Balkon coraz częściej traktuję jak przedłużenie salonu. Lubię, kiedy jest nie tylko wygodny, ale też wygląda oryginalnie i wyróżnia się spośród setek podobnych aranżacji. Właśnie dlatego od jakiegoś czasu omijam klasyczne rozwiązania i szukam dodatków z charakterem. Czasem wystarczy jeden mebel, żeby cała przestrzeń nabrała zupełnie innego klimatu. Ostatnio przekonałam się o tym po raz kolejny.

Designerski stolik z Sinsay od razu przyciągnął mój wzrok. Postawiłam go na zadaszonym balkonie i był to strzał w dziesiątkę

Od dłuższego czasu przeglądałam w internecie stoliki na balkon, ale większość z nich wyglądała niemal identycznie. Kolejny okrągły blat, proste nogi i zachowawcze kolory nie robiły na mnie większego wrażenia. Już miałam zamknąć przeglądarkę, kiedy nagle zobaczyłam nowość z Sinsay w musztardowym kolorze. Wystarczyła chwila, żebym zaczęła wyobrażać sobie ten stoliczek na swoim balkonie. Nie wyglądał jak typowy mebel ogrodowy. Smukła konstrukcja z cienkim okrągłym blatem i równie subtelną podstawą sprawia, że przypomina raczej designerski dodatek z galerii wnętrz. To właśnie jego proporcje i lekka forma najbardziej mnie zachwyciły. Przy średnicy 38 cm i wysokości 41 cm bez problemu zmieścił się obok mojego fotela, nie zabierając cennego miejsca.

Zobacz także:

Producent zaprojektował go z myślą o salonie i sypialni, ale od początku wiedziałam, że u mnie będzie miał zupełnie inne zadanie. Stanął na zadaszonym balkonie, gdzie służy mi jako miejsce na kawę, książkę albo małą doniczkę z kwiatami. Wykonano go w 100% z żelaza, dlatego podczas deszczu po prostu wsuwam go bliżej ściany, żeby nie stał bezpośrednio na opadach. Takie rozwiązanie sprawdza się świetnie, a zimą bez problemu przeniosę go do mieszkania. Kiedy zobaczyłam cenę 59,99 zł, długo się nie zastanawiałam. Mam wrażenie, że to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy na balkonowe perełki w tym sezonie.

Metalowy stolik ożywił mój balkon jednym kolorem. Musztardowy odcień okazał się najlepszym wyborem

Największą zagadką okazał się wybór koloru. Sinsay przygotował kilka wersji, dzięki czemu łatwo dopasować stolik do własnego wnętrza lub balkonu. Dostępne są klasyczna czerń, ponadczasowa biel oraz musztardowy odcień, który od razu przyciąga wzrok. Na stronie zapowiedziano również bordową wersję, która ma pojawić się w sprzedaży w najbliższym czasie.

fot. sinsay.com

Nie zastanawiałam się długo i wybrałam właśnie musztardowy kolor. Ma w sobie mnóstwo energii, ale nie jest krzykliwy. Kojarzy mi się z letnim słońcem i świetnie wygląda na tle zielonych roślin. Balkon od razu stał się bardziej wyrazisty, choć nie musiałam kupować nowych donic, poduszek ani lampionów. Jeden mocniejszy akcent całkowicie odmienił charakter tej przestrzeni. Lubię takie dodatki, które przyciągają uwagę, ale nie dominują całej aranżacji. Musztardowy stolik właśnie taki jest. Nawet gdy nic na nim nie stoi, wygląda jak przemyślana dekoracja.

Zerknij też na to balkonowe cudo: Wszyscy kupują pod kwiaty, ja zrobiłam stolik. Bambusowe cacuszko z Jysk pasuje jak ta lala na mój mikrobalkon

Stolik na balkon pasuje do wielu modnych aranżacji. Bez trudu odnajduje się także we wnętrzach

Najbardziej podoba mi się to, że taki mebel nie zamyka się w jednym stylu. Dzięki prostej, geometrycznej formie świetnie odnajduje się w nowoczesnych wnętrzach, gdzie króluje minimalizm i oszczędność dodatków. Równie dobrze wygląda w aranżacjach inspirowanych stylem loftowym, szczególnie w czarnej wersji kolorystycznej. Biały model będzie świetnym wyborem do jasnych, skandynawskich przestrzeni, natomiast musztardowy pięknie podkreśla wnętrza w klimacie modern retro, mid-century modern czy contemporary.

U mnie stanął na balkonie pełnym zielonych roślin i naturalnych dodatków, dzięki czemu stworzył ciekawy kontrast z drewnianymi elementami i wiklinowymi osłonkami. Bez problemu wyobrażam go sobie również obok sofy w salonie, fotela do czytania albo łóżka w sypialni zamiast klasycznego stolika nocnego. Właśnie za taką uniwersalność lubię dobrze zaprojektowane meble. Nie są przywiązane do jednego pomieszczenia i łatwo znaleźć dla nich nowe zastosowanie.