Wizyty w Action mają to do siebie, że nawet z krótkiej listy zakupów potrafi zrobić się całkiem pokaźny koszyk. Co jakiś czas zaglądam też do działu z wyposażeniem domu, bo trafiają tam niedrogie rzeczy, które nie wyglądają jak przypadkowe dekoracje kupione tylko pod wpływem chwili. Najbardziej interesują mnie dodatki i niewielkie meble, którymi można odświeżyć wnętrze bez przeprowadzania dużej metamorfozy. Czasem wystarczy wymienić jeden element, żeby dobrze znane pomieszczenie nabrało zupełnie innego charakteru. Tym razem taki mały remont bez remontu wydarzył się w mojej sypialni.

Szafka nocna z Action od razu przyciągnęła moją uwagę. Ta nowość ma piękną formę i sporo miejsca na drobiazgi

Mąż był przekonany, że jadę do Action po ręczniki i właściwie taki był pierwotny plan. Skończyło się jednak zupełnie inaczej, bo podczas przechodzenia między alejkami zauważyłam nowość, a mianowicie niewielką szafkę nocną z drewna mango. Od razu spodobała mi się jej nietypowa forma. Korpus ma mocno zaokrąglone narożniki, a całość stoi na czterech smukłych, lekko rozstawionych nogach, dzięki czemu mebel wygląda lekko i nie przytłacza przestrzeni. Przy wymiarach 44 x 33,5 x 53 cm jest też na tyle kompaktowy, że bez problemu zmieści się nawet obok łóżka w niewielkiej sypialni.

Zobacz także:

Praktyczność nie została tutaj poświęcona dla wyglądu. Szafka ma jedną szufladę z niewielkim okrągłym uchwytem, do której można schować ładowarkę, kosmetyki czy inne drobiazgi, których nie chcemy trzymać na widoku. Nad nią znajduje się otwarta półka idealna na książkę czy czytnik odkładany przed snem. Blat zostaje dzięki temu wolny na lampkę nocną, telefon i szklankę wody. 

Największym zaskoczeniem okazała się jednak cena. Za szafkę zapłaciłam 129,95 zł, co przy jej wyglądzie i materiale wydaje mi się naprawdę rozsądną kwotą. Szczególnie że nie jest to mebel wykonany z płyty stylizowanej na drewno, lecz produkt z prawdziwego drewna mango. Action oznacza go dodatkowo jako „bardziej zrównoważony wybór”, a wykorzystane drewno posiada certyfikat FSC. Ręczniki oczywiście też kupiłam, ale zdecydowanie nie one okazały się bohaterami tej wizyty.

fot. action.com

Szafka z drewna mango ma coś, czego trudno szukać w seryjnych meblach. Naturalny materiał nadaje jej niepowtarzalny charakter

Drewno mango coraz częściej pojawia się w wyposażeniu wnętrz i łatwo zrozumieć jego popularność. To naturalny materiał o ciepłej kolorystyce i widocznym rysunku, dzięki czemu wykonane z niego meble nie sprawiają wrażenia idealnie jednolitych. Poszczególne fragmenty mogą różnić się tonacją czy układem słojów, a właśnie takie niuanse są dla mnie jedną z największych zalet prawdziwego drewna. Powierzchnia wygląda dzięki nim ciekawiej i wnosi do pomieszczenia znacznie więcej ciepła niż gładkie, jednolite wykończenie.

Mango jest również drewnem twardym i wytrzymałym, dlatego wykorzystuje się je nie tylko do dekoracji, lecz także do produkcji mebli. Przy odpowiednim użytkowaniu wykonane z niego przedmioty mogą służyć przez lata, a drobne ślady upływu czasu nie muszą odbierać im uroku. Naturalne drewno ma też tę przewagę, że nie jest uzależnione od chwilowej mody na konkretną fakturę czy nadruk imitujący słoje. Z czasem może zmieniać się jego wygląd, ale nadal pozostaje autentycznym materiałem.

Prawdziwy hicior dorwałam też w Lidlu. Babcia nie może wyjść z zachwytu. Zobacz: Kupiłam babci na zakupy i jest wniebowzięta. Już nie dźwiga siatek. Perełka z Lidla za psi grosz

Drewniana szafka do sypialni najlepiej odnajdzie się w naturalnych aranżacjach. U mnie idealnie dopełniła wnętrze w stylu boho

Moja sypialnia jest urządzona w ciepłym stylu boho, dlatego już w sklepie wiedziałam, że ta szafka będzie miała gdzie stanąć. Jasne tekstylia, spokojne kolory i naturalne materiały tworzą u mnie bazę aranżacji, a drewno mango świetnie się z nimi łączy. Nie zależało mi na perfekcyjnie dopasowanym komplecie mebli, bo w takim wnętrzu zdecydowanie bardziej podoba mi się zestawianie różnych faktur i odcieni drewna. Nowa szafka wniosła trochę więcej charakteru, ale nie zaburzyła spokojnego klimatu sypialni.

Boho nie jest jednak jedynym kierunkiem, w którym taki mebel się odnajdzie. Naturalne drewno będzie bardzo dobrze pasowało również do sypialni japandi, gdzie można zestawić je z beżem, złamaną bielą, prostymi tkaninami i oszczędną liczbą dekoracji. Równie ciekawie wypadnie w aranżacji rustykalnej, szczególnie w otoczeniu lnu, wikliny, ceramiki oraz innych materiałów o naturalnej fakturze. Widzę dla niego miejsce także we wnętrzach utrzymanych w stylu organic modern, który łączy współczesną prostotę z miękkimi liniami i naturą.