Ręcznik wydaje się jednym z tych zakupów, nad którymi nie trzeba długo się zastanawiać. Sama przez lata patrzyłam głównie na kolor, rozmiar i to, czy materiał jest przyjemny w dotyku. Dopiero z czasem zaczęłam zaglądać na metki i porównywać parametry, bo dwa podobnie wyglądające modele mogą zupełnie inaczej zachowywać się podczas codziennego używania. Znaczenie ma również to, jak często robimy pranie i czy w łazience rzeczy szybko wysychają. Kilka prostych wskazówek wystarczy, żeby łatwiej wybrać ręcznik dopasowany do swoich potrzeb.

W Jysk przecenili je aż o 60%. Wzięłam od razu dwa komplety

Tym razem na zakup zdecydowałam się podczas przeglądania aktualnych obniżek w Jysk. Ręcznik z serii Gold kosztuje teraz 27,50 zł zamiast 69,95 zł, a obniżona cena ma obowiązywać do 30 sierpnia 2026 roku. To duży ręcznik kąpielowy o wymiarach 70 × 140 cm, wykonany w 100 proc. z bawełny. Ja wybrałam kremową wersję, bo pasuje do neutralnych dodatków, które już mam w łazience.

Zobacz także:

fot: jysk.pl

Nie jest jednak zupełnie gładka – przy brzegach pojawia się kontrastujący, ciemny wzór, który przełamuje jasną bazę. Na stronie dostępne są również inne spokojne warianty kolorystyczne. Skusiłam się od razu na dwa komplety, bo stare ręczniki po wielu praniach zrobiły się wyraźnie cieńsze i właśnie planowałam część z nich wymienić. Warto też zwrócić uwagę na opinie kupujących – produkt zebrał ich już 198. Sama liczba recenzji nie powinna oczywiście decydować o zakupie, ale może być dodatkową wskazówką przy porównywaniu kilku podobnych modeli.

500 g/m² robi tu różnicę. Co właściwie oznacza gramatura ręcznika?

Określenie „hotelowe ręczniki” nie oznacza w tym przypadku osobnej kategorii produktu. Chodzi przede wszystkim o ich bardziej mięsistą, grubszą strukturę. Gramatura tego modelu wynosi 500 g/m², czyli metr kwadratowy materiału waży 500 gramów. To parametr, na który warto patrzeć podczas zakupów, bo sporo mówi o tym, jak ciężki i puszysty będzie ręcznik.

Modele o niższej gramaturze są zazwyczaj lżejsze i mogą szybciej wysychać, dlatego bywają wygodne na basen, siłownię czy wakacyjny wyjazd. Wyższa gramatura oznacza natomiast więcej materiału na tej samej powierzchni, co daje bardziej solidne i otulające odczucie. Nie działa tu jednak zasada „im więcej, tym lepiej”. W niewielkiej, słabo wentylowanej łazience bardzo gruby ręcznik może schnąć dłużej. Przy wyborze patrzę więc nie tylko na gramaturę, lecz także na skład. Bawełna jest rozsądną opcją do codziennego użytkowania, a ostateczny wybór warto dopasować do własnych przyzwyczajeń.

Czytaj także: 100% bawełny, boska bordiura, a tylko 7,50 zł. Nie planowałam nowych ręczników, ale wpadłam na te w odcieniu ciemnej śliwki w Pepco

Grubsze ręczniki wymagają uwagi. Tak dbam o nie po praniu

Przy bardziej puszystych modelach ważna jest odpowiednia pielęgnacja, bo nawet dobry ręcznik można szybko doprowadzić do kiepskiego stanu niewłaściwym praniem i suszeniem.

Producent zaleca, aby ten model wyprać przed pierwszym użyciem, a przez kilka pierwszych prań prać osobno i później łączyć z podobnymi kolorami. Maksymalna temperatura prania wynosi 60°C, nie należy natomiast stosować wybielaczy. Po wyjęciu z pralki materiał można delikatnie rozciągnąć. Ręcznik nadaje się także do suszenia w suszarce bębnowej w normalnej temperaturze, maksymalnie do 80°C.

W codziennym użytkowaniu pilnuję przede wszystkim jednej prostej zasady: mokrego ręcznika nie wrzucam zwiniętego do kosza na pranie ani nie składam od razu do szafki. Rozwieszam go tak, żeby miał możliwie dużo miejsca i mógł dokładnie wyschnąć. Przy gęstszym materiale ma to szczególne znaczenie, ponieważ wilgoć może utrzymywać się w nim dłużej. To drobiazg, ale pomaga utrzymać świeżość i dobrą kondycję ręczników przez kolejne prania.