Gdy temperatury przekraczają 30 stopni, nawet ulubione perfumy potrafią wydawać się zbyt intensywne. Sama wtedy znacznie chętniej sięgam po kosmetyki, które odświeżają, ale nie przytłaczają zapachem. Lubię mieć je zawsze pod ręką – w torebce, samochodzie albo walizce podczas wakacyjnych wyjazdów. To jeden z tych drobiazgów, który potrafi poprawić komfort w naprawdę gorący dzień. Ostatnio do mojej letniej kosmetyczki dołączyła nowość z Rossmanna.

Orzeźwiająca mgiełka z Rossmanna od razu trafiła do mojego koszyka. W upalne dni zastąpiła mi klasyczne perfumy

Nowości kosmetyczne zawsze przyciągają mój wzrok, dlatego podczas ostatniej wizyty w Rossmannie od razu zauważyłam serię Ocean Alchemy. Najdłużej zatrzymałam się właśnie przy odświeżającej mgiełce do ciała. Turkusowe opakowanie od razu skojarzyło mi się z wakacjami nad morzem, ale to nie ono przekonało mnie do zakupu. Latem coraz rzadziej używam klasycznych perfum, bo w wysokich temperaturach wolę lżejsze zapachy, które nie dominują i nie wydają się ciężkie po kilku godzinach. Ta mgiełka wydała mi się dokładnie tym, czego szukałam.

Zobacz także:

Kiedy zobaczyłam, że kosztuje 8,49 zł zamiast 11,99 zł, długo się nie zastanawiałam. Uznałam, że za taką cenę warto ją wypróbować, zwłaszcza że promocja obowiązuje tylko do 29 lipca lub do wyczerpania zapasów. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że zostanie ze mną na całe lato. Od tamtej pory często sięgam po nią kilka razy dziennie – po porannym prysznicu, przed wyjściem z domu albo wtedy, gdy po prostu mam ochotę się odświeżyć. Właśnie takie kosmetyki z Rossmanna najbardziej lubię w wakacje, bo nie przytłaczają i sprawiają, że nawet w największy upał można poczuć się znacznie bardziej komfortowo.

fot. rossmann.pl

Mgiełka do ciała pachnie lekko i wakacyjnie. Dodatkowo daje przyjemne uczucie świeżości oraz nawilżenia

Najbardziej podoba mi się to, że nie jest to zwykły produkt zapachowy. Oczywiście pozostawia na skórze przyjemny, morski aromat, który od razu przywołuje skojarzenia z wakacjami i spacerem brzegiem morza, ale działa też znacznie szerzej. Już chwilę po aplikacji skóra wydaje się przyjemnie odświeżona, co podczas upałów robi naprawdę dużą różnicę. Nie ma tutaj ciężkich, słodkich nut, które mogłyby męczyć po kilku godzinach.

Producent wzbogacił formułę o betainę i pantenol, dzięki czemu mgiełka nie tylko odświeża, ale również pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Bardzo odpowiada mi też delikatny efekt rozświetlenia, który szczególnie ładnie wygląda na opalonej skórze. Sama często noszę ją w torebce i sięgam po nią w ciągu dnia zamiast kolejnej dawki perfum. Po jednym psiknięciu od razu pojawia się uczucie świeżości, którego właśnie oczekuję od letnich kosmetyków.

Polecam zajrzeć też do Kik. Ostatnio dorwałam tam świetne spodnie. Zobacz: Mam 156 cm wzrostu, a te spodnie z Kik pasują jak ulał. 100% wiskozy, kwiecista koronka i elastyczny pas za 45 zł

Orzeźwiająca mgiełka z Rossmanna to nie jedyny produkt z tej serii. Żel po prysznic również zasługuje na uwagę

Po wypróbowaniu mgiełki zainteresowałam się całą serią Ocean Alchemy i szybko zauważyłam, że Rossmann przygotował znacznie więcej produktów inspirowanych letnim, morskim klimatem. Moją uwagę szczególnie przykuł żel pod prysznic po opalaniu, który również trafił na promocję. Kosztuje teraz 5,69 zł zamiast 6,99 zł, więc od razu pomyślałam, że będzie dobrym uzupełnieniem mgiełki.

fot. rossmann.pl

To nie jest zwykły żel pod prysznic. Producent podkreśla, że delikatnie oczyszcza skórę, usuwa pozostałości kremu z filtrem przeciwsłonecznym i jednocześnie pomaga chronić ją przed wysuszeniem. Bardzo spodobało mi się również to, że zapewnia przyjemny efekt chłodzenia, którego po całym dniu spędzonym na słońcu naprawdę trudno nie docenić. Formuła jest wegańska, a tolerancja dla skóry została potwierdzona dermatologicznie. Mam wrażenie, że oba kosmetyki świetnie się uzupełniają – najpierw chłodzący prysznic z żelem, a później lekka mgiełka, która odświeża skórę i pozostawia subtelny, wakacyjny zapach.