Chłodne poranki mają swoje przyjemne strony, ale zimna podłoga w łazience zdecydowanie do nich nie należy. Szczególnie nieprzyjemnie robi się po kąpieli, kiedy człowiek jest rozgrzany i ostatnie, na co ma ochotę, to stanięcie bosą stopą na lodowatych kafelkach. Sama właśnie wtedy najbardziej doceniam drobne rzeczy, które sprawiają, że łazienka staje się przytulniejsza. Czasem naprawdę nie trzeba wymieniać podłogi ani marzyć o ogrzewaniu podłogowym.
Pepco ma komplet za 18 zł, który od razu zwrócił moją uwagę. Dwa miękkie dywaniki przydadzą się w różnych miejscach łazienki
Przeglądając ofertę Pepco, zatrzymałam się przy komplecie dwóch dywaników łazienkowych za 18 zł. Przy takiej cenie od razu pomyślałam o swoich zimnych kafelkach. Zamiast jednego dywanika dostajemy dwa, więc można osłonić te miejsca, w których najczęściej chodzimy boso.
Zobacz także:
Większy dywanik ma 45 na 65 cm i widziałabym go przede wszystkim przy wannie albo kabinie prysznicowej. To właśnie tam miękka powierzchnia robi największą różnicę. Wychodzę po kąpieli, stawiam stopy na dywaniku i nie mam tego niezbyt przyjemnego spotkania z zimną podłogą. Drugi element zestawu ma 40 na 50 cm i jest wycięty w taki sposób, żeby można było położyć go przy toalecie. Podoba mi się takie rozwiązanie, bo oba dywaniki tworzą spójną całość, a nie wyglądają jak dwie przypadkowe rzeczy kupione w różnym czasie. Przy okazji za 18 zł można osłonić większy fragment łazienkowych kafelków, a nie tylko niewielką przestrzeń pod prysznicem.
fot: pepco.pl
Komplet ma jasny, ciepły odcień i delikatne obramowanie. Nie jest krzykliwy, dlatego łatwo wyobrazić go sobie zarówno w jasnej łazience, jak i przy ciemniejszych płytkach. Trzeba tylko pamiętać, że bardzo jasny dywanik może szybciej pokazywać zabrudzenia. Przy takim kolorze regularne czyszczenie będzie po prostu ważniejsze.
Zimne kafelki po kąpieli potrafią skutecznie zepsuć humor. Miękki dywanik sprawia, że łazienka staje się przyjemniejsza
Dywanik łazienkowy wydaje się drobiazgiem, dopóki go nie zabraknie. Najlepiej wiedzą o tym osoby, które mają w domu płytki i nie mają ogrzewania podłogowego. Jesienią oraz zimą różnicę czuć właściwie od razu.
Właśnie dlatego określenie "futrzaki" tak dobrze mi tutaj pasuje. Nie chodzi przecież o wielką zmianę wystroju, tylko o ciepłą powierzchnię pod stopami w miejscu, w którym naprawdę jej potrzebuję. Producent opisuje powierzchnię kompletu jako miękką i przeznaczoną do zapewnienia komfortu po kąpieli lub prysznicu. Dla mnie to najważniejszy argument przemawiający za takim zakupem.
Jest też druga sprawa. Tekstylia potrafią wizualnie ocieplić łazienkę. Pomieszczenia wykończone płytkami, szkłem i ceramiką bywają dość surowe, szczególnie gdy dominują w nich biel, szarość albo beż. Miękki komplet na podłodze sprawia, że wnętrze wygląda bardziej domowo. Nie trzeba przy tym dokładać wielu dekoracji, które później tylko zajmują miejsce na półkach.
Sama zestawiłabym taki jasny komplet z ręcznikami w podobnej tonacji. Beż, krem, jasny brąz czy zgaszona zieleń wystarczą, żeby stworzyć spokojną aranżację bez kupowania całego nowego wyposażenia. To jeden z tych przypadków, gdy niewielka rzecz może trochę zmienić odbiór pomieszczenia.
Po dywanik zajrzyj też do Jysk: Wygląda jak z małego pensjonatu w górach. W Jysku znalazłam 2 metry przytulności za 65 zł, a to dywan w 100% z bawełny
Dywaniki łazienkowe wymagają regularnego odświeżania. Kilka prostych nawyków pomoże dłużej utrzymać je w dobrym stanie
Przy miękkich dywanikach mam jedną zasadę. Nie traktuję ich jak dekoracji, o której można zapomnieć na kilka miesięcy. Leżą przecież w miejscu, gdzie regularnie pojawia się wilgoć, a dodatkowo codziennie po nich chodzimy. Dlatego warto pozwolić im wyschnąć, szczególnie gdy po kąpieli mocno się zamoczą.
Dobrze też od czasu do czasu podnieść dywanik i zadbać o podłogę pod nim. To banalny nawyk, ale łatwo o nim zapomnieć. Przy okazji można sprawdzić, czy spód oraz kafelki są już suche. Sam sposób czyszczenia najlepiej natomiast dopasować do zaleceń znajdujących się na metce konkretnego kompletu.
W niewielkiej łazience nie przesadzałabym również z liczbą tekstyliów. Dwa pasujące do siebie dywaniki w zupełności wystarczą. Do tego ręczniki, niewielki koszyk na kosmetyki i pomieszczenie od razu robi się bardziej przytulne, a nadal łatwo utrzymać w nim porządek.
Najbardziej podoba mi się jednak to, że nie mówimy tutaj o kosztownej metamorfozie. Komplet z Pepco kosztuje 18 zł i rozwiązuje bardzo konkretny, codzienny problem. Nie zastąpi oczywiście ogrzewania podłogowego i nie sprawi, że same kafelki nagle staną się ciepłe. Za to po wyjściu spod prysznica można postawić bose stopy na miękkiej powierzchni zamiast bezpośrednio na chłodnej podłodze. I czasem właśnie taka mała zmiana wystarcza, żeby jesienny poranek zaczął się trochę przyjemniej.

Obserwuj nas na Google







