Wieczorem coraz częściej rezygnuję z mocnego górnego światła na rzecz kilku mniejszych punktów. W sypialni wystarczy delikatna lampka, żeby pomieszczenie stało się przyjemniejsze i łatwiej było mi odpocząć po całym dniu. Do tej pory stawiałam głównie na klasyczne lampki nocne i niewielkie oświetlenie dekoracyjne. Ostatni zakup do pokoju syna pokazał mi jednak, że można zrobić to znacznie ciekawiej.
Projektor gwiazd z Jysk miał być tylko do pokoju syna. Po zmroku zaczęłam podkradać go do własnej sypialni
Od pewnego czasu szukałam ciekawego oświetlenia do pokoju syna i właśnie wtedy w oko wpadł mi projektor gwiazd Karlo z Jysk. Początkowo nawet nie przyszło mi do głowy, że sama będę chciała go używać. Kupiłam go z myślą o ustawieniu w jego pokoju i na tym miał zakończyć się temat. Wszystko zmieniło się wieczorem, gdy zobaczyłam urządzenie po włączeniu. Kolorowe punkty i świetlne plamy rozchodzą się po ścianach oraz suficie, dzięki czemu zwykły pokój zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Zobacz także:
Efekt spodobał mi się na tyle, że szybko zaczęłam pożyczać projektor od syna i przenosić go wieczorami do sypialni. Ustawiam go wtedy zamiast mocnego oświetlenia i mam zupełnie inny klimat do odpoczynku. Zdecydowanie nie traktowałabym więc tego produktu wyłącznie jako gadżetu dla dziecka. Równie dobrze można postawić go w sypialni czy salonie i korzystać podczas spokojnego wieczoru w domu.
Sam projektor też wygląda ciekawie. Ma niewielką, czarną i zaokrągloną obudowę, a na jej szczycie znajduje się przezroczysta kopuła. Jej powierzchnia ma geometryczną, niemal kryształową strukturę złożoną z wielu małych płaszczyzn. Po uruchomieniu kopuła rozświetla się kolorami i właśnie przez nią światło tworzy tak efektowne wzory w pomieszczeniu.
Projektor ma tylko 12 cm średnicy i 12 cm wysokości, więc bez problemu stawiam go na komodzie albo stoliku nocnym. Teraz kosztuje 60 zł zamiast 90 zł, co oznacza 33% obniżki. Przy produkcie znajduje się informacja, że oferta obowiązuje do wyczerpania zapasów, dlatego z zakupem nie zwlekałabym zbyt długo.
fot. jysk.pl
Kolory i jasność zmieniam bez wstawania z łóżka. Projektor LED do sypialni ma pilot i wyłącznik czasowy
Najbardziej podoba mi się możliwość dopasowania światła do własnego nastroju. Projektor ma wielokolorowe oświetlenie LED, a na pilocie znajdują się między innymi ustawienia czerwonego, zielonego, niebieskiego i białego światła. Można również zmieniać jasność oraz prędkość efektów. Jednego wieczoru wybieram spokojniejszą wersję, innym razem wolę połączenie kilku kolorów.
Pilot jest szczególnie wygodny w sypialni. Nie muszę podchodzić do urządzenia za każdym razem, gdy chcę zmienić ustawienia. Przydaje się również wyłącznik czasowy, dzięki któremu można ustawić czas działania. Projektor gwiazd z Jysk jest zasilany kablem USB, więc nie trzeba regularnie kupować baterii do samego urządzenia. Jak na tak niewielkie urządzenie daje sporo możliwości ustawienia światła i właśnie dlatego tak szybko znalazłam dla niego zastosowanie również poza pokojem syna.
W Action też znalazłam świetny gadżet. Zobacz: Koniec z mokrymi butami jesienią. Na promce w Action wyhaczyłam gadżet, który suszy je w sekundę
Projektor Karlo zebrał już setki opinii klientów. Nie tylko mnie spodobał się ten niewielki gadżet z Jysk
Wygląda na to, że nie tylko ja zwróciłam uwagę na ten projektor. Na stronie Jysk ma już 262 opinie klientów, więc zainteresowanie produktem jest naprawdę spore. Jego średnia ocena wynosi 4 na 5 gwiazdek. Przy tak dużej liczbie ocen widać, że sporo osób zdążyło już wypróbować go we własnych domach.
W opiniach kupujący wspominają m.in.:
Bardzo fajny projektor, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Ucieszył bardzo obdarowane osoby. Wiele funkcji i opcji wyświetlania projekcji. Duży obszar wyświetlania!!
Sięga do naszego sufitu na wys 4m i daje niesamowity efekt.
Małe niepozorne urządzenie, ale efekty są świetne! Idealne na imprezę, przyjemny prysznic lub wieczór w sypialni. Urządzenie ma dużo trybów także każdy znajdzie cos dla siebie. Same plusy żadnego minusa!
Mój egzemplarz miał zostać w pokoju syna, a skończyło się na tym, że sama regularnie mam na niego chrapkę. Za 60 zł dostałam niewielkie oświetlenie, którym mogę sterować z łóżka i za każdym razem trochę inaczej zmieniać atmosferę w pomieszczeniu. Chyba czas przestać podkradać projektor synowi i po prostu kupić drugi do sypialni.

Obserwuj nas na Google







