Coraz więcej osób rezygnuje z leczenia uzdrowiskowego w ostatniej chwili, a to kosztuje sanatoria miliony złotych. Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia chcą ukrócić ten problem. W planach jest wprowadzenie karencji dla pacjentów, którzy nie pojawią się na wyznaczonym turnusie i wcześniej nie zgłoszą rezygnacji.
Wystarczy nie stawić się na turnus. Konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż dotychczas
Wyjazd do uzdrowiska dla wielu osób oznacza szansę na poprawę zdrowia, rehabilitację i odpoczynek. Co roku z leczenia uzdrowiskowego finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia korzystają tysiące pacjentów, którzy często czekają na skierowanie przez wiele miesięcy. Nie wszyscy jednak ostatecznie pojawiają się w wyznaczonym terminie. Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, problem nieobecności jest na tyle duży, że w latach 2023–2025 uzdrowiska miały stracić z tego powodu ponad 158 mln zł. Chodzi o sytuacje, w których pacjent nie przyjeżdża na turnus i nie informuje wcześniej o rezygnacji. W efekcie miejsce pozostaje niewykorzystane, a sanatorium nie ma możliwości przekazania go innej osobie oczekującej na leczenie.
Zobacz także:
To właśnie dlatego resort zdrowia i NFZ pracują nad rozwiązaniami, które mają ograniczyć liczbę takich przypadków. Jednym z najważniejszych pomysłów jest wprowadzenie sankcji dla osób, które bez wcześniejszego zgłoszenia nie stawią się na leczenie uzdrowiskowe. Propozycja wzbudza duże zainteresowanie, ponieważ może wpłynąć na sposób planowania wyjazdów do sanatorium. Dla pacjentów oznaczałaby konieczność jeszcze dokładniejszego informowania Funduszu o każdej zmianie planów.
fot. Adobe Stock | johnkruger1
NFZ rozważa nawet roczną karencję. To oznaczałoby dłuższe oczekiwanie na kolejny wyjazd
Jednym z analizowanych rozwiązań jest wprowadzenie co najmniej 12-miesięcznego okresu karencji dla osób, które nie pojawią się na wyznaczonym turnusie i wcześniej nie zgłoszą rezygnacji do NFZ. W praktyce oznaczałoby to, że pacjent nie mógłby od razu ubiegać się o kolejne leczenie uzdrowiskowe. Zgodnie z przedstawioną propozycją nowe skierowanie można byłoby złożyć dopiero po upływie roku od zakończenia niewykorzystanego turnusu. Na razie jest to jednak jeden z rozważanych wariantów, a ostateczne przepisy nie zostały jeszcze przyjęte.
Jeżeli szukasz inspiracji podróżniczych, to może ci się spodobać: Ciocia w tym roku zaszalała i wybrała luksusowy statek zamiast hotelu. Rejs po morzu wyhaczyła taniej dla osób 65+
Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę, że najczęstsze powody rezygnacji nie wynikają z nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn znajdują się chęć wyjazdu wyłącznie latem lub do uzdrowisk położonych nad morzem, brak zainteresowania pobytem zimą, trudności z dojazdem, koszty podróży i dopłat do pobytu, obowiązki rodzinne, zaplanowane prywatne wyjazdy czy zobowiązania zawodowe. Resort podkreśla, że wcześniejsze poinformowanie o rezygnacji pozwala przekazać wolne miejsce innemu pacjentowi. Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy sanatorium dowiaduje się o nieobecności dopiero w dniu rozpoczęcia turnusu.
To nie jedyne zmiany planowane przez resort zdrowia. Leczenie ma być bardziej dopasowane do pacjentów
Prace nad nowymi zasadami dotyczą nie tylko kwestii nieobecności. Ministerstwo Zdrowia i NFZ przygotowują również zmiany w organizacji leczenia uzdrowiskowego, które mają wejść w życie od 2027 roku. Plan zakłada stworzenie katalogu zabiegów przypisanych do konkretnych schorzeń. Program leczenia ma być lepiej dopasowany zarówno do rodzaju schorzenia, jak i wieku pacjenta.
Większą rolę mają odgrywać naturalne metody wykorzystywane w uzdrowiskach, takie jak kąpiele solankowe, borowina, wody siarczkowe czy kuracje pitne. Projekt przewiduje również wyraźniejsze rozdzielenie zabiegów przeznaczonych dla dzieci i dorosłych. Część procedur, między innymi wybrane kąpiele radonowe czy niektóre zabiegi borowinowe, ma być dostępna wyłącznie dla pełnoletnich pacjentów. Według założeń zmiany mają sprawić, że leczenie uzdrowiskowe będzie bardziej skuteczne i lepiej dopasowane do potrzeb osób kierowanych do sanatoriów.
Na razie to tylko propozycje. Warto jednak śledzić prace nad nowymi przepisami
Obecnie projekt znajduje się na etapie analiz prowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oznacza to, że proponowane rozwiązania, w tym roczna karencja za niezgłoszoną nieobecność, nie obowiązują jeszcze pacjentów. Po zakończeniu prac mają zostać przygotowane projekty zmian w przepisach. Dopiero wtedy będzie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt nowych regulacji i od kiedy zaczną obowiązywać.
Dla osób planujących leczenie uzdrowiskowe już dziś płynie jednak ważny sygnał. Jeśli z jakiegoś powodu wyjazd nie będzie możliwy, warto jak najszybciej poinformować o tym właściwy oddział NFZ. Dzięki temu zwolnione miejsce może otrzymać inny pacjent, który czeka na leczenie. Jeżeli proponowane przepisy wejdą w życie, brak wcześniejszego zgłoszenia rezygnacji może wiązać się z koniecznością znacznie dłuższego oczekiwania na kolejny pobyt w sanatorium. Dlatego osoby korzystające z leczenia uzdrowiskowego powinny uważnie śledzić informacje dotyczące planowanych zmian.

Obserwuj nas na Google







