Jesienna garderoba ma u mnie jedną przewagę nad letnią. Mogę wreszcie bawić się warstwami, łączyć różne faktury i wyciągnąć z szafy moje ulubione beże, brązy oraz kremy. Jednocześnie właśnie wtedy najtrudniej dobrać okrycie wierzchnie. Rano jest zimno, po południu wychodzi słońce, a kolejnego dnia wieje i pada. Właśnie dlatego ta pikowana kurtka z Lidla od razu mnie urzekła.
Chłodniejsze dni tuż-tuż, więc tym razem nie czekam z kurtką do ostatniej chwili. Marzyła mi się pikówka ze sweterkowymi rękawami i taki model znalazłam w Lidlu
Co roku popełniałam podobny błąd. Dopóki rano mogłam wyjść w marynarce albo grubszym swetrze, przekonywałam samą siebie, że kurtka może jeszcze poczekać. Później przychodził pierwszy naprawdę zimny tydzień i zaczynałam nerwowo szukać czegoś cieplejszego. W tym roku postanowiłam zrobić odwrotnie. Wolę kupić kurtkę wcześniej i mieć ją w szafie, zamiast wybierać przypadkowy model pod presją pogody. Miałam jednak kilka konkretnych wymagań.
Zobacz także:
Nie chciałam bardzo szerokiej, ciężkiej pikówki. Owszem, lubię wygodne fasony, ale zależało mi, żeby kurtka nie zdominowała całej sylwetki. Szukałam modelu luźnego, który pomieści sweter, ale nadal będzie wyglądał lekko. Od pewnego czasu podobały mi się również kurtki łączące dwa różne wykończenia rękawów. Pikowana góra zestawiona z dzianinowym fragmentem daje ciekawy efekt warstw, bez konieczności zakładania kilku rzeczy jedna na drugą. Właśnie coś takiego chodziło mi po głowie.
Do tego wymarzyłam sobie jasny kolor. Jesienią mam ogromną słabość do beżu, szczególnie takiego delikatnego, który kojarzy mi się z kaszmirowymi swetrami. Pasuje do czekoladowego brązu, czerni, jeansu i kremowych spodni, więc nie muszę później budować garderoby od nowa wokół jednej kurtki. Idealne połączenia tych cech znalazłam w Lidlu. Gdy zobaczyłam cenę, zaczęłam czytać opis znacznie dokładniej.
Pikowana kurtka z Lidla kosztuje 89,90 zł i ma luźny krój. Kaptur, wydłużony tył i dzianinowe rękawy robią całą stylizację
Pikowana kurtka damska Esmara kosztuje 89,90 zł. Właśnie cena zwróciła moją uwagę jako pierwsza, ale po przeczytaniu informacji o produkcie znalazłam znacznie więcej ciekawych szczegółów. Model jest dostępny m.in. w pięknym beżowym kolorze. Ma luźny krój, duży kaptur oraz przedłużony tył. Są również boczne kieszenie, które jesienią uważam właściwie za obowiązkowe. Mogę schować do nich telefon, klucze albo po prostu wsunąć dłonie, kiedy zaczyna robić się chłodno.
fot. lidl.pl
Najbardziej charakterystyczne są jednak rękawy. W beżowym wariancie mają dzianinowe przedłużenie z elastycznymi ściągaczami. To właśnie ono daje efekt, który tak mi się spodobał. Wygląda trochę tak, jakbym pod pikowaną kurtkę założyła dodatkowy sweter z długimi rękawami.
Sama kurtka zapinana jest na zamek błyskawiczny na całej długości. Producent podaje również, że materiał wierzchni jest wodoodporny dzięki wykończeniu Bionic Finish Eco, a kurtka jest wiatroodporna. Przy kapryśnej jesiennej pogodzie takie cechy są dla mnie zdecydowanym plusem. W beżowym wariancie materiał wierzchni, podszewka i wypełnienie wykonane są w 100% z poliestru pochodzącego z recyklingu. Dzianinowe części rękawów zawierają 98% poliestru pochodzącego z recyklingu oraz 2% elastanu. Rozmiarówka obejmuje warianty od XS, czyli 32/34, do XL, czyli 48/50.
Beżową pikówkę połączę z czekoladowym brązem, jeansem i botkami. Przy łagodniejszej zimie może zostać ze mną dłużej niż tylko do listopada
Największą zaletą beżowej kurtki jest dla mnie to, że praktycznie nie muszę zastanawiać się, z czym ją połączyć. Przy tak neutralnym kolorze większość mojej jesiennej szafy już do niej pasuje.
Na zwykły dzień wybrałabym proste jeansy, cienki sweter i sportowe buty. Dzianinowe przedłużenia rękawów już same w sobie dodają stylizacji ciekawej warstwy, więc pod spodem nie potrzebuję bardzo ozdobnej góry. Znacznie bardziej jesienny zestaw stworzyłabym jednak z czekoladowym brązem. Beżowa pikówka, brązowe spodnie, kremowy golf i botki to dokładnie ta paleta, którą lubię o tej porze roku. Do tego wystarczyłaby duża torba w koniakowym albo ciemnobrązowym kolorze.
To również może cię zainteresować: W żadnej pikowanej kurtce nie wyglądałam tak zgrabnie. Ta z Pepco ma wysoki kołnierz, kaptur i prążkowane ściągacze przy rękawach
Nie bałabym się też czerni. Czarne spodnie i buty mogą być spokojnym tłem dla jasnej kurtki. To dobre rozwiązanie szczególnie wtedy, gdy nie mam rano czasu na kombinowanie ze stylizacją. Widzę tę kurtkę również w bardziej kobiecym wydaniu. Dzianinowa sukienka midi, kryjące rajstopy, botki i jasna pikówka mogą stworzyć wygodny zestaw na chłodniejszy dzień. A co z zimą? Przy łagodniejszej pogodzie kurtka może przydać się również w cieplejsze zimowe dni, szczególnie przy odpowiednich warstwach pod spodem.

Obserwuj nas na Google







