Chrzest dziecka zwykle wiąże się z wydatkami, ale w jednym z niemieckich miast rodzice mogą liczyć na finansowe wsparcie. Wszystko za sprawą lokalnego milionera, który po rozmowie z proboszczem postanowił pokryć część kosztów związanych z tym wydarzeniem. Rodziny spełniające określone warunki otrzymują po 500 euro, czyli równowartość około 2,1 tys. zł.

Wszystko zaczęło się od jednej rozmowy. Milioner postanowił zareagować na problem, o którym opowiedział mu proboszcz

Nietypowa inicjatywa narodziła się w bawarskim Starnbergu. To właśnie tam przedsiębiorca Peter Löw zdecydował się uruchomić program, który ma wspierać rodziny planujące chrzest swoich dzieci. Pomysł pojawił się po rozmowie z proboszczem parafii św. Marii, księdzem Andreasem Jallem. Duchowny opowiedział biznesmenowi o rodzinie, która z powodów finansowych odkładała chrzest dzieci. Choć sam sakrament nie wymaga ponoszenia wysokich kosztów, wiele rodzin organizuje przy tej okazji rodzinne spotkanie lub niewielkie przyjęcie, co w praktyce oznacza dodatkowe wydatki. W miejscowości takiej jak Starnberg, gdzie koszty życia należą do najwyższych w Niemczech, nawet takie wydarzenie może stanowić spore obciążenie dla domowego budżetu.

Zobacz także:

Historia zrobiła na Peterze Löwie duże wrażenie. Przedsiębiorca, który deklaruje się jako praktykujący katolik i od lat wspiera lokalną parafię, postanowił przeznaczyć własne środki na pomoc rodzinom. Tak powstała akcja "Starnberger Schutzengelchen", której celem jest sprawienie, by kwestie finansowe nie były przeszkodą w przystąpieniu dziecka do chrztu. Program nie jest finansowany przez Kościół ani samorząd. Pieniądze pochodzą z prywatnych środków przedsiębiorcy, który liczy, że jego inicjatywa zachęci również innych zamożnych mieszkańców regionu do podobnego wspierania młodych rodzin. Biznesman ma nadzieję, że zainspiruje też inne zamożne osoby w Europie

fot. Adobe Stock | Maykol Nack

Rodzice mogą otrzymać 500 euro. Program ma jednak jasno określone zasady

Wsparcie finansowe wynosi 500 euro, czyli około 2165 zł według kursu podawanego w momencie ogłoszenia programu. Pieniądze otrzymują rodzice po udzieleniu dziecku sakramentu chrztu. Nie oznacza to jednak, że z programu może skorzystać każdy. Akcja skierowana jest wyłącznie do rodzin zameldowanych na terenie wspólnoty parafialnej Starnberg, obejmującej samo miasto oraz miejscowości Söcking, Hanfeld, Perchting, Hadorf i Landstetten.

Jeżeli lubisz oszczędzać, to też może cię zainteresować: Polaku, tak zaoszczędzisz na paliwie. Te proste triki pomogą ci ominąć drożyznę na stacjach benzynowych

Kolejnym warunkiem jest wiek dziecka. Zasadniczo wsparcie obejmuje dzieci, które nie ukończyły trzeciego roku życia. Organizatorzy przewidzieli również limit uczestników. Program obowiązuje do końca roku i obejmuje pierwszych czterdzieścioro dzieci zgłoszonych do inicjatywy. Pierwszą rodziną, która skorzystała z programu, byli państwo Haas. W kościele św. Stefana w Söcking ochrzczono troje ich dzieci. W przypadku dwójki starszych organizatorzy zdecydowali się zrobić wyjątek od obowiązującego limitu wieku.

Organizator nie narzuca, na co wydać pieniądze. Rodziny same decydują o przeznaczeniu wsparcia

Jak podkreślają organizatorzy, przekazywane środki mają być formą prezentu dla rodziny. Rodzice sami decydują, na co przeznaczą otrzymane pieniądze. Mogą wykorzystać je na zakup potrzebnych rzeczy dla dziecka, organizację rodzinnego spotkania czy wspólny wyjazd. Rodzina Haas postanowiła przeznaczyć otrzymane środki na wizytę w parku rozrywki Bayernpark. Organizatorzy zaznaczają jednak, że każda rodzina może podjąć własną decyzję i nie ma obowiązku rozliczania się z wydatków.

Proboszcz Andreas Jall przyznaje, że wcześniej nie spotkał się z podobnym przedsięwzięciem. Jego zdaniem prywatni darczyńcy częściej wspierają remonty kościołów czy zabytków niż konkretne osoby i rodziny. Tym bardziej cieszy go inicjatywa, która ma pomóc mieszkańcom znajdującym się w trudniejszej sytuacji finansowej. Przedstawiciele programu podkreślają, że celem akcji nie jest zachęcanie do chrztu za pieniądze, lecz usunięcie bariery finansowej, która w niektórych przypadkach powoduje odkładanie tej decyzji. Według organizatorów sakrament nie powinien być uzależniony od możliwości sfinansowania rodzinnej uroczystości.

Pomysł wzbudził duże zainteresowanie. Nie wiadomo jednak, czy podobne akcje pojawią się także w innych miejscach

Informacja o programie szybko obiegła niemieckie media i wywołała liczne komentarze. Jedni chwalą inicjatywę jako przykład odpowiedzialnego wykorzystania prywatnego majątku, inni zwracają uwagę na jej nietypowy charakter i zastanawiają się, czy podobne rozwiązania mogłyby pojawić się również w innych krajach. Sam Peter Löw ma nadzieję, że jego pomysł stanie się inspiracją dla innych zamożnych osób, które chciałyby wspierać lokalne społeczności. Zwraca uwagę, że nawet stosunkowo niewielka pomoc może dla wielu rodzin oznaczać realne odciążenie domowego budżetu.

Na razie program funkcjonuje wyłącznie na terenie wspólnoty parafialnej Starnberg i ma charakter lokalny. Rodziny zainteresowane udziałem mogą zgłaszać się bezpośrednio do parafii św. Marii telefonicznie lub mailowo. Choć inicjatywa jest bardzo nietypowa, pokazuje, że prywatne działania pojedynczych osób mogą stać się odpowiedzią na konkretne problemy mieszkańców. W tym przypadku impulsem do działania okazała się zwykła rozmowa przedsiębiorcy z proboszczem, która przerodziła się w program oferujący realne wsparcie finansowe dla młodych rodzin.