Początek września to ten moment, kiedy wieczór na balkonie potrafi skończyć się szybciej, niż planowaliśmy. Jeszcze nie chcę przenosić się z kawą do salonu, ale cienki letni pled przestaje wystarczać. Dlatego przed jesienią lubię mieć pod ręką coś cieplejszego, co można zarzucić na ramiona albo rozłożyć na kolanach. Przy okazji taki dodatek potrafi całkiem odmienić fotel czy kanapę i wprowadzić do mieszkania bardziej jesienny klimat.

Jysk przecenił go prawie o połowę. W składzie jest 30% wełny

Koc REINFANN z Jysk kosztuje teraz 70 zł zamiast regularnych 139 zł, więc cena została obniżona o 49%. Promocja ma obowiązywać do 13 września 2026 roku. Ma wymiary 130 × 170 cm, czyli jest wystarczająco duży, żeby wygodnie się nim otulić podczas czytania czy wieczornego seansu, ale jednocześnie nie zajmuje tyle miejsca co duży koc przeznaczony na łóżko.

Zobacz także:

Mnie najbardziej podoba się jego wygląd. Brązowy, lekko melanżowy odcień jest spokojny i pasuje do jesiennych aranżacji, a długie frędzle na brzegach dodają mu swobodnego charakteru. Można położyć go niedbale na oparciu fotela, przewiesić przez podłokietnik kanapy albo trzymać w koszu obok mebli balkonowych. W każdym z tych miejsc będzie jednocześnie praktycznym dodatkiem i dekoracją.

fot: jysk.pl

Warto też zajrzeć do składu, bo 30% materiału stanowi wełna. Pozostałe 70% to poliester pochodzący w całości z recyklingu. Wełna jest ceniona przede wszystkim za właściwości termoizolacyjne – pomaga zatrzymywać ciepło, dlatego jej dodatek ma znaczenie szczególnie w rzeczach przeznaczonych na chłodniejsze miesiące. Domieszka włókien syntetycznych może z kolei zwiększać trwałość i ułatwiać codzienne użytkowanie. To praktyczne połączenie w kocu, który nie ma przecież przez całą jesień leżeć równo złożony na półce.

Na balkon zabieram nie tylko kubek herbaty. Ciepły koc przedłuża jesienne wieczory

Jesienią balkon nie musi od razu przechodzić w stan zimowego uśpienia. Długo trzymam na nim krzesło i niewielki stolik, bo wrześniowe popołudnia nadal potrafią być bardzo przyjemne. Problem zaczyna się po zachodzie słońca, kiedy temperatura szybko spada. Wtedy grubszy koc jest jednym z tych drobiazgów, dzięki którym nie trzeba po kilkunastu minutach uciekać do mieszkania.

Przy urządzaniu balkonu na chłodniejszą część roku warto zresztą pomyśleć o kilku prostych zmianach. Zamiast kupować komplet nowych dekoracji, wystarczy wykorzystać tekstylia w ciepłych, ziemistych kolorach. Brązy dobrze wyglądają obok beżu, kremu, przygaszonej zieleni czy rdzawych dodatków. Do tego lampion albo lampki o ciepłej barwie światła i balkon od razu robi się przyjemniejszy.

Na jesienny balkon świetne będą te lampki: Dni coraz krótsze, więc kupiłam ten solarny hit na elewację w Sinsay. Ma czujnik ruchu, 56 punktów świetlnych, a dałam tylko 35,99 zł

Trzeba tylko pamiętać, żeby nie zostawiać koca z dodatkiem wełny na zewnątrz na stałe. Jesienna wilgoć, rosa i niespodziewany deszcz nie są dobrym towarzystwem dla tekstyliów. Po wieczornym siedzeniu najlepiej zabrać go do domu i przechowywać w suchym miejscu. Jeżeli złapie trochę wilgoci, przed złożeniem powinien dokładnie wyschnąć.

Wełna wymaga trochę uwagi. Tak koc dłużej zachowa dobry wygląd

Rzeczy z wełną potrafią służyć długo, ale nie przepadają za przypadkowym traktowaniem podczas prania. W przypadku tego koca producent zaleca delikatne pranie w temperaturze 30°C. Nie powinno się go wybielać, prasować ani wkładać do suszarki bębnowej. Po praniu należy natomiast pozostawić go do wyschnięcia na płasko. Warto też prać go z tekstyliami w podobnych kolorach.

Takie zalecenia dobrze potraktować jako punkt wyjścia również przy pielęgnacji innych rzeczy z dodatkiem wełny. Zbyt wysoka temperatura i intensywne wirowanie mogą niepotrzebnie obciążać włókna. Zamiast prać koc po każdym użyciu, często wystarczy go porządnie przewietrzyć. Sama robię tak z jesiennymi pledami regularnie – szczególnie gdy służą mi głównie do okrywania się na kanapie czy balkonie, a nie jako pościel.

Po sezonie również nie warto wciskać wełnianych tekstyliów na siłę do przepełnionej szuflady. Najlepiej wyprać je zgodnie z metką, dokładnie wysuszyć i złożyć bez mocnego ugniatania. Suche miejsce i odrobina przestrzeni są ważniejsze niż wymyślne sposoby przechowywania. Dzięki temu jesienią następnego roku koc można po prostu wyjąć i ponownie używać, zamiast zastanawiać się, dlaczego stracił kształt albo nabrał nieprzyjemnego zapachu.