Przy ostatnich porządkach spojrzałam na jedną ze ścian w domu i pomyślałam, że zdecydowanie czegoś jej brakuje. Z drugiej strony nie miałam ochoty kupować następnego plakatu ani kombinować z kilkoma ramkami, które później trzeba równo rozmieścić. Coraz bardziej podobają mi się dekoracje, które nie tylko zajmują miejsce na ścianie, ale faktycznie coś dają. I właśnie do tej kategorii zaliczam duże lustra. Potrafią rozjaśnić pokój, optycznie dodać mu przestrzeni i zastąpić kilka mniejszych ozdób.
Złote lustro z Pepco kosztuje 80 zł. Łukowy kształt robi na ścianie całą aranżację
Przeglądając ofertę Pepco, zatrzymałam się przy lustrze ściennym w złotej ramie. Kosztuje 80 zł i ma 53 na 78 cm, więc nie jest małym lusterkiem, które ginie gdzieś pomiędzy innymi dekoracjami. To już rozmiar, który można wykorzystać jako główny element aranżacji ściany.
Zobacz także:
Najbardziej spodobał mi się łukowy kształt. Lustro trochę przypomina mi wysokie okno, jakie można zobaczyć w oranżeriach albo starszych kamienicach. Dodatkowe geometryczne linie wokół tafli wzmacniają ten efekt. Dzięki nim dekoracja jest ciekawsza, ale nadal pozostaje na tyle prosta, że nie narzuca całemu pomieszczeniu konkretnego stylu.
fot: pepco.pl
Złoty kolor ramy też ma tutaj znaczenie. Przy białej, kremowej, beżowej czy jasnoszarej ścianie może być delikatnym akcentem, który ociepli wnętrze. Sama nie dokładałabym już obok wielu ozdób. W moim przypadku właśnie prostota sprawdza się najlepiej, bo im więcej drobiazgów pojawia się na ścianie, tym szybciej mam wrażenie bałaganu.
Duże lustro może optycznie powiększyć mały pokój. Wystarczy dobrze wybrać dla niego miejsce
Kiedyś traktowałam lustro głównie jako rzecz, przed którą sprawdza się fryzurę przed wyjściem. Dopiero później przekonałam się, jak bardzo jego ustawienie może zmienić odbiór całego wnętrza. W małych mieszkaniach jest to szczególnie przydatne.
Najprostszy sposób to zawieszenie lustra tam, gdzie będzie odbijało jasną część pokoju. Może to być ściana naprzeciwko okna albo miejsce ustawione względem niego pod takim kątem, aby w tafli pojawiało się naturalne światło. Pomieszczenie może wtedy wydawać się jaśniejsze i bardziej przestronne. Nie oznacza to oczywiście, że nagle przybędzie nam kilka metrów kwadratowych, ale wizualna różnica potrafi być zauważalna.
Takie lustro widziałabym szczególnie w przedpokoju, sypialni lub salonie. W wąskim korytarzu lustro może sprawić, że przestrzeń będzie wydawała się mniej ciasna. W salonie można zawiesić je nad niewysoką komodą, a w sypialni wykorzystać na pustej ścianie, na której wcześniej brakowało wyraźniejszego akcentu.
Przy okazji jest to rozwiązanie praktyczniejsze niż kolejna dekoracja służąca wyłącznie do oglądania. Przed wyjściem można szybko zerknąć w lustro, a przez resztę dnia pracuje ono na wygląd pomieszczenia. Właśnie takie rzeczy najbardziej lubię w domu, jedna rzecz, a kilka zastosowań.
W Pepco spodobało mi się także to: Weszłam do Pepco, a tu świeża dostawa. Porcelanowe, z tłoczonymi płatkami, a cena? Nie do uwierzenia
Pusta ściana nie potrzebuje galerii kilkunastu ramek. Z lustrem z Pepco można urządzić ją znacznie prościej
Duża pusta powierzchnia często kusi, żeby czymś ją szybko zapełnić. Sama już kilka razy popełniłam ten błąd. Najpierw pojawiał się obrazek, później drugi, następnie półeczka i jeszcze jakaś dekoracja. Po kilku miesiącach zamiast przytulnego kąta miałam ścianę, na której działo się zdecydowanie za dużo.
Przy tak charakterystycznym lustrze poszłabym w drugą stronę. Zawiesiłabym je jako główną dekorację, a resztę aranżacji zbudowała za pomocą rzeczy stojących niżej. Pod lustrem może znaleźć się prosta komoda lub konsola, a na niej lampka, niewielka roślina albo ceramiczna misa na drobiazgi. Nie potrzeba wiele.
Ciekawy efekt można uzyskać również w salonie nad komodą. Łukowa góra lustra przełamuje proste linie mebla, dzięki czemu całość nie wygląda zbyt ciężko. Z kolei w przedpokoju wystarczy nieduża szafka na buty i lampka lub koszyk na klucze. Taki układ jest łatwy do utrzymania w porządku, co dla mnie ma równie duże znaczenie jak sam wygląd.
Złota rama daje też sporo możliwości, ale nie oznacza, że wszystkie dodatki muszą być złote. Wręcz przeciwnie. Połączyłabym ją z drewnem, jasnymi kolorami, zielenią roślin albo prostymi czarnymi detalami. Dzięki temu wnętrze nie będzie wyglądało zbyt wystawnie.
Jest jeszcze jeden prosty sposób, który lubię szczególnie w niewielkich mieszkaniach. Zamiast ustawiać obok lustra wysokie dekoracje, dobrze zostawić wokół niego trochę pustej ściany. Taka wolna przestrzeń daje oczom odpocząć i mocniej podkreśla sam kształt lustra. Nie trzeba przecież wykorzystać każdego centymetra.
Za 80 zł dostajemy więc dekorację, która może zastąpić kilka ramek czy plakatów, a jednocześnie pełnić normalną funkcję lustra. Mnie najbardziej przekonuje właśnie ta praktyczna strona. Gdy mieszkanie nie jest duże, wolę kupić jedną rzecz, która rzeczywiście mi się przyda, niż pięć drobiazgów zajmujących kolejne półki. A tutaj łukowa forma i złota rama sprawiają, że lustro nie wygląda wyłącznie użytkowo.

Obserwuj nas na Google







