Jesień nad Bałtykiem lubię bardziej, niż kiedyś przypuszczałam. Nie ma już wakacyjnego ścisku, można długo spacerować, a po powrocie do ciepłego pokoju człowiek naprawdę czuje, że odpoczywa. Taki wyjazd nie musi też oznaczać tygodnia spędzonego wyłącznie na przechadzaniu się po promenadzie. Coraz więcej obiektów przygotowuje pobyty łączące wypoczynek z zabiegami i dodatkowymi atrakcjami. Kiedy pokazałam mamie ofertę Sanatorium Uzdrowiskowego Lech w Kołobrzegu, zainteresowała ją jedna rzecz. Wieczorki taneczne. „Dzwoń do Krysi, jedziemy”, usłyszałam niemal natychmiast.
Siedem nocy w Kołobrzegu i pokój z balkonem to dopiero początek. Pakiet 60+ obejmuje również śniadania i obiadokolacje
Oferta dla seniorów obejmuje tygodniowy pobyt, czyli siedem noclegów w pokoju z balkonem. Turnusy rozpoczynają się w sobotę albo niedzielę i kończą po tygodniu w ten sam dzień. Pakiet dostępny jest obecnie na wybrane terminy od 24 października do 20 grudnia 2026 roku. Mogą z niego korzystać osoby, które ukończyły 60 lat, a podczas meldowania trzeba pokazać dokument potwierdzający wiek. Cena pobytu zaczyna się od 226 zł za osobę za noc. To jednak nie jest sam nocleg. W pakiecie znajdują się dwa posiłki dziennie, śniadanie i obiadokolacja podawane w formie bufetu. Pobyt rozpoczyna się obiadokolacją w dniu przyjazdu, a kończy śniadaniem w dniu wyjazdu.
Zobacz także:
Warto zwrócić na to uwagę przed rezerwacją, ponieważ nie jest to pełne wyżywienie. Lunch można dokupić osobno. Hotel dla seniora informuje o dodatkowych opłatach, dotyczą też między innymi parkingu, wypożyczenia szlafroka oraz opłaty miejscowej. Dzięki temu od razu wiadomo, co rzeczywiście znajduje się w podstawowej ofercie, a za co na miejscu trzeba zapłacić dodatkowo. Dla mnie najciekawsze jest jednak to, że pobyt nie ogranicza się do noclegów i jedzenia. W planie jest sporo zajęć, więc mama z Krysią raczej nie spędzą tygodnia na zastanawianiu się, co ze sobą zrobić.
fot. Adobe Stock | Maciej Duczynski
Dziesięć zabiegów ustala się po konsultacji z fizjoterapeutą. Do tego dochodzi gimnastyka w basenie i możliwość korzystania z siłowni
Na początku pobytu przewidziano konsultację fizjoterapeutyczną, podczas której ustalane są zabiegi. Pakiet obejmuje ich łącznie dziesięć. Wśród nich znajduje się jedna kąpiel do wyboru, perełkowa, solankowa albo hydromasaż, jeden odcinkowy okład borowinowy i jedna sesja na fotelu masującym. Pozostałych siedem zabiegów wybiera się z przygotowanej listy. Są na niej między innymi inhalacje solankowe, tlenoterapia, ultradźwięki, prądy TENS, Sollux, magnetronik czy masaż wirowy kończyn.
Szukasz turystycznych inspiracji? To też warto zobaczyć: Olej Morskie Oko. Ta tatrzańska perełka zachwyca widokami jak z Alp, a trasa to pestka dla osób 60+
Zabiegi odbywają się w dni robocze, od poniedziałku do piątku. Nie wykonuje się ich w dniu przyjazdu i wyjazdu. To istotny szczegół przy planowaniu całego tygodnia. W przypadku przeciwwskazań do korzystania z zabiegów cena pakietu nie zostaje obniżona, a niewykorzystanych świadczeń nie można dowolnie zamieniać na inne. Do tego dochodzą cztery zajęcia gimnastyki w basenie, na które trzeba wcześniej zapisać się u fizjoterapeuty. Osoby, które wolą ćwiczyć samodzielnie, mogą korzystać z siłowni. Jest też możliwość wypożyczenia kijków do nordic walking. I właśnie taki plan spodobał się mojej mamie. Nie jedzie wyłącznie „na zabiegi”. Rano ma swoje zajęcia, później może wyjść z Krysią na spacer, a po południu nadal zostaje sporo możliwości spędzenia czasu na miejscu.
