/34 do L 44/46, a dodatek elastanu LYCRA ma według producenta pomagać w dopasowaniu i zachowaniu kształtu. Podoba mi się natomiast sama idea. Jesienią nie zawsze mam ochotę na obcisłą dzianinę, pod którą odznacza się każdy element garderoby. Wolę swobodniejszą formę. Mogę normalnie usiąść, założyć płaszcz i nie spędzać dnia na poprawianiu materiału.
Zobacz także:
Sukienka ma długie rękawy i golf. Lidl oferuje trzy warianty kolorystyczne, beżowy, czarny oraz biały. Beżowa wersja ma charakterystyczny warkoczowy splot, natomiast przy czarnej i białej zastosowano splot strukturalny. To niewielka różnica, ale właśnie faktura sprawia, że dzianina nie wygląda zupełnie gładko.
fot. lidl.pl
Do botków wygląda bardziej elegancko, a sneakersy od razu odbierają jej powagę. Jedna sukienka daje mi kilka prostych zestawów
Najpierw wersja, którą wybieram najchętniej jesienią. Sukienka, botki i dłuższy płaszcz albo klasyczny trencz. Do tego większa torebka i właściwie nic więcej nie jest mi potrzebne. Golf już sam w sobie tworzy wykończoną górę stylizacji, więc rezygnuję z dodatkowego szalika, dopóki pogoda na to pozwala. Kiedy chcę wyglądać bardziej codziennie, zmieniam tylko buty. Zakładam sneakersy, narzucam krótszą kurtkę i ta sama sukienka traci bardziej elegancki charakter. Właśnie takie ubrania najbardziej lubię kupować. Nie chcę rzeczy, która pasuje do jednych butów i jednej okazji.
Szukasz modowych perełek? To też warto sprawdzić: Dzianinowa kiecka podbija szafy eleganckich 50-tek. Pepco chyba zapomniało dopisać cyfrę na metce, kosztuje tylko 17 zł
Czarna wersja jest dla mnie najbardziej uniwersalna. Widzę ją zarówno z jasnym płaszczem, jak i z czarnymi botkami. Beżowa ma bardziej miękki, jesienny charakter i dobrze wygląda w otoczeniu brązów, karmelu czy kremu. Biała natomiast mocniej przyciąga uwagę i daje ciekawą bazę pod ciemniejszą kurtkę. Nie trzeba też na siłę dodawać wielu ozdób. Dzianina sama ma widoczną strukturę, szczególnie w wersji z warkoczowym splotem. Duża biżuteria, wzorzysta torebka i mocno zdobione buty mogą już zrobić zbyt wiele. Ja przy takim fasonie wolę prostotę.
W składzie nie ma wełny i warto wiedzieć o tym przed zakupem. Sukienka powstała głównie z poliakrylu i poliestru
Dzianinowy wygląd może automatycznie kojarzyć się z wełnianym swetrem, ale tutaj trzeba spojrzeć na metkę. Sukienka składa się w 67 procentach z poliakrylu, w 30 procentach z poliestru pochodzącego z recyklingu oraz w 3 procentach z elastanu LYCRA. Lidl podaje również, że produkt zawiera co najmniej 30 procent materiałów z recyklingu i ma certyfikat RCS. Dla jednych taki skład nie będzie problemem, inni szukają jesienią przede wszystkim wełny albo dużej zawartości naturalnych włókien. Ja zawsze sprawdzam to przed zakupem, bo sama nazwa „dzianinowa” niewiele mówi o materiale. Tutaj przynajmniej dokładnie wiadomo, czego się spodziewać.
Sukienka kosztuje obecnie 39,99 zł. Przy całym ubraniu na jesień taka kwota od razu zwraca moją uwagę, szczególnie gdy mogę później zmieniać charakter stylizacji samymi butami i okryciem. Nie kupuję jej jednak wyłącznie dlatego, że jest niedroga. Najpierw sprawdzam tabelę wymiarów. Szczególnie przy luźnym fasonie nie chcę automatycznie brać większego rozmiaru z obawy, że dzianina będzie zbyt dopasowana. Lidl podaje konkretną rozmiarówkę, a krój opisuje jako luźny, więc od tego zaczynam wybór.

Obserwuj nas na Google







