Najgorzej jest rano, kiedy spieszę się do pracy i układam włosy przed lustrem. Fryzura wygląda całkiem dobrze, dopóki nie zrobię przedziałka. Wtedy okazuje się, że pojedyncze siwe nitki znowu odcinają się od mojego brązu. Nie przeszkadza mi naturalna siwizna, ale kiedy mam ochotę na jednolity kolor, taki widok potrafi mnie zirytować.

WIDEO…

player placeholder

Nie zawsze mam czas na umawianie wizyty u fryzjera, a farbowanie całej głowy dla kilku jasnych pasm wydaje mi się przesadą. Zaczęłam więc szukać czegoś, co mogłabym wykorzystać przed wyjściem z domu. Najbardziej zainteresowały mnie kosmetyki działające podobnie do makijażu, czyli takie, które jedynie tymczasowo zakrywają problem.

Siwe odrosty pojawiają się szybciej, niż bym chciała. Nie trzeba od razu sięgać po kolejną farbę

Przy ciemniejszych włosach nawet niewielki odrost potrafi być bardzo widoczny. Szczególnie w okolicach przedziałka, gdzie światło pada bezpośrednio na skórę głowy. Jasne pasma tworzą wtedy wyraźny kontrast z resztą fryzury. Tempo pojawiania się odrostów zależy od szybkości wzrostu włosów. Średnio rosną one około centymetra miesięcznie, dlatego po kilku tygodniach od farbowania różnica kolorów może już rzucać się w oczy.

Zobacz także:

Nie oznacza to jednak, że za każdym razem trzeba powtarzać koloryzację. Przy pojedynczych siwych włoskach można zastosować kosmetyki maskujące, które nie ingerują trwale w pigment. Szczególnie praktyczne wydają mi się pudry koloryzujące. Działają powierzchniowo, ponieważ osadzają pigment na włosach i optycznie zmniejszają różnicę między odrostem a pozostałymi pasmami.

W przeciwieństwie do trwałej farby nie rozjaśniają włosów ani nie wymagają użycia utleniacza. To rozwiązanie przede wszystkim na konkretne okazje, kiedy zależy mi na szybkim poprawieniu wyglądu fryzury.

action
fot. action.pl

Proszek na odrosty Hair Theory z Action kosztuje 7,95 zł. Ma gąbeczkę i maskuje siwe włosy

Podczas przeglądania oferty Action znalazłam proszek na odrosty Hair Theory za 7,95 zł. Opakowanie zawiera 2,5 g kosmetyku, a producent oferuje różne warianty kolorystyczne, w tym brązowy i żółty. Ten drugi może być przeznaczony do jaśniejszych odcieni włosów, dlatego przed zakupem dokładnie porównałabym kolor z własnymi pasmami. 

Najbardziej spodobała mi się forma produktu. Zamiast aerozolu, który może rozpylać pigment poza wybrane miejsce, mamy niewielki puder przeznaczony do punktowego nakładania.

Szukasz sprawdzonych sposobów na odrosty? To też warto sprawdzić: Ledwie co wychodziłam od fryzjera, a już miałam siwe nitki we włosach. Stosuję metodę 3:2:1 i ciemnieją w oczach

Do zestawu dołączono poręczną gąbeczkę, dzięki której można precyzyjnie rozprowadzić kosmetyk wzdłuż przedziałka. To wygodne rozwiązanie szczególnie wtedy, kiedy chcemy zakryć niewielki fragment odrostów bez brudzenia pozostałych włosów.

Producent informuje, że proszek nadaje się również do optycznego maskowania prześwitów w miejscach, gdzie włosy są rzadsze. Kolorowy pigment może sprawić, że skóra głowy będzie mniej widoczna, a fryzura wyda się pełniejsza. Nie oznacza to jednak, że produkt przyspiesza wzrost włosów lub zwiększa ich rzeczywistą gęstość.

Efekt maskowania ma być widoczny bezpośrednio po aplikacji. Nie trzeba więc czekać kilkunastu minut jak podczas tradycyjnego farbowania.

Jak nakładać puder na odrosty z Action? Kilka ruchów gąbeczką i siwe nitki stają się mniej widoczne

Najpierw dokładnie rozczesałabym włosy i zrobiła przedziałek w miejscu, w którym najczęściej noszę fryzurę. Dopiero wtedy sięgnęłabym po aplikator, ponieważ łatwiej ocenić, które kosmyki wymagają przyciemnienia. Niewielką ilość proszku nabrałabym na gąbeczkę, a następnie delikatnie przykładała ją do jasnych odrostów. Zamiast rozcierać kosmetyk po całej głowie, skupiłabym się na krótkich, precyzyjnych ruchach.

Ważne jest stopniowanie ilości produktu. Zbyt gruba warstwa pudru może wyglądać nienaturalnie, szczególnie przy mocnym świetle. Lepiej zacząć od niewielkiej porcji i w razie potrzeby delikatnie dołożyć pigment.

Podobnie postąpiłabym przy skroniach, gdzie pojedyncze siwe włoski bywają wyjątkowo widoczne. Trzeba jednak uważać, żeby nie zabrudzić skóry twarzy. egoWarto też pamiętać, że jest to kosmetyk do tymczasow maskowania, a nie farba. Efekt nie jest trwały i może osłabiać się podczas mycia, pocierania lub kontaktu z wilgocią. Przed pierwszym użyciem sprawdziłabym zalecenia na opakowaniu.

Takie rozwiązanie szczególnie podoba mi się przed wyjściem do pracy, rodzinną uroczystością czy spotkaniem ze znajomymi. Nie zastępuje farbowania, ale pozwala szybko poprawić wygląd odrostów bez umawiania kolejnej wizyty u fryzjera.