Dekoracyjne oświetlenie kojarzy mi się przede wszystkim z jesienią i zimą, kiedy coraz wcześniej robi się ciemno i znacznie częściej spędzamy wieczory w domu. Z czasem przekonałam się jednak, że niektóre sezonowe ozdoby wcale nie muszą znikać wraz z nadejściem wiosny. Odpowiednio dobrane światło potrafi całkowicie zmienić atmosferę pomieszczenia i sprawić, że nawet zwyczajny wieczór staje się przyjemniejszy.
Kurtyna świetlna z Action została w mojej sypialni na cały rok. Teraz kupiłam drugą z myślą o balkonie
Pierwszą taką kurtynę kupiłam w Action w ubiegłym roku, jeszcze przed świętami. Początkowo miała być po prostu zimową dekoracją sypialni, więc zawiesiłam ją przy karniszu i zakładałam, że po sezonie schowam razem z pozostałymi ozdobami. Efekt spodobał mi się jednak na tyle, że szybko przestałam traktować ją wyłącznie jako świąteczny dodatek. Wieczorami robiło się przytulnie, a światło było dla mnie wystarczające, gdy nie potrzebowałam już głównej lampy.
Zobacz także:
Ostatecznie kurtyna została w sypialni na cały rok. Nie zdjęłam jej nawet latem, bo wieczorami zaczęła zastępować mi lampkę stojącą wcześniej na szafce nocnej. Kiedy zobaczyłam, że dekoracja nadaje się również do użytku na zewnątrz, pomyślałam, że drugi egzemplarz świetnie sprawdzi się jako ozdoba na balkon.
Ku mojemu zdziwieniu, mamy dopiero początek września, a kurtyna pojawiła się już w Action. Nie zwlekałam z zakupem, bo przed świętami takie dekoracje cieszą się dużym zainteresowaniem i wolałam nie czekać, aż znikną z półek. Zapłaciłam za nią 29,95 zł i jak na efekt, jaki daje wieczorem, uważam, że to naprawdę niewiele.
fot. archiwum prywatne/story.pl
Lampki na balkon z Action mają 168 punktów LED i świecą ciepłą bielą. Cała dekoracja mierzy 3 m
Najważniejszym parametrem jest dla mnie wielkość, bo dzięki niej pojedyncza kurtyna może udekorować całkiem sporą powierzchnię. Ma 3 m szerokości i 1,4 m wysokości, a na całość składa się 14 zwisających girland. Rozmieszczono na nich aż 168 punktów LED, dlatego po zapaleniu nie dostajemy efektu kilku pojedynczych światełek, lecz gęstej, rozświetlonej dekoracji. Diody emitują ciepłe białe światło, które zamiast chłodnego blasku daje znacznie bardziej przytulny efekt.
Kurtyna jest zasilana z sieci i można stosować ją zarówno we wnętrzach, jak i na zewnątrz. W zestawie znajduje się również 6 przyssawek, które ułatwiają zamocowanie dekoracji na odpowiedniej gładkiej powierzchni. U siebie w sypialni nie korzystałam z tego rozwiązania, ponieważ najprościej było mi zawiesić girlandy przy karniszu. Możliwość wyboru sposobu montażu jest jednak wygodna, zwłaszcza jeśli nie chcemy wiercić otworów tylko po to, aby zawiesić sezonową ozdobę.
Pepco też ma tanie perełki. Zobacz: Rozłożyłam w salonie jesienny bieżnik z Pepco i mam pastelowy obrazek na stole. Złote frędzle to luksus, najlepiej wydane 20 zł
Jesienią nie zamierzam zamykać balkonu na cztery spusty. Światełka, kokon i miękki koc wystarczą mi na chłodniejsze wieczory
Mój balkon jest niewielki i ma dość regularny, kwadratowy kształt, dlatego już wiem, gdzie zawiśnie nowa dekoracja. Planuję przeznaczyć na nią jedną ze ścian, żeby po zmroku stworzyła świetlne tło dla całego kącika wypoczynkowego. Trzymetrowa szerokość powinna dobrze wypełnić tę przestrzeń, a jednocześnie nie będę musiała dokładać kilku oddzielnych girland. Zależy mi na prostym efekcie, który nie wymaga całkowitego przemeblowania balkonu na nowy sezon.
Nie zabraknie tam również mojego kokona, który towarzyszył mi przez całe lato. Wcale nie zamierzam z niego rezygnować tylko dlatego, że dni będą coraz krótsze, a wieczory chłodniejsze. Jesień na balkonie potrafi być równie przyjemna jak lato, trzeba tylko trochę inaczej przygotować się do odpoczynku. Miękki koc, kubek ciepłej herbaty i delikatne światło w tle w zupełności mi wystarczą. Jeśli pogoda pozwoli, balkon jeszcze przez długi czas będzie moim ulubionym miejscem na spokojny wieczór.

Obserwuj nas na Google







