Moja teściowa uwielbia własnoręcznie przygotowywać świąteczne stroiki. Potrafi przez całe popołudnie układać świerkowe gałązki, przycinać wstążki i przyklejać szyszki, aż wszystko wygląda dokładnie tak, jak sobie wymarzyła. Podziwiam jej cierpliwość, ale sama zdecydowanie wolę prostsze rozwiązania.

WIDEO…

player placeholder

Ostatnio zaczęłam szukać dekoracji, które wyglądałyby jak wykonane przez florystkę, ale nie wymagały ode mnie kupowania osobno wszystkich materiałów. Marzy mi się coś naturalnego, pełnego zieleni, z odrobiną czerwieni i bez przesadnego brokatu. Właśnie na taką kompozycję natrafiłam podczas przeglądania świątecznych nowości.

Wieniec świąteczny może wyglądać jak ręcznie robiony. Gałązki i czerwone owoce tworzą piękną kompozycję

Najbardziej podobają mi się wieńce, które nie wyglądają na idealnie odmierzone i ułożone według szablonu. Wolę kompozycje pełne drobnych szczegółów, gdzie gałązki rozchodzą się w różnych kierunkach, a między nimi pojawiają się kolorowe akcenty. Takie dekoracje kojarzą mi się z dawnymi świętami, kiedy zamiast plastikowych ozdób wykorzystywano to, co można było znaleźć podczas spaceru po ogrodzie lub lesie. Zieleń igliwia, niewielkie owoce i ozdobne liście świetnie oddają ten klimat.

Zobacz także:

Dużą rolę odgrywa również odpowiednio dobrana kolorystyka. Czerwień pięknie kontrastuje z zielenią, natomiast jasne gałązki rozświetlają całość i sprawiają, że kompozycja nie wygląda zbyt ciężko.

Nie potrzeba nawet dodatkowej kokardy. Przy tak bogatym układzie roślinnych elementów najlepiej pozwolić im grać pierwsze skrzypce. Szczególnie elegancko prezentują się na tle drewna, kremowej ściany albo ciemnozielonych drzwi. A w Pepco takie cudo można wyhaczyć za grosze. 

pepco
fot. mat. własne Story.pl

Wieniec dekoracyjny z Pepco kosztuje 40 zł. Iglaste gałązki i czerwone owoce wyglądają niezwykle naturalnie

W Pepco wypatrzyłam wieniec dekoracyjny z gałązkami i owocami, który kosztuje 40 zł. Na pierwszy rzut oka przypomina kompozycję przygotowaną w pracowni florystycznej, a przecież jest gotową ozdobą, którą wystarczy odpowiednio wyeksponować. Wieniec ma rozbudowaną, roślinną formę. Jego podstawę tworzą zielone gałązki iglaste, między którymi umieszczono niewielkie czerwone owoce. To właśnie one dodają całości świątecznego charakteru i przyciągają wzrok.

Szukasz ciekawych dodatków aranżacyjnych? To też warto sprawdzić: Sąsiedzi będą łypać spode łba na mój balkon, bo udało mi się wyrwać 230 lampek w 1 dekoracji z Action. Ma aż 8 różnych funkcji

Szczególnie spodobały mi się jasne, dekoracyjne gałązki przypominające delikatne pędy wierzby. Nadają kompozycji lekkości i sprawiają, że wygląda bardziej przestrzennie. Wśród ozdób znajdują się również liście o wyraźnym użyłkowaniu, które pięknie uzupełniają roślinny charakter wieńca.

Nie jest to zwykłe zielone kółko z kilkoma przyklejonymi bombkami. Poszczególne elementy układają się w bogatą kompozycję, dzięki której dekoracja wygląda ciekawie nawet bez dodatkowego oświetlenia. Pepco proponuje wykorzystanie wieńca jako ozdoby drzwi lub wnętrza. Cena wynosi 40 zł, natomiast dostępność może różnić się między sklepami. 

Gdzie zawiesić wieniec z Pepco? Na drzwiach i nad komodą będzie wyglądał jak z pracowni florystycznej

Najchętniej zawiesiłabym go na drzwiach wejściowych, żeby już od progu witał domowników świątecznym klimatem. Szczególnie pięknie wyglądałby na ciemnym drewnie, gdzie zielone gałązki i czerwone akcenty mogłyby się wyraźnie odcinać od tła.

W salonie wybrałabym natomiast ścianę nad komodą. Pod wieńcem ustawiłabym dwa kremowe świeczniki i niewielką ceramiczną figurkę. Taki zestaw wyglądałby elegancko, ale bez nadmiaru dekoracji. Można również wykorzystać go w jadalni, zawieszając na ścianie obok stołu. Wtedy nie zajmuje miejsca potrzebnego na talerze i półmiski.

Nie dodawałabym do niego kolejnych bombek ani ozdobnych wstążek. Bogata kompozycja sama w sobie wystarczy, żeby przyciągać spojrzenia. Właśnie za taką prostotę lubię gotowe dekoracje, które wyglądają jak przygotowane specjalnie do mojego mieszkania.