Pierwsze siwe włosy pojawiły się u nas właściwie niezauważenie, ale z czasem zarówno ja, jak i mój mąż zaczęliśmy dostrzegać ich coraz więcej. Nie chcieliśmy od razu sięgać po klasyczną farbę i regularnie pilnować odrostów. Zaczęłam więc szukać czegoś prostszego, co pozwoli stopniowo przyciemnić siwiznę podczas zwykłej pielęgnacji. W Hebe znalazłam przeceniony szampon za 14,99 zł i chociaż początkowo miał być dla męża, szybko sama zaczęłam po niego sięgać. Radzi sobie doskonale z siwizną i pielęgnuje.
Oboje z mężem mamy już pierwsze siwe włosy. Zaczęłam więc szukać łagodnego sposobu na ich zamaskowanie
Siwe włosy same w sobie zupełnie mi nie przeszkadzają, ale kiedy zaczęły pojawiać się pojedynczo przy przedziałku i w bardziej widocznych miejscach, nabrałam ochoty, żeby trochę je przygasić. Mąż miał podobnie. Nie zależało nam przy tym na efekcie idealnie jednolitego koloru osiągniętego po jednym użyciu.
Zobacz także:
Klasyczna koloryzacja wydawała mi się na tym etapie zbyt dużym zobowiązaniem. Farbowanie oznacza przecież nie tylko samo nakładanie produktu, ale później również pilnowanie odrostów. Przy niewielkiej ilości siwizny wolałam zacząć od czegoś, co łatwo włączyć do normalnej rutyny.
Zainteresowały mnie więc produkty przeznaczone do stopniowego ograniczania widoczności siwych włosów. Tak właśnie trafiłam na kosmetyk, który formalnie jest skierowany do mężczyzn. Uznałam jednak, że napis „Men” na opakowaniu nie jest dla mnie szczególnie przekonującym powodem, żeby go nie wypróbować. Z perspektywy czasu wiem, że to była dobra decyzja.
W Hebe znalazłam szampon redukujący siwiznę w promocji. Kosztuje teraz 14,99 zł, a stopniowo przyciemnia włosy i doskonale pielęgnuje pasma
Prawdziwym hitem w pielęgnacji siwizny okazał się u mnie Delia Cameleo Men Against Grey Hair Shampoo, czyli szampon redukujący siwiznę o pojemności 150 ml. W Hebe kosztuje obecnie 14,99 zł zamiast 19,99 zł, co oznacza dokładnie 25-procentową obniżkę.
fot. hebe.pl
Szampon jednocześnie dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy oraz pomaga w stopniowym redukowaniu widoczności siwych włosów. W składzie zastosowano fitopigment pochodzący z ekstraktu z orzecha włoskiego. To właśnie ten składnik odpowiada za efekt przyciemniania. Zamiast gwałtownej zmiany koloru po jednym użyciu rezultat ma pojawiać się stopniowo, dzięki czemu siwizna może stawać się mniej widoczna w bardziej naturalny sposób.
Szampon ma również świeży zapach, więc korzystanie z niego nie przypomina typowego zabiegu farbowania włosów. To po prostu kolejny krok podczas mycia, tyle że z dodatkowym działaniem ukierunkowanym na ukrycie siwizny.
Jak używam szamponu do siwych włosów? Pielęgnacja jest banalna, ale najważniejsza jest regularność
Przy tego typu kosmetyku nie spodziewam się spektakularnej zmiany po jednym wieczorze. Jeśli efekt ma być stopniowy, kluczowe jest regularne używanie produktu. Szampon należy stosować zgodnie ze sposobem użycia podanym na opakowaniu, zwracając uwagę na zalecaną częstotliwość oraz czas pozostawienia produktu na włosach. To szczególnie istotne w przypadku kosmetyku zawierającego składniki odpowiadające za zmianę wyglądu siwizny. Większa ilość produktu albo przetrzymywanie go znacznie dłużej wcale nie musi oznaczać lepszego rezultatu. Czasami dzieje się wręcz przeciwnie.
To również może cię zainteresować: Legenda mody taniutko w Biedronce. Poluję na ciemnobordową torebkę, bo zrobi każdy outfit jesienią. Już ustawiłam alert na 10.09
Ja zwracam też uwagę na równomierne rozprowadzenie produktu, zwłaszcza w miejscach, gdzie siwe włosy są najbardziej widoczne. Po użyciu dokładnie go spłukuję. Jeżeli włosy potrzebują dodatkowego wygładzenia, dalszą pielęgnację dopasowuję już do ich kondycji.
Najbardziej w tym wszystkim podoba mi się właśnie stopniowy charakter całego procesu. Nie budzę się następnego dnia z nagle zupełnie innym kolorem włosów. Mogę obserwować rezultat kolejnych użyć i zdecydować, czy taki sposób maskowania pierwszych siwych pasm mi odpowiada.

Obserwuj nas na Google







