Są takie dodatki, które potrafią całkowicie odmienić charakter wnętrza, choć na pierwszy rzut oka wydają się niepozorne. Mój salon od dawna prosił się o zmianę, a ja wiedziałam, że to właśnie nowe zasłony zrobią największą różnicę. Zależało mi na czymś, co ociepli przestrzeń i będzie wyglądało naturalnie. Nie chciałam jednak wydawać fortuny na dekoracje okienne. Dopiero jedna wizyta na stronie Sinsay sprawiła, że poczułam, iż w końcu znalazłam dokładnie to, czego szukałam.

Zasłona z Sinsay była dokładnie tym, czego szukałam do rustykalnego salonu. Naturalny wygląd i niska cena sprawiły, że szybko stała się bestsellerem

Rustykalne wnętrza od lat są moją największą inspiracją. Uwielbiam ich prostotę, ciepło i nawiązanie do natury. To styl, w którym dominują drewno, ceramika, kamień oraz tekstylia przypominające naturalne materiały. Właśnie dlatego od dawna rozglądałam się za lnianymi zasłonami, które pięknie dopełniłyby mój salon. Problem w tym, że ceny prawdziwego lnu skutecznie odbierały mi ochotę na zakupy. Pewnego dnia przeglądałam ofertę Sinsay i wtedy wpadła mi w oko ta zasłona.

Zobacz także:

Nie została uszyta z lnu, lecz z poliestru, jednak jej struktura do złudzenia przypomina naturalną tkaninę. Dzięki temu świetnie wpisuje się w rustykalne wnętrza i wygląda znacznie drożej, niż wskazuje metka. Ma wymiary 140 x 260 cm, dlatego pięknie układa się od sufitu aż do podłogi. Delikatnie zaciemnia wnętrze, a dzięki wszytej taśmie można zawiesić ją na kilka sposobów. Doskonale sprawdzi się zarówno w salonie, jak i sypialni.

Kiedy zobaczyłam cenę 39,99 zł, nie zastanawiałam się długo. Za zasłonę, która daje efekt lnu, to naprawdę niewiele, dlatego od razu kupiłam dwie sztuki do salonu. Teraz wcale mnie nie dziwi, że produkt otrzymał oznaczenie bestsellera. Polki wykupują go tak szybko, że na stronie pojawił się już komunikat o ostatnich sztukach. Jeśli ktoś od dawna planował podobną metamorfozę wnętrza, lepiej nie odkładać decyzji na później, bo ten hit może za chwilę zniknąć ze sklepu.

fot. sinsay.com

Zasłona o lnianej strukturze zachwyciła mnie swoim piaskowym odcieniem. Jasne tkaniny sprawiają, że salon wydaje się większy

Największe wrażenie zrobił na mnie jej kolor. Producent określa go jako kremowy, ale dla mnie to raczej ciepły piaskowy odcień, który doskonale pasuje do drewna, rattanu i beżowych dodatków. Taka kolorystyka od razu przywołuje na myśl spokojne, rustykalne wnętrza i sprawia, że pomieszczenie wygląda znacznie bardziej przytulnie.

Po zawieszeniu zasłon zauważyłam jeszcze jedną zmianę. Salon wydał się jaśniejszy i optycznie większy, choć nie przestawiałam żadnych mebli. Jasne tkaniny pięknie odbijają światło, dlatego są świetnym wyborem zwłaszcza do mniejszych pomieszczeń. Właśnie dlatego uważam, że takie zasłony sprawdzają się lepiej niż ciężkie modele w kolorze grafitowym, ciemnozielonym czy burgundowym, które potrafią wyglądać efektownie, ale jednocześnie często optycznie zmniejszają wnętrze. Piaskowy odcień dodaje lekkości i sprawia, że cały salon wygląda świeżo, spokojnie i bardzo elegancko.

Sinsay ma w ofercie znacznie więcej pięknych tekstyliów do domu. Zerknij na ten obrus: Kupiłam od niechcenia w Sinsay, a teraz każdy pyta, skąd mam ten bestsellerowy obrus. Robi klimat jak z Toskanii

Zasłona zebrała bardzo dobre opinie. Klientki doceniają ją za wygląd i jakość wykonania

Już teraz produkt może pochwalić się średnią ocen 4,8/5, co przy tekstyliach domowych naprawdę robi wrażenie. Do tej pory klientki wystawiły co prawda tylko 7 opinii, ale zainteresowanie jest na tyle duże, że w sklepie zostały już ostatnie sztuki. Sama wcale się temu nie dziwię, bo po zawieszeniu tych zasłon mam wrażenie, że mój salon wygląda znacznie bardziej stylowo.

Te opinie przekonały mnie do zakupu:

Zasłony są piękne, na żywo znacznie przyjemniejsze.

Cienka, ale materiał i kolor petarda. Dobrze się pierze. Świetna jako element dekoracji wnętrza.

Od dawna marzyłam o rustykalnym salonie, ale nie chciałam wydawać fortuny na lniane tekstylia. Ta zasłona okazała się świetnym kompromisem między wyglądem a ceną. Dzisiaj nie wyobrażam sobie już swojego wnętrza bez tych jasnych, eleganckich zasłon, które sprawiają, że cały salon wygląda dużo bardziej przytulnie.