Basen, sucha sauna i jacuzzi są dostępne bez limitu w godzinach otwarcia. Po zabiegach można więc zamienić plan dnia na zwykły odpoczynek
W pakiecie znalazło się nielimitowane korzystanie z basenu, suchej sauny i jacuzzi w godzinach ich otwarcia. Basen wewnętrzny ma część z masażami płaszczowymi oraz masażem podwodnym. W dni robocze harmonogram uwzględnia między innymi poranne gimnastyki oraz późniejsze godziny przeznaczone na rekreację. W weekendy i święta obowiązują inne godziny, dlatego przed zejściem na basen najlepiej zerknąć na aktualny rozkład. Z sauną jest jeszcze jeden praktyczny szczegół. Chęć skorzystania z niej należy zgłosić ratownikowi około godziny przed planowanym seansem. Nie zakładam więc klapek i nie schodzę na dół bez zapowiedzi, tylko wcześniej organizuję sobie wieczór.
Taki dostęp do strefy rekreacyjnej szczególnie doceniam jesienią. Nad morzem pogoda potrafi zmienić plany w ciągu kilku godzin. Gdy jest przyjemnie, wychodzę na spacer. Kiedy zaczyna padać i wiać, nie jestem skazana na siedzenie w pokoju. Basen, jacuzzi i sauna dają alternatywę bez wychodzenia z obiektu. Mama od razu zauważyła jeszcze jeden punkt programu. W ramach pobytu każdy gość dostaje voucher na kawę i ciasto w kawiarni. Już widzę ją z Krysią przy stoliku, gdy po południu omawiają cały dzień i planują, co założą wieczorem.
„Tylko weź wygodne buty”, powiedziała mama do Krysi. Na wieczorki taneczne wstęp jest wliczony w pobyt
To właśnie ten element ostatecznie przekonał moje dwie seniorki. Sanatorium informuje o bezpłatnym wstępie na wieczorki taneczne organizowane w kawiarni. Nie dopisuję do tego konkretnej liczby imprez ani ich terminów, bo takich informacji w opisie pakietu nie podano. Przed wyjazdem najlepiej więc sprawdzić aktualny program bezpośrednio w obiekcie. Sam pomysł bardzo mi się jednak podoba. Pobyt z zabiegami nie musi oznaczać chodzenia w szlafroku od gabinetu do pokoju. Jest czas na ruch, odpoczynek i zwykłą rozrywkę. Dla wielu osób możliwość poznania innych kuracjuszy i wspólnego spędzenia wieczoru jest równie ważna jak basen czy dodatkowa kawa w kawiarni.
Mama już oczywiście podeszła do sprawy organizacyjnie. Krysia ma zabrać wygodne buty, a obie zgodnie uznały, że kijki do nordic walking przydadzą się rano. Po południu jacuzzi, wieczorem muzyka. Przy takim planie zaczynam podejrzewać, że po tygodniu to ja będę potrzebowała odpoczynku od słuchania ich opowieści. Trzeba tylko pilnować terminu. Jesienna odsłona oferty kończy się przed świętami, a pobyty mają określoną długość i zasady. To propozycja skierowana konkretnie do osób po sześćdziesiątce, nie zwykła promocja dostępna dla każdego. Mama uznała jednak, że skoro metryka wreszcie daje jej jakiś przywilej, zamierza z niego korzystać. Krysia podobno już pakuje sukienkę.

Obserwuj nas na Google







