Jesienią wygodne botki stają się u mnie podstawą garderoby. Zakładam je do jeansów, materiałowych spodni, sukienek i dłuższych płaszczy, dlatego zależy mi na czymś uniwersalnym. Zwracam też uwagę na komfort, bo nawet najładniejsze buty szybko wylądowałyby w szafie, gdybym po godzinie marzyła tylko o ich zdjęciu. Na chłodniejsze miesiące dochodzi jeszcze jedna kwestia, czyli odpowiednie ocieplenie. Tym razem wszystkie te rzeczy udało mi się połączyć w jednej propozycji.
Botki Rieker w czekoladowym brązie od razu wpadły mi w oko. Ten kolor kolejny sezon mocno trzyma się jesiennych trendów
Szukając nowych butów na jesień i zimę, wybrałam się do CCC. Właściwie zaraz po wejściu moją uwagę przyciągnęły botki Rieker w ciemnobrązowym kolorze. Ten odcień przypomina gorzką czekoladę i dokładnie czegoś takiego szukałam. Czekoladowy brąz robił furorę już zeszłej jesieni i zimą, a w tym sezonie nadal pojawia się w jesiennych stylizacjach. Sama mam na jego punkcie małą obsesję, dlatego takich botków zdecydowanie brakowało w mojej szafie.
Zobacz także:
Podoba mi się również to, że mimo obecnej popularności brąz nie jest kolorem, który za chwilę stanie się trudny do noszenia. Nawet kiedy ustąpi miejsca innym trendom, nadal pozostanie klasyczną alternatywą dla czerni. Bez problemu połączę go z beżem, kremem, granatem czy jeansem. W CCC dostępny jest też jasnobeżowy wariant. Wygląda bardzo ładnie i widziałabym go przede wszystkim w jaśniejszych zestawieniach, ale moje serce zdecydowanie skradła czekolada.
Przy wyborze butów na chłodniejsze miesiące wygląd nie wystarcza. Jestem zmarzluchem, dlatego szybko sprawdziłam również ich wnętrze. Botki Rieker są ocieplane, mają filcową wkładkę oraz wnętrze z syntetycznego futerka. Dla mnie to spora zaleta, bo nawet podczas pierwszych chłodniejszych dni jesieni lubię mieć stopy osłonięte przed zimnem. Zamierzam chodzić w nich przez jesień i sporą część zimy.
fot. ccc.eu
Botki te kosztują 349,99 zł. Nie jest to mało, ale przy butach wolę wydać więcej na coś, co zamierzam nosić dłużej niż jeden sezon. Ich klasyczny wygląd daje mi sporo możliwości i nie jest uzależniony wyłącznie od jednego krótkiego trendu. Pierwszy dłuższy test przyszedł bardzo szybko, bo wybrałam się w nowych botkach na spotkanie z mamą. Jej również od razu wpadły w oko. Uznałam to za najlepszy dowód na to, że taki prosty design nie ma metryki. Sama chętnie je noszę, ale równie dobrze widzę je w garderobie mojej mamy czy innych dojrzałych kobiet.
Botki z technologią Antistress mają zapewniać stopom większy komfort. Przeszłam w nich pół miasta i nie marzyłam o kapciach
Najbardziej byłam ciekawa technologii Rieker Antistress. Jej zadaniem jest poprawienie komfortu podczas codziennego chodzenia, a producent opiera ją na czterech elementach: lekkiej konstrukcji, elastyczności, większej przestrzeni wewnątrