Miałam kupić tylko balsam i szampon. Jak zwykle na chwilę zajrzałam do działu z dodatkami do domu i... wyszłam z zupełnie nieplanowanym zakupem. Ta niebieska szklanka od razu przykuła moją uwagę. Wygląda jak designerskie szkło z modnej kawiarni nad Morzem Śródziemnym, a kosztuje tylko 4,99 zł. Za taką cenę nawet się nie zastanawiałam.

Poszłam po kosmetyki, wróciłam z dekoracją do kuchni. Czasem najlepsze zakupy robi się przez przypadek

Rossmann kojarzy mi się przede wszystkim z kosmetykami, chemią gospodarczą i drobnymi akcesoriami do pielęgnacji. Dlatego za każdym razem, gdy trafiam tam na ciekawy dodatek do domu, jestem pozytywnie zaskoczona. Tym razem miało być szybko – balsam, pasta do zębów i do kasy. Los postanowił jednak inaczej. Przechodząc obok półki z akcesoriami do domu, zobaczyłam intensywnie kobaltowe szkło. Nie była to kolejna przezroczysta szklanka, jakich pełno w sklepach. Ten kolor od razu przywołał skojarzenia z greckimi wakacjami, nadmorskimi restauracjami i letnimi wieczorami przy lemoniadzie z lodem.

Zobacz także:

Wzięłam jedną do ręki i od razu zwróciłam uwagę na jej formę. Delikatnie fasetowane ścianki pięknie załamują światło, a grubsze szkło sprawia wrażenie solidnego i znacznie droższego, niż wskazuje metka. Pomyślałam, że nawet zwykła woda z plasterkiem cytryny będzie wyglądać w niej jak napój podany w designerskiej kawiarni. Największe zaskoczenie czekało jednak na etykiecie. Cena promocyjna wynosiła zaledwie 4,99 zł zamiast 7,99 zł. Za tyle trudno dziś kupić kawę na wynos, a tutaj dostałam dodatek, który naprawdę odmienił wygląd mojego stołu.

fot. mat. własne Story.pl

Kobalt wraca do wnętrzarskich trendów. Wystarczy jedna szklanka, by stół nabrał charakteru

Od kilku sezonów projektanci coraz śmielej sięgają po kolorowe szkło. Obok bursztynowych kieliszków czy oliwkowych wazonów ogromną popularnością cieszą się właśnie odcienie niebieskiego. Nic dziwnego – taki kolor natychmiast ożywia aranżację, ale jednocześnie pozostaje elegancki i ponadczasowy. Ta szklanka świetnie wpisuje się w trend inspirowany stylem śródziemnomorskim. Wystarczy zestawić ją z białymi talerzami, lnianym obrusem i drewnianą tacą, by stół zaczął przypominać ten z małej restauracji gdzieś na wybrzeżu Hiszpanii albo Grecji.

Jeżeli szukasz ciekawych inspiracji aranżacyjnych, to też warto sprawdzić: Mąż zapytał, ile wydałam na tę designerską lampę. Ryflowane szkło, pudrowy kolorek, złota podstawka... A to Sinsay za 19,99

Bardzo spodobało mi się również to, że nie trzeba od razu kupować całego kompletu. Nawet dwie lub cztery sztuki potrafią całkowicie odmienić codzienną zastawę. U mnie pojawiły się obok prostych białych naczyń i od razu zrobiły największe wrażenie. Kobaltowe szkło pięknie prezentuje się nie tylko podczas rodzinnego obiadu. Uwielbiam nalewać do niego mrożoną kawę, domową lemoniadę czy sok z pomarańczy. Kolor napoju w połączeniu z niebieskim szkłem wygląda niezwykle efektownie, dzięki czemu nawet zwykłe śniadanie nabiera bardziej wakacyjnego charakteru.

To nie tylko szklanki do picia. W domu znalazłam dla nich znacznie więcej zastosowań

Bardzo lubię dodatki, które są wielofunkcyjne, dlatego szybko zaczęłam wykorzystywać tę szklankę także w inny sposób. Wieczorem zamienia się w świecznik na tealight, który daje piękne refleksy światła. Na półce w łazience służy jako elegancki pojemnik na pędzle do makijażu, a na biurku trzymam w niej kolorowe długopisy. Latem świetnie sprawdza się również podczas spotkań z przyjaciółmi. Wystarczy wrzucić kostki lodu, plasterki limonki i kilka listków mięty, by najprostszy napój wyglądał jak serwowany w modnym beach barze.

Doceniam także jej uniwersalność. Pasuje zarówno do nowoczesnych wnętrz, jak i aranżacji w stylu coastal, hamptons, śródziemnomorskim czy skandynawskim. Jest na tyle charakterystyczna, że przyciąga wzrok, ale jednocześnie nie dominuje całej zastawy. To właśnie takie drobiazgi najczęściej robią największą różnicę. Nie trzeba wymieniać mebli ani kupować nowej zastawy, żeby odświeżyć wygląd kuchni czy jadalni.

Za mniej niż pięć złotych trudno o lepszy zakup. Teraz żałuję tylko jednego

Po kilku dniach użytkowania doszłam do jednego wniosku – powinnam była od razu kupić większy komplet. Za 4,99 zł naprawdę trudno znaleźć dodatek, który wygląda tak efektownie i jednocześnie jest praktyczny. Najbardziej cieszy mnie to, że szklanki nie wyglądają jak przypadkowy zakup z drogerii. Wręcz przeciwnie – wiele osób pyta mnie, czy przywiozłam je z wakacji albo kupiłam w sklepie z designerskimi dodatkami. Za każdym razem z uśmiechem odpowiadam, że znalazłam je podczas zwykłych zakupów w Rossmannie.

Takie okazje zdarzają się coraz rzadziej. Niewielkim kosztem można dodać wnętrzu koloru, odświeżyć zastawę i sprawić, że codzienne posiłki będą wyglądały znacznie bardziej stylowo. Dlatego jeśli podczas kolejnej wizyty w Rossmannie zobaczysz te kobaltowe szklanki, warto wrzucić je do koszyka. Jest duża szansa, że szybko staną się jednymi z najczęściej używanych naczyń w całym domu.