Choć do pierwszego szkolnego dzwonka zostało jeszcze trochę czasu, sierpień to dla mnie najlepszy moment na spokojne kompletowanie wyprawki. Wolę rozłożyć zakupy na kilka wizyt w sklepach, zamiast zostawiać wszystko na ostatni weekend wakacji. W tym roku postanowiłam sprawdzić również ofertę Biedronki, gdzie pojawiły się artykuły przygotowane z myślą o uczniach. Można znaleźć tam rzeczy potrzebne zarówno do pakowania książek, jak i codziennej nauki. Jedna z cen zaskoczyła mnie jednak zdecydowanie bardziej niż pozostałe.
Biedronka już kusi szkolną wyprawką na wrzesień 2026. Cena plecaka szczególnie mnie zaskoczyła
Końcówka wakacji w Polsce co roku wygląda podobnie. W marketach pomiędzy zwykłymi produktami zaczynają pojawiać się zeszyty, przybory do pisania, artykuły plastyczne, akcesoria i plecaki. Dla rodziców to sygnał, że najwyższa pora sprawdzić, czego brakuje przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego.
Zobacz także:
Sama staram się nie kupować wszystkiego od początku. Najpierw robię przegląd rzeczy pozostałych z poprzedniego roku. Jeśli nożyczki, linijka czy piórnik nadal są w dobrym stanie, nie widzę powodu, żeby je wymieniać tylko dlatego, że zaczyna się nowy semestr. Dopiero później przygotowuję listę braków.
Przy dzieciach takich pozycji i tak potrafi zebrać się sporo. Zeszyty kosztują pojedynczo niewiele, podobnie jak ołówki czy długopisy, ale kiedy dodamy blok techniczny, papier kolorowy, klej, farby, worek na strój sportowy i pozostałe rzeczy, końcowa suma zaczyna rosnąć. Do tego dochodzą większe wydatki, przede wszystkim plecak czy piórnik.
Właśnie dlatego w sierpniu zaglądam również do marketów spożywczych. Biedronka przygotowała już ofertę związaną z powrotem do szkoły i można trafić tam na podstawowe elementy wyprawki. Właśnie podczas takich zakupów zauważyłam rzecz, której cena wyglądała wręcz nieprawdopodobnie.
Był to czarny plecak szkolny za 1,29 zł. Przy obecnych cenach taka kwota mocno rzuca się w oczy. Oczywiście przy tak niedrogim produkcie nie zakładam od razu, że będzie odpowiednikiem specjalistycznego plecaka szkolnego kosztującego kilkaset złotych. Warto samodzielnie sprawdzić wykonanie, wygodę i dopasowanie do dziecka. Sama cena pozostaje jednak naprawdę nietypowa.
Plecak szkolny za 1,29 zł. Biedronka przygotowała ofertę, która jest tańsza niż kilogram cebuli
Gdy sprawdziłam cenę plecaka na czytniku, zobaczyłam 1,29 zł. I właśnie to ta kwota sprawiła, że zatrzymałam się przy nim na dłużej. Dla porównania kilogram cebuli można obecnie kupić w Biedronce w promocji za 1,99 zł.
Brzmi trochę absurdalnie, bo jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że za szkolny plecak trzeba zapłacić przynajmniej kilkadziesiąt złotych. Model widoczny na dołączonym filmiku jest czarny i ma bardzo prosty wygląd. Nie widać na nim dużych kolorowych nadruków czy bajkowych bohaterów, dzięki czemu pod względem wizualnym jest dość uniwersalny.
Co trzeba kupić dziecku do szkoły? Wyprawka szkolna 2026
Przed większymi zakupami szkolnymi zawsze przygotowuję listę. Dzięki temu nie wracam później kilka razy po pojedynczy brakujący zeszyt, a przede wszystkim nie wrzucam do koszyka kolejnych rzeczy tylko dlatego, że akurat stoją na promocyjnym regale. Podstawowa wyprawka szkolna powinna obejmować:
- plecak – najlepiej dopasowany wielkością do dziecka i ilości noszonych rzeczy;
- piórnik – nie musi być duży, ważne, żeby mieścił podstawowe przybory;
- zeszyty – w kratkę, linię lub inne wskazane przez szkołę;
- długopisy i ołówki – przydaje się również kilka sztuk zapasowych;
- gumkę i temperówkę;
- kredki i flamastry;
- linijkę, ekierkę i inne przybory geometryczne, jeśli będą potrzebne;
- klej i nożyczki;
- bloki rysunkowe i techniczne;
- papier kolorowy oraz inne materiały plastyczne wymagane na zajęciach;
- farby i pędzle, jeśli znajdują się na liście przekazanej przez nauczyciela;
- worek na obuwie lub strój sportowy;
- strój na WF i buty sportowe;
- bidon lub butelkę na wodę;
- pudełko na drugie śniadanie;
- okładki na książki i zeszyty, jeśli dziecko z nich korzysta.
Nie kupowałabym jednak całej tej listy w ciemno. Wymagania różnią się w zależności od wieku dziecka, klasy oraz szkoły, a część nauczycieli przekazuje własną listę potrzebnych materiałów. Najrozsądniej najpierw kupić rzeczy podstawowe, a z bardziej specjalistycznymi artykułami poczekać na konkretne informacje.
To również może cię zainteresować: Przy kasie w Dino wypatrzyłam nowość za 6,99 zł i kupiłam wnusi. Oszalała z radości, bez niej nie chodzi do przedszkola
Dobrym sposobem na oszczędność jest też wykorzystanie tego, co zostało z poprzedniego roku. Niedokończony blok, sprawne kredki czy prawie pełne opakowanie farb nie muszą być wymieniane tylko ze względu na wrzesień. Przy większej liczbie dzieci takie drobiazgi naprawdę zaczynają mieć znaczenie dla całego budżetu.

Obserwuj nas na Google







