Kiedy za oknem robi się szaro, coraz częściej mam ochotę coś zmienić w mieszkaniu. Nie chodzi mi o wielki remont, wymianę mebli czy malowanie ścian. Zwykle wystarcza mi nowa poszewka na poduszkę, miękki koc albo inne zasłony. Jesienią szczególnie lubię otaczać się głębokimi, spokojnymi kolorami. Beże i kremy nadal mają u mnie swoje miejsce, ale ostatnio coraz bardziej ciągnie mnie do ciemnej zieleni. Wygląda elegancko, pięknie łączy się z drewnem i sprawia, że wnętrze nabiera przytulności. Właśnie dlatego kiedy zobaczyłam w Pepco zasłony w takim odcieniu, od razu zaczęłam wyobrażać sobie, jak wyglądałyby w moim salonie.

Jesienią i zimą warto zwrócić uwagę na okna. Ten 1 niedoceniany dodatek może poprawić komfort cieplny w mieszkaniu i oszczędzić na rachunkach

Jesienią zwykle skupiamy się na tym, żeby odpowiednio ustawić kaloryfery, uszczelnić drzwi i nie wychładzać pomieszczeń podczas wietrzenia. Tymczasem warto przyjrzeć się również temu, co wisi w oknach. Sama przez długi czas traktowałam zasłony wyłącznie jako dekorację. Dopiero później zaczęłam zwracać uwagę na to, że ich grubość i sposób zawieszenia mogą wpływać na komfort w pokoju.

Zobacz także:

Grubsze zasłony mogą ograniczać odczuwanie chłodu w pobliżu okien, szczególnie wieczorem i nocą. Tworzą bowiem dodatkową warstwę izolacyjną pomiędzy szybą a wnętrzem pomieszczenia. Dzięki temu mogą częściowo ograniczać wymianę ciepła w tej strefie i zmniejszać nieprzyjemne uczucie zimna.

Jest jednak jedna ważna zasada, o której zawsze staram się pamiętać. Zasłony nie powinny szczelnie zakrywać grzejnika. Gdy gruby materiał wisi bezpośrednio przed kaloryferem, może utrudniać rozchodzenie się ciepła po pokoju. Wtedy zamiast poprawiać komfort, niepotrzebnie ograniczamy skuteczność ogrzewania. Właśnie dlatego przed zakupem warto sprawdzić, gdzie znajduje się grzejnik i jak będą układały się zasłony po ich zaciągnięciu.

Szmaragdowe zasłony welurowe z Pepco wyglądają bardzo elegancko. W komplecie są dwa panele o długości 250 cm

W związku z tym, że i tak szukałam nowych dodatków do domu, najmocniej skupiłam się właśnie na dekoracji okien. I tak w Pepco wypatrzyłam ciemnozielone zasłony z kolekcji Festive, które od razu skojarzyły mi się z eleganckim salonem. Mają głęboki, szmaragdowy odcień z lekką nutą butelkowej zieleni. To kolor, który pięknie prezentuje się zarówno przy dziennym świetle, jak i wieczorem, kiedy w pokoju świecą lampy.

Najbardziej spodobała mi się ich miękka, welurowa powierzchnia. Materiał ma delikatny połysk, dzięki któremu w zależności od ułożenia tkaniny pojawiają się na nim jaśniejsze i ciemniejsze refleksy.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Na opakowaniu znajduje się oznaczenie Heavy Curtain, czyli gruba zasłona. To dobra wiadomość dla osób, które szukają czegoś bardziej mięsistego. Dużym plusem jest także to, że opakowanie zawiera dwie zasłony. Każda ma wymiary 140 × 250 cm. Pozwalają one symetrycznie udekorować okno, co szczególnie podoba mi się w salonie i sypialni.

Butelkowa zieleń pasuje nie tylko do świątecznych dekoracji. Tak urządziłabym salon z zasłonami z Pepco jesienią

Pierwsze połączenie, jakie przyszło mi do głowy, to szmaragdowe zasłony i kremowa kanapa. Bardzo lubię takie kontrasty. Jasne meble sprawiają, że wnętrze wygląda lekko, a ciemniejszy materiał przy oknie dodaje mu charakteru. Do tego wystarczyłoby kilka beżowych poduszek i miękki koc. Na stoliku postawiłabym ceramiczny wazon z gałązkami albo niewielką lampkę dającą ciepłe światło. Nie potrzebowałabym wielu dodatkowych dekoracji, ponieważ głęboka zieleń sama w sobie jest wyrazista. Przy takim tle nawet zwykła drewniana komoda wyglądałaby ciekawiej.

Bardzo podoba mi się również połączenie szmaragdu z naturalnym drewnem. Dębowa podłoga, jasny stolik kawowy i plecione kosze pięknie równoważą elegancki charakter weluru. Dzięki temu salon nie wygląda zbyt oficjalnie. Nadal jest przytulny i domowy.

To również może cię zainteresować: Nie wydaję fortuny na fachowca, sama robię sobie nowe ściany w mieszkaniu. Wystarczy 1 popołudnie i to cudeńko z Sinsay

W grudniu wystarczyłoby wymienić kilka drobiazgów. Zamiast jesiennych gałązek i liści postawiłabym stroik z igliwia, a obok lampki ustawiła niewielką choinkę. Szmaragdowa zieleń pięknie łączy się ze złotymi i czerwonymi dekoracjami.