Jeszcze do niedawna regularnie umawiałam się na manicure hybrydowy. Efekt był piękny, ale każda wizyta oznaczała kolejny wydatek rzędu kilkudziesięciu, a czasem nawet ponad stu złotych. Zaczęłam więc szukać alternatywy, która pozwoli mi cieszyć się zadbanymi paznokciami bez rezygnowania z trwałości. W Rossmannie trafiłam na produkt, który od dawna robi furorę w Korei Południowej i podbija media społecznościowe. Hybryda w naklejkach marki Ohora kosztuje teraz 39,99 zł, a jedno opakowanie wystarcza nawet na kilka stylizacji. Po przeliczeniu wychodzi około 13 zł za manicure, który może utrzymać się nawet dwa tygodnie.

Nie potrzebuję już wprawy ani precyzyjnego malowania. Naklejki robią całą pracę za mnie

Przyznam, że do tej pory sceptycznie podchodziłam do wszystkich naklejek na paznokcie. Wydawało mi się, że będą wyglądały sztucznie albo zaczną odklejać się już po kilku dniach. Dopiero kiedy zobaczyłam filmy pokazujące działanie produktów Ohora z Rossmanna, postanowiłam dać im szansę. Marka pochodzi z Korei Południowej, czyli kraju, który od lat wyznacza trendy nie tylko w pielęgnacji skóry, ale również w manicure. To właśnie tam powstała technologia półutwardzonych naklejek hybrydowych, które nie są zwykłymi ozdobami przyklejanymi do paznokci. Każda naklejka składa się z aż pięciu warstw żelu o różnym składzie molekularnym. Dzięki temu po utwardzeniu w lampie LED zachowuje się bardzo podobnie do klasycznej hybrydy wykonywanej w salonie.

Zobacz także:

Najbardziej spodobało mi się to, że nie muszę już walczyć z zalanymi skórkami ani poprawiać smug lakieru. W zestawie znajduje się 30 naklejek w różnych rozmiarach, dlatego bez problemu dopasowałam je do wszystkich paznokci. Producent dołącza także pilniczek, drewniany patyczek oraz waciki do odtłuszczenia płytki, więc praktycznie wszystko, co potrzebne do wykonania manicure, znajduje się w jednym opakowaniu. Sama aplikacja zajęła mi około 20 minut. To znacznie mniej niż klasyczne malowanie hybrydą, zwłaszcza gdy doliczyć czas na przygotowanie paznokci i poprawianie ewentualnych niedoskonałości. Tutaj wystarczy przykleić odpowiedni rozmiar naklejki, wygładzić ją, usunąć nadmiar pilniczkiem i utwardzić pod lampą.

fot. rossmann.pl

Efekt wygląda jak po wyjściu z salonu. Nic dziwnego, że Ohora stała się hitem 

Nie bez powodu marka Ohora zrobiła tak dużą karierę w mediach społecznościowych. Influencerki z Korei, Stanów Zjednoczonych i Europy od miesięcy pokazują, jak szybko można uzyskać profesjonalny manicure bez konieczności wizyty u kosmetyczki. Ja wybrałam odcień Cream Rose, który producent opisuje jako kolor inspirowany marsalą. To połączenie winnej czerwieni z delikatnym brązowym akcentem. Na żywo prezentuje się niezwykle elegancko i świetnie wpisuje się w jesienne trendy. Taki kolor pasuje zarówno do codziennych stylizacji, jak i bardziej eleganckich okazji.

Jeżeli szukasz produktów kosmetycznych, które odmieniają życie, to też warto sprawdzić: Za 17,99 zł trudno o lepszy skład. Ten krem z Hebe ma 6 ceramidów i niacynamid

Po utwardzeniu paznokcie zyskały piękny połysk i gładką powierzchnię. Osoby, którym pokazałam efekt, były przekonane, że dopiero wróciłam z salonu kosmetycznego. Trudno się dziwić, bo naklejki naprawdę wyglądają jak klasyczna hybryda. Producent deklaruje trwałość nawet do 14 dni i z moich doświadczeń wynika, że jest to całkiem realny wynik, jeśli paznokcie zostały dobrze przygotowane przed aplikacją. Oczywiście wszystko zależy od codziennych obowiązków i kondycji płytki, ale przy zwykłym użytkowaniu manicure utrzymuje się naprawdę długo. Dużą zaletą jest również zdejmowanie. Nie trzeba spiłowywać całej warstwy ani długo moczyć paznokci w acetonie. Dzięki temu płytka jest mniej narażona na uszkodzenia, co docenią osoby mające kruche lub cienkie paznokcie.

Coraz więcej kobiet wybiera domowy manicure. Chodzi nie tylko o oszczędność pieniędzy

Nie ukrywam, że ceny usług kosmetycznych w ostatnich latach mocno wzrosły. Regularny manicure hybrydowy wykonywany w salonie oznacza wydatek od kilkudziesięciu do nawet ponad stu złotych co kilka tygodni. W skali roku robi się z tego naprawdę pokaźna kwota. Nic dziwnego, że coraz więcej osób szuka sposobów na wykonywanie manicure w domu. Nowoczesne produkty sprawiają, że nie trzeba mieć dużego doświadczenia ani wyjątkowych zdolności manualnych. Naklejki hybrydowe są pod tym względem jednymi z najprostszych rozwiązań.

Podoba mi się również to, że produkt Ohora nie zawiera HEM – składnika, który u niektórych osób może wywoływać reakcje alergiczne. Naklejki zostały przebadane dermatologicznie, a producent podkreśla, że są bezpieczne dla paznokci. Jeżeli ktoś posiada lampę LED do hybryd, koszt wykonania kolejnych stylizacji jest naprawdę niewielki. W jednym opakowaniu znajduje się aż 30 naklejek, więc przy krótszych paznokciach lub odpowiednim dopasowaniu rozmiarów można wykonać więcej niż jeden manicure. W praktyce oznacza to, że pojedyncza stylizacja może kosztować około 13 zł, czyli wielokrotnie mniej niż w salonie.

Koreańskie trendy coraz śmielej wchodzą do polskich drogerii. Trudno się dziwić, skoro są tak wygodne

Jeszcze kilka lat temu koreańskie nowinki kosmetyczne kojarzyły się głównie z pielęgnacją twarzy. Dziś dołączają do nich również produkty do makijażu i manicure. Hybryda w naklejkach jest jednym z najlepszych przykładów tego, jak nowoczesna technologia może ułatwić codzienną pielęgnację. Rossmann coraz częściej wprowadza do swojej oferty kosmetyki, które wcześniej zdobywały popularność za granicą. Dzięki temu nie trzeba zamawiać ich z azjatyckich sklepów internetowych ani czekać kilku tygodni na przesyłkę. 

Jeżeli do tej pory rezygnowałaś z hybrydy z powodu kosztów albo obawiałaś się samodzielnego wykonywania manicure, takie rozwiązanie może okazać się świetnym kompromisem. Łączy wygodę, estetyczny efekt i znacznie niższą cenę niż regularne wizyty u stylistki paznokci. Ja wiem jedno – od kiedy odkryłam koreańskie naklejki hybrydowe, znacznie rzadziej myślę o umawianiu wizyty w salonie. Paznokcie wyglądają schludnie, aplikacja zajmuje kilkanaście minut, a w portfelu zostaje sporo pieniędzy na inne przyjemności.