Krem rozjaśniający przebarwienia Isana z Rossmanna zawiera derywat witaminy C, olej z pestek moreli i prowitaminę B5. Producent deklaruje, że przy regularnym stosowaniu pomaga wyrównać koloryt skóry i zmniejszyć widoczność przebarwień, a pierwsze efekty działania substancji aktywnej mogą być widoczne już po dwóch tygodniach. Mnie najbardziej zaskoczyło jednak to, jak miękka i gładka stała się skóra, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ten kosmetyk kosztuje zaledwie 19,99 zł.
To nie jest zwykły krem z witaminą C. W składzie ma jeszcze jeden ciekawy składnik
Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to kolejny krem z witaminą C, których w drogeriach nie brakuje. Gdy jednak przyjrzałam się składowi bliżej, zrozumiałam, dlaczego tak wiele osób go chwali. Oprócz derywatu witaminy C znajdziemy w nim również egzopolisacharyd EPS White, czyli składnik, który według producenta pomaga zmniejszyć nierówną pigmentację skóry i stopniowo rozjaśnia przebarwienia przy regularnym stosowaniu.
Zobacz także:
Formułę uzupełniają także olej z pestek moreli oraz prowitamina B5, które odpowiadają za pielęgnację i pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia. Sam krem ma lekką konsystencję żelu-kremu, dzięki czemu szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. To sprawia, że bez problemu można stosować go zarówno rano, jak i wieczorem.
Producent podaje, że przy regularnym stosowaniu kosmetyk pomaga wyrównać koloryt skóry, a badania przeprowadzone na substancji aktywnej wskazują, że pierwsze efekty mogą być widoczne już po dwóch tygodniach. Oczywiście wiele zależy od rodzaju przebarwień i indywidualnych potrzeb skóry, jednak skład tego kremu zdecydowanie wyróżnia go na tle wielu innych kosmetyków w podobnej cenie.

Najbardziej zaskoczyło mnie coś zupełnie innego. Nie chodzi tylko o przebarwienia
Kupiłam ten krem głównie z myślą o wyrównaniu kolorytu skóry, ale już po kilkunastu dniach stosowania zauważyłam jeszcze jeden efekt. Cera stała się wyraźnie gładsza, bardziej miękka i wyglądała na bardziej wypoczętą. To właśnie tę zmianę dostrzegłam najszybciej, jeszcze zanim zaczęłam zwracać uwagę na same przebarwienia.
Bardzo spodobała mi się również lekka formuła. Krem szybko się wchłania, nie roluje się pod makijażem i nie zostawia lepkiej warstwy na skórze. Do tego ma delikatny, przyjemny zapach, który nie jest nachalny i sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się po prostu przyjemniejsza. Rozumiem już, dlaczego w opiniach użytkowniczek tak często powtarzają się komentarze o wygładzeniu skóry i komforcie stosowania. Przy cenie 19,99 zł trudno przejść obok niego obojętnie. Lubię testować tanie perełki kosmetyczne. Ostatnio kupiłam fajny produkt z ciekawości, bo tani, jak wszystko w Action. Teraz mam miękką skórę niczym bobas. Zapach obłędny.
Sam krem nie wystarczy. O tym kroku wiele osób zapomina
Jeśli zależy nam na rozjaśnieniu przebarwień, nawet najlepszy krem nie zadziała w pełni, gdy każdego dnia wystawiamy skórę na słońce bez odpowiedniej ochrony. Właśnie dlatego producent zaleca, aby rano po aplikacji kosmetyku stosować również krem z filtrem SPF. To ważny element pielęgnacji, ponieważ promieniowanie UV sprzyja powstawaniu nowych przebarwień i może utrudniać wyrównanie kolorytu skóry.
Sam kosmetyk warto nakładać regularnie – rano i wieczorem na oczyszczoną twarz, szyję oraz dekolt. W pielęgnacji przebarwień największe znaczenie ma systematyczność. Jednorazowa aplikacja nie przyniesie spektakularnych efektów, ale codzienne stosowanie pozwala skórze stopniowo korzystać z działania składników aktywnych.
Ten krem pozytywnie mnie zaskoczył. Zresztą nie tylko mnie
Na drogeryjnych półkach nie brakuje kosmetyków, które kosztują nawet kilka razy więcej. Dlatego tym bardziej zaskoczyło mnie, że krem za 19,99 zł może zapewniać tak przyjemne doświadczenie podczas codziennej pielęgnacji. Lekka konsystencja, szybkie wchłanianie i komfort noszenia sprawiają, że chętnie sięgam po niego każdego dnia, zamiast odkładać go na półkę po kilku użyciach.
Nie twierdzę, że zastąpi profesjonalne zabiegi kosmetologiczne ani że usunie każde przebarwienie. Jeśli jednak szukasz kosmetyku do codziennej pielęgnacji, który pomaga wyrównać koloryt skóry, pozostawia cerę gładką i miękką w dotyku, a przy tym nie kosztuje fortuny, ten krem Isana zdecydowanie warto wziąć pod uwagę. Nic dziwnego, że zbiera tyle pozytywnych opinii – po kilku tygodniach stosowania sama przekonałam się, skąd bierze się jego popularność.
Koniecznie sprawdź również ten artykuł, jeśli chcesz kupić kolejną kosmetyczną perełkę za grosze: 1 pociągnięcie i mam rzęsy jak po liftingu. Tubingowy tusz z Hebe wyparł mojego ulubieńca po 5 latach, teraz w promocji 1+1-80%
Obserwuj nas na Google







