W małych mieszkaniach każdy centymetr ma znaczenie. Sama długo szukałam sposobu na zagospodarowanie pustego kąta w salonie, który niby był częścią pokoju, ale w praktyce tylko zbierał kurz. Nie chciałam wstawiać dużego regału ani kolejnej komody, bo zależało mi na lekkim meblu, który nie przytłoczy wnętrza. Okazuje się, że czasem wystarczy wykorzystać miejsce, o którym na co dzień zupełnie zapominamy.
Sinsay wykorzystuje każdy kąt. Ta półka kosztuje tylko 59,99 zł
Dopiero kiedy przestawiałam meble przed większymi porządkami, zauważyłam, ile miejsca marnuje się w rogach pokoju. To właśnie wtedy trafiłam na narożną półkę z Sinsay, która została zaprojektowana właśnie z myślą o takich przestrzeniach. Kosztuje 59,99 zł, ma trzy poziomy i kompaktowe wymiary 30 × 30 × 60 cm, dzięki czemu bez problemu mieści się tam, gdzie klasyczny regał byłby zbyt szeroki. Wykonana została z bambusa, a jej prosta forma pasuje zarówno do nowoczesnych, jak i bardziej naturalnych aranżacji.
Zobacz także:
fot: sinsay.com
Najciekawszą cechą tego modelu nie jest jednak liczba półek, ale sama konstrukcja. To mebel narożny, więc można wsunąć go w niewielki kąt salonu, łazienki, kuchni czy sypialni i wykorzystać przestrzeń, która zazwyczaj pozostaje pusta. Na trzech poziomach zmieszczą się książki, dekoracje, świeczki, rośliny albo koszyki z drobiazgami. Producent podaje, że maksymalne obciążenie jednej półki wynosi 1,6 kg, dlatego najlepiej przeznaczyć ją na lżejsze przedmioty. Opinie klientów również są bardzo pozytywne – użytkownicy chwalą zgodność produktu ze zdjęciami, trwałość oraz to, że świetnie odnajduje się zarówno w kuchni, jak i w łazience.
Nie tylko do salonu. Jeden mebel odnajdzie się w kilku pomieszczeniach
To właśnie uniwersalność najbardziej mnie przekonuje w tego typu rozwiązaniach. W salonie półka może pełnić funkcję niewielkiego regału na książki, ramki ze zdjęciami czy rośliny doniczkowe. W sypialni zamienia się w miejsce na ulubione lektury, świecę zapachową i kosmetyki używane przed snem, a w przedpokoju pomaga uporządkować koszyki z kluczami, okulary przeciwsłoneczne czy drobiazgi, które zwykle lądują na komodzie.
Równie dobrze sprawdzi się w kuchni. Można ustawić na niej przyprawy, filiżanki albo niewielkie słoiki z produktami spożywczymi. Z kolei w łazience pomieści ręczniki, kosmetyki i dekoracyjne pojemniki. Co ciekawe, właśnie takie zastosowania najczęściej pojawiają się w opiniach kupujących. Jedna osoba napisała, że dokładnie takiej półki potrzebowała do łazienki, inna wykorzystała ją w kuchni i zwróciła uwagę na solidne wykonanie oraz odpowiedni rozmiar.
Czytaj także: Nie domykałam szuflad w mojej mikrokuchni. Sprytny "druciak" z Pepco zrobił porządek, teraz są jak z gumy
Naturalny bambus znów jest modny. Kilka dodatków wystarczy, by wyglądał jeszcze lepiej
Bambus od kilku sezonów pozostaje jednym z najchętniej wybieranych materiałów do mieszkań urządzonych w stylu skandynawskim, japandi czy organic modern. Jest lekki wizualnie, ociepla wnętrze i dobrze komponuje się z bielą, beżami oraz zielenią roślin. Dzięki temu nawet prosty mebel może wyglądać spójnie z resztą wyposażenia bez konieczności przeprowadzania większej metamorfozy.
Żeby półka nie sprawiała wrażenia przeładowanej, warto zastosować prostą zasadę – na każdym poziomie ustawić tylko kilka elementów. Dobrze wyglądają połączenia książek z niewielką doniczką, ceramicznym wazonem albo plecionym koszykiem. Takie dodatki nie tylko porządkują przestrzeń, ale też sprawiają, że nawet niewielki salon wydaje się bardziej uporządkowany. W moim przypadku właśnie zagospodarowanie pustego narożnika dało największy efekt. Pokój nie zrobił się większy, ale zaczął sprawiać wrażenie lepiej przemyślanego, a to w małym mieszkaniu często robi większą różnicę niż zakup kolejnego dużego mebla.

Obserwuj nas na Google







