Zawsze kiedy wyciągam świąteczne dekoracje, przypominają mi się rodzinne spotkania z dzieciństwa. Na stole stał talerz z pierniczkami, w kuchni pachniało pomarańczami, a babcia podawała herbatę w porcelanie, której na co dzień nie wolno było dotykać. Dzisiaj sama lubię otaczać się takimi drobiazgami, chociaż nie zamykam ich w kredensie na jedną wyjątkową okazję.

W tym roku wyjątkowo podobają mi się dekoracje inspirowane dawnymi świętami. Zamiast przesadnego błysku wybieram klasyczną czerwień, gałązki zieleni i subtelne zdobienia. Właśnie dlatego podczas ostatniej wizyty w Pepco zatrzymałam się przy półce z naczyniami.

Zobacz także:

Świąteczna zastawa jak z babcinego kredensu. Jemioła i czerwone kokardy mają wyjątkowy urok

Nie wszystkie świąteczne naczynia muszą być ozdobione Mikołajami, reniferami czy wielkimi choinkami. Osobiście znacznie bardziej lubię delikatne motywy roślinne, które przywodzą na myśl stare kartki bożonarodzeniowe. Szczególne miejsce zajmuje wśród nich jemioła. Jej drobne, jasne owoce i zielone listki tworzą niezwykle wdzięczny wzór. W połączeniu z czerwoną wstążką wyglądają romantycznie, trochę nostalgicznie, ale bez przesadnej słodyczy.

Takie dekoracje mają jeszcze jedną zaletę. Nie dominują całego nakrycia stołu, dlatego można swobodnie zestawiać je z innymi naczyniami. Pięknie komponują się z klasyczną bielą, zielonym szkłem czy prostymi, lnianymi serwetkami.

Najbardziej lubię jednak ich ponadczasowość. Za kilka lat filiżanka z takim wzorem nadal będzie wyglądała uroczo, niezależnie od tego, jakie dekoracje świąteczne będą akurat modne. Nie trzeba wymieniać całej zastawy, żeby wprowadzić do jadalni odrobinę bożonarodzeniowego klimatu, choć cena w Pepco jest naprawdę korzystna. 

fot. mat. własne Story.pl

Filiżanka z Pepco kosztuje 22 zł. Kamionka, złoty rant i spodek wyglądają niezwykle elegancko

Podczas zakupów w Pepco wypatrzyłam świąteczną filiżankę z motywem jemioły, która od razu skojarzyła mi się z porcelaną z dawnych lat. Kosztuje 22 zł i ma pojemność 220 ml, więc świetnie sprawdzi się do kawy, herbaty czy aromatycznego naparu. Filiżankę wykonano z kamionki w delikatnym, kremowym odcieniu. Jej powierzchnię zdobią zielone gałązki jemioły z jasnymi owocami, przewiązane intensywnie czerwoną kokardką. Wstążka wygląda jak namalowana cienkim pędzelkiem, a jej długie końce dodają wzorowi lekkości.

Szukasz ciekawych produktów do domu? To też może wpaść ci w oko: Teściowej gul skoczył, kiedy zobaczyła moją nową porcelanę. Myślała, że wydałam fortunę, a to tanioszka z Action

Ogromnie spodobał mi się również kształt naczynia. Filiżanka ma szeroką, lekko rozszerzającą się ku górze czaszę, niewielką stopkę oraz elegancko zaokrąglone ucho. Delikatne złote wykończenie podkreśla jej odświętny charakter.

W komplecie znajduje się także spodek o nieregularnej, subtelnie falowanej krawędzi. Dzięki niemu całość wygląda jeszcze bardziej stylowo. Można odłożyć na niego łyżeczkę albo położyć małe ciasteczko do kawy. W Pepco dostępne są również inne naczynia z tej samej kolekcji, między innymi cukiernica i dzbanuszek na mleko. To dobry pomysł, gdy marzy ci się spójny serwis do świątecznego podwieczorku. 

Jak podać kawę w świątecznej filiżance? Z pierniczkami i lnianą serwetką stworzy uroczy zestaw

Taką filiżankę najchętniej postawiłabym na drewnianej tacy obok małego talerzyka z pierniczkami. Do tego kremowa serwetka, świeca o zapachu pomarańczy i ulubiona książka. Zwyczajny zimowy wieczór od razu nabrałby odświętnego charakteru.

Podczas rodzinnego spotkania zestawiłabym ją natomiast z białymi talerzami, zielonym obrusem i niewielkimi gałązkami świerku. Czerwone kokardki pięknie ożywią spokojną kolorystykę stołu.

Filiżanka sprawdziłaby się również jako drobny prezent dla miłośniczki herbaty. Wystarczy dołączyć opakowanie ulubionego naparu i kilka domowych ciasteczek. Przy codziennym użytkowaniu pamiętałabym jedynie o delikatnym traktowaniu złoconych detali. Przed myciem najlepiej zapoznać się z oznaczeniami producenta, aby ozdobne wykończenie jak najdłużej zachowało swój wygląd.