Początek września wcale nie oznacza końca pracy na działce. Przeciwnie, przede mną jeszcze sporo porządków i przygotowywania roślin do chłodniejszych miesięcy. Jednym z zadań, za które zabieram się właśnie teraz, jest ściółkowanie. Właśnie dlatego gdy zobaczyłam w Biedronce całe palety 20-litrowych worków kory po 6,99 zł, sama postanowiłam zrobić zapas.

Jesienne prace w ogrodzie jeszcze trochę potrwają. Ja szczególnie przygotowuję się teraz do ściółkowania

Wrzesień jest dla mnie jednym z bardziej pracowitych miesięcy w ogrodzie. Letnie zbiory powoli dobiegają końca, ale wcale nie oznacza to, że można już odłożyć rękawice i narzędzia do kolejnego sezonu. To dobry moment na uporządkowanie grządek oraz przygotowanie roślin na stopniowo obniżające się temperatury.

Zobacz także:

Na początku jesieni zbieram dojrzałe warzywa i owoce, usuwam chore lub obumarłe części roślin, porządkuję rabaty i zajmuję się przekwitającymi bylinami. To również czas sadzenia niektórych roślin wieloletnich, cebulek kwitnących wiosną oraz planowania tego, co znajdzie się na grządkach w przyszłym roku. Z części zdrowych resztek robię z kolei kompost.

W tym roku szczególnie przygotowuję się jednak do ściółkowania ogrodu. Po lecie ziemia w wielu miejscach jest odsłonięta, a jesienią chcę zabezpieczyć rabaty przed nadejściem chłodniejszych dni. Przy większej liczbie roślin potrzeba jednak sporo materiału, dlatego zaczęłam rozglądać się za korą w rozsądnej cenie. I właśnie wtedy trafiłam do Biedronki. Przy wejściu zobaczyłam sporą partię worków, a cena szybko przekonała mnie, żeby od razu wziąć zapas.

Ściółkowanie ogrodu to prosty zabieg, który daje kilka korzyści. Kora tworzy na ziemi ochronną warstwę

Ściółkowanie polega na przykryciu powierzchni gleby warstwą odpowiedniego materiału. Można wykorzystywać między innymi korę, zrębki, słomę, kompost czy zdrowe, rozdrobnione liście. W ogrodach ozdobnych bardzo popularna jest właśnie kora, ponieważ oprócz praktycznego zastosowania porządkuje wygląd rabat.

Warstwa ściółki ogranicza parowanie wody z podłoża, dzięki czemu ziemia nie wysycha tak szybko. Utrudnia również rozwój części chwastów i ogranicza gwałtowne wahania temperatury gleby. Jesienią jest to szczególnie przydatne przed nadejściem pierwszych większych spadków temperatur.

Kory używam przede wszystkim pod krzewami, drzewami i na rabatach z roślinami, którym odpowiada taki rodzaj ściółki, m.in. iglaki, wrzosy, borówki, rododendrony czy azalie. Nie usypuję jednak materiału bezpośrednio przy pniach czy podstawie pędów. Zostawiam trochę wolnego miejsca, żeby ograniczyć ryzyko utrzymywania się nadmiernej wilgoci tuż przy roślinie.

To również może cię zainteresować: Wsypuję ociupinkę do konewki i podlewam wrzosy raz w miesiącu. Nawóz za 0 zł, a kwitną w najlepsze do późnej jesieni

Przed rozłożeniem kory usuwam też chwasty i podlewam przesuszone podłoże. Dopiero na przygotowanej powierzchni rozsypuję równomierną warstwę ściółki. Dzięki temu nie traktuję kory wyłącznie jako dekoracji. Ma ona przede wszystkim spełniać swoją praktyczną funkcję.

Kora ogrodowa z Biedronki kosztuje teraz 6,99 zł. Na sklepie czekały całe palety 20-litrowych worków

Wygląda na to, że Biedronka dobrze trafiła z terminem tej oferty. Na początku września kora przydaje się podczas jesiennych porządków i przygotowywania rabat, dlatego w sklepie, do którego zajrzałam, ustawiono jej naprawdę spory zapas.

Na palecie znalazłam korę iglastą sortowaną Primo marki Sobex. Jeden worek ma 20 litrów, a cena wynosi tylko 6,99 zł. Przy większym ogrodzie lub sporej działce różnica w cenie jednego opakowania ma znaczenie, bo na ściółkowanie kilku rabat może być potrzebnych wiele worków.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Sama również wzięłam więcej niż jedno opakowanie. Część wykorzystam od razu podczas wrześniowych prac, a zapas zostawię na kolejne rabaty. Kora przydaje mi się nie tylko jesienią. Z czasem jej warstwa naturalnie się zmniejsza i wymaga uzupełnienia.