Listopad dopiero się zaczął, ale ja już powoli kompletuję mikołajkowe upominki. Nie lubię zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, bo potem człowiek biega między sklepami, kupuje cokolwiek i jeszcze przepłaca. Zresztą wcale nie uważam, że dziecięcy prezent musi być wielki i kosztowny. Nieraz najwięcej radości sprawiają zupełnie niepozorne drobiazgi, szczególnie te, przy których można coś stworzyć samodzielnie. Ostatnio właśnie na taki pomysł trafiłam w Pepco.

W Pepco znalazłam kreatywny zestaw za 8 zł. Do mikołajkowej paczki pasuje jak ulał

Na dziale z artykułami plastycznymi wypatrzyłam zestaw Art & Paper Poke Painting za zaledwie 8 zł. Na opakowaniu widnieje urocza księżniczka z różowymi włosami, złotą koroną i kolorową sukienką. Nie jest to jednak zwykła kolorowanka, którą wystarczy wypełnić kredkami. Tutaj cała zabawa polega na tworzeniu obrazka z wykorzystaniem kolorowych kawałków materiału.

Zobacz także:

Spodobał mi się efekt przestrzennej sukienki. Barwne fragmenty układają się w miękkie, pofałdowane warstwy, dzięki czemu ilustracja nabiera zupełnie innego charakteru niż tradycyjny rysunek. Żółć, granat, fiolet, pomarańcz i czerwień tworzą wesołą, bajkową kompozycję, którą dziecko może później z dumą pokazać domownikom.

fot. materiały własne Story.pl

Za taką kwotę chętnie dorzuciłabym zestaw do większego prezentu albo potraktowała go jako samodzielny upominek na mikołajki. To miła odmiana od plastikowych drobiazgów, które często po prostu zajmują miejsce w dziecięcym pokoju. Oczywiście przed wręczeniem sprawdziłabym oznaczenie wieku i instrukcję na opakowaniu, szczególnie że zabawa wymaga posługiwania się niewielkimi elementami.

Zwykłe kolorowanie to już za mało? Ta zabawa angażuje dłonie i wyobraźnię

W zestawach typu Poke Painting chodzi o umieszczanie małych kawałków materiału w odpowiednich miejscach obrazka, tak aby stopniowo powstała kolorowa, wypukła kompozycja. Nie trzeba przy tym tworzyć skomplikowanych rysunków ani mieć szczególnych zdolności plastycznych. Największa frajda tkwi w samym układaniu barw i obserwowaniu, jak płaska ilustracja zmienia się w przestrzenną pracę.

Podoba mi się również to, że taka aktywność wymaga od dziecka skupienia i precyzyjnych ruchów palców. Dobieranie kolorów, chwytanie drobnych fragmentów i umieszczanie ich na obrazku może być przyjemnym ćwiczeniem koordynacji ręka-oko oraz motoryki małej. Przy okazji dziecko samo decyduje, jak będzie wyglądała jego praca, zamiast tylko oglądać gotowy efekt.

Nie oczekiwałabym jednak, że jeden zestaw zajmie malucha na całe godziny. Wszystko zależy od wieku, cierpliwości i zainteresowań dziecka. Dla jednego będzie to świetna rozrywka, a drugie po kilku minutach zechce zająć się czymś innym. Mimo to uważam, że warto mieć pod ręką takie spokojniejsze zajęcie, szczególnie gdy za oknem szybko robi się ciemno.

Zobacz też: Nie tracę czasu na szukanie prezentów w grudniu. Już znalazłam hit dla dzieci w Pepco, rozwija motorykę i wyobraźnię

Zimowe popołudnia bez telefonu i telewizora. Mały prezent może dać mnóstwo frajdy

Przygotowując upominki dla dzieci, staram się szukać rzeczy, które zachęcają je do samodzielnego działania. Nie chodzi o całkowite rezygnowanie z elektronicznych zabawek, bo przecież one również potrafią sprawiać ogromną radość. Lubię jednak, gdy wśród prezentów znajdzie się coś, co nie potrzebuje baterii, ładowarki ani ekranu.

Zestaw plastyczny, taki jak ten z Pepco, można wykorzystać podczas spokojnego popołudnia przy kuchennym stole. Wystarczy przygotować wygodne miejsce do pracy, uporządkować kolorowe elementy i pozwolić dziecku działać we własnym tempie. Młodszym dzieciom przyda się pomoc dorosłego, zwłaszcza przy drobnych częściach.

Gotową pracę można później postawić na półce albo zachować w pudełku z dziecięcymi pamiątkami. Lubię takie drobiazgi, bo oprócz samej zabawy zostaje po nich coś własnoręcznie wykonanego. A to często znacznie przyjemniejsze wspomnienie niż kolejny gadżet schowany na dnie szuflady.