Od kilku tygodni rozglądam się za porządnymi botkami na chłodniejsze miesiące. Nie chcę kolejnych butów ze sztucznego materiału, który po jednym sezonie zacznie wyglądać na mocno zmęczony. Zależy mi na wygodzie, solidnym wykonaniu i ponadczasowym wyglądzie. Do tej pory podobnych propozycji szukałam głównie w kolekcjach Lasockiego czy Riekera. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy na stronie Lidla wypatrzyłam skórzaną perełkę z linii premium.

Skórzane botki z Lidla kosztują tylko 109 zł. Naturalna skóra i miękka wkładka to duet premium

Kiedy zobaczyłam te botki marki Esmara, aż dwa razy przeczytałam ich opis. Nie spodziewałam się, że w Lidlu znajdę obuwie z linii premium wykonane z wysokiej jakości skóry naturalnej. Takie materiały i staranne wykończenie kojarzą mi się przede wszystkim z cenionymi markami obuwniczymi, takimi jak Lasocki czy Rieker, których buty można znaleźć w CCC, a niekoniecznie z ofertą Lidla. Już na pierwszy rzut oka wyglądają miękko, szlachetnie i elegancko.

Zobacz także:

Największą zaletą naturalnej skóry jest to, że z czasem dopasowuje się do kształtu stopy, dzięki czemu buty mogą stawać się coraz wygodniejsze. Materiał jest również elastyczny i zazwyczaj lepiej przepuszcza parę wodną niż wiele syntetycznych tworzyw, co pomaga ograniczyć uczucie przegrzewania stóp. Do tego dochodzi trwałość. Przy odpowiedniej pielęgnacji skórzane botki mogą zachować elegancki wygląd przez wiele sezonów, dlatego uważam je za rozsądny wybór na dłużej.

Skóra naturalna w tych botkach to niejedyny element świadczący o ich wysokiej jakości. W środku zastosowano miękką i ciepłą tekstylną wkładkę, która ma zwiększać komfort podczas codziennego chodzenia. Producent zadbał także o profilowaną podeszwę zewnętrzną wykonaną z tworzywa TPR. Jej antypoślizgowe właściwości mają poprawiać przyczepność na śliskiej nawierzchni, co szczególnie doceniam podczas jesiennej pogody.

Przy takim zestawie materiałów i praktycznych rozwiązań spodziewałabym się znacznie wyższej ceny. Tymczasem skórzane botki Esmara premium kosztują w Lidlu zaledwie 109 zł. To naprawdę kusząca propozycja dla kobiet, które cenią naturalną skórę, ale nie chcą wydawać kilkuset złotych na nowe obuwie.

fot. lidl.pl

Sztyblety z Lidla mają ponadczasowy fason. Elastyczne boki i gruba podeszwa nadają im charakteru

Pod względem kroju botki z Lidla przypominają klasyczne sztyblety, czyli wsuwane buty z krótką cholewką sięgającą nieco ponad kostkę. Ich największą cechą charakterystyczną są szerokie, elastyczne wstawki umieszczone po obu stronach. Dzięki nim można szybko wsunąć stopę do środka, bez konieczności zapinania zamka czy wiązania sznurowadeł.

Dużym atutem jest również zaokrąglony nosek, który zapewnia palcom więcej przestrzeni niż wąski szpic. Dzięki temu nie są one tak mocno ściśnięte, co może znacząco poprawić komfort chodzenia, szczególnie podczas wielogodzinnego noszenia butów.

Na uwagę zasługuje też gruba, wyraźnie zaznaczona podeszwa z niewysokim, szerokim obcasem. Dodaje butom nieco masywniejszego charakteru i delikatnie unosi sylwetkę. W połączeniu ze spodniami o odpowiedniej długości może również optycznie wydłużyć nogi.

Lidl ma więcej perełek premium. Zerknij na ten płaszcz: Zamiast marznąć w cienkiej kurtce, otulę się gęsim puchem. Lidl ma płaszcz premium aż 100 zł taniej

Kolor karmelowego musu wygląda obłędnie. Tak będę stylizować botki z Lidla jesienią

Najbardziej zachwycił mnie jednak kolor tych botków. Mają ciepły, nasycony odcień przypominający karmelowy mus albo delikatnie spienione toffi. Nie jest to zwykły jasny beż ani ciemny brąz, lecz coś pomiędzy. Barwa wygląda szlachetnie, a jej lekko przygaszony charakter pięknie wpisuje się w jesienną paletę kolorów.

Karmelowe botki połączyłabym przede wszystkim z czekoladowymi spodniami o prostych nogawkach i długim płaszczem w odcieniu kawy z mlekiem. Do tego skórzana torebka w kolorze koniaku i gotowa stylizacja, która wygląda elegancko, ale nie jest przesadnie formalna.

Na co dzień świetnie sprawdziłyby się również z ciemnymi jeansami i kremowym trenczem. To połączenie idealne do pracy, na zakupy czy spotkanie przy kawie. Karmelowy odcień pięknie kontrastuje z granatowym denimem, dzięki czemu nawet prosty zestaw nabiera charakteru.