Jeszcze na początku lata byłam przekonana, że tradycyjnie pojadę nad Bałtyk. Zarezerwowany nocleg, lista atrakcji i plan odwiedzenia kilku nadmorskich miejscowości były już praktycznie gotowe. Wszystko zmieniło się podczas rozmowy ze znajomymi, którzy zamiast morza polecili mi Jezioro Powidzkie. Mówili o krystalicznie czystej wodzie, szerokich plażach i tym, że nawet pod koniec wakacji można tam bez problemu wejść do jeziora.

Przyznam, że początkowo podeszłam do tego z rezerwą. Nad polskimi jeziorami bywałam wiele razy, ale zwykle po kilku chłodniejszych dniach woda robiła się zimna i na kąpiel nie było już większej ochoty. Tutaj miało być inaczej. Zaciekawiło mnie to na tyle, że postanowiłam sprawdzić wszystko na własnej skórze.

Zobacz także:

Już po przyjeździe zrozumiałam, skąd biorą się zachwyty. Zamiast zatłoczonej promenady zobaczyłam szerokie piaszczyste plaże, przejrzystą wodę i spokojną taflę jeziora, na której co chwilę pojawiały się żaglówki. Pierwsze wrażenie było zupełnie inne niż nad morzem. Nie było hałasu, parawanów ciągnących się kilometrami ani kolejek do smażalni. Było za to miejsce, w którym naprawdę chciało się spędzić cały dzień.

Jedno z najczystszych jezior w Polsce zachwyca nie tylko temperaturą wody

Jezioro Powidzkie jest największym jeziorem Wielkopolski i jednocześnie jednym z najczystszych w kraju. Dzięki dużej przejrzystości wody oraz piaszczystemu dnu od lat przyciąga miłośników kąpieli, żeglarstwa i sportów wodnych. W słoneczne dni tafla jeziora ma intensywnie błękitny kolor, który bardziej kojarzy się z górskimi jeziorami niż z nizinami.

Ogromnym atutem jest również łagodne zejście do wody, dlatego miejsce chętnie wybierają rodziny z dziećmi. W sezonie działa tu kilka strzeżonych kąpielisk, wypożyczalnie kajaków, rowerów wodnych i desek SUP, a osoby preferujące spokojniejszy wypoczynek bez problemu znajdą fragment plaży z dala od największego ruchu.

To właśnie połączenie czystej wody, piaszczystych plaż i dobrze przygotowanej infrastruktury sprawia, że wiele osób wraca tu każdego lata. I trudno się temu dziwić – już po kilku godzinach nad Jeziorem Powidzkim zrozumiałam, dlaczego niektórzy rezygnują dla niego z wakacji nad Bałtykiem.

Fot. Adobe Stock/Janusz

Nie tylko plaża. Okolica Jeziora Powidzkiego potrafi zaskoczyć

Choć samo Jezioro Powidzkie jest największą atrakcją regionu, warto zostawić sobie czas również na poznanie okolicy. Jezioro leży na terenie Powidzkiego Parku Krajobrazowego, który słynie z lasów sosnowych, polodowcowych wzgórz i kilkunastu jezior połączonych malowniczym krajobrazem. To miejsce, w którym nawet krótki spacer potrafi być równie przyjemny jak dzień spędzony na plaży.

Dobrym punktem wypadowym jest Powidz – niewielka miejscowość z promenadą, restauracjami i kawiarniami. Wieczorem życie toczy się tu znacznie spokojniej niż w nadmorskich kurortach. Zamiast głośnych deptaków są rodzinne ogródki, pomosty i zachody słońca odbijające się w tafli jeziora.

Jeżeli lubisz aktywnie spędzać czas, warto wybrać się na jedną z tras rowerowych prowadzących wokół jeziora. Po drodze można zatrzymać się w mniejszych miejscowościach, odpocząć na mniej uczęszczanych plażach albo po prostu usiąść na pomoście z widokiem na wodę. To jeden z tych regionów, które najlepiej poznaje się bez pośpiechu.

Dlaczego coraz więcej osób wybiera to miejsce zamiast Bałtyku?

Nie chodzi o to, że Bałtyk przestał być atrakcyjny. Po prostu wiele osób szuka dziś spokojniejszego wypoczynku. Nad Jeziorem Powidzkim nie trzeba walczyć o miejsce na plaży ani rozstawiać parawanu o siódmej rano. Łatwiej znaleźć cichy fragment brzegu, usiąść z książką albo po prostu odpocząć z dala od największego tłoku.

Dużym atutem jest również temperatura wody. Jezioro szybko nagrzewa się latem, dlatego nawet pod koniec sierpnia i na początku września kąpiel nadal sprawia przyjemność. Dla wielu osób to wystarczający argument, by choć raz zamienić wyjazd nad morze na urlop nad jeziorem.

Znaczenie ma także przejrzystość wody. W słoneczne dni dobrze widać piaszczyste dno, a kolor jeziora potrafi zaskoczyć osoby, które odwiedzają to miejsce po raz pierwszy. To właśnie takie widoki sprawiają, że zdjęcia z Powidza często trudno odróżnić od fotografii wykonanych w znacznie bardziej egzotycznych miejscach. Zresztą mamy w Polsce więcej takich perełek. Krystaliczna woda i cieplutka jak w tropikach, a to Polska. To tutaj najlepiej jechać, najnowszy raport IMGW mówi jasno.

Fot. Adobe Stock/Franciszek

To jedno z tych miejsc, do których chce się wracać

Wyjeżdżając znad Jeziora Powidzkiego, zrozumiałam, że jego największym atutem nie jest jedna konkretna atrakcja. To raczej połączenie czystej wody, pięknych krajobrazów i spokojnej atmosfery, której coraz trudniej szukać w najpopularniejszych wakacyjnych miejscowościach.

Jeżeli marzy ci się kilka dni bez tłoku, hałaśliwych promenad i niekończących się kolejek do atrakcji, to miejsce zdecydowanie warto wziąć pod uwagę. Zwłaszcza że nie trzeba jechać na drugi koniec Polski, żeby znaleźć jedno z najpiękniejszych jezior w Wielkopolsce.

Po tym wyjeździe nie przestałam lubić Bałtyku. Wiem jednak, że kiedy następnym razem będę szukała miejsca na letni odpoczynek, Jezioro Powidzkie znowu znajdzie się bardzo wysoko na mojej liście. A może szukasz płytkich jezior w Polsce z najcieplejszą wodą? Sprawdź tę listę idealną dla rodzin z dziećmi i seniorów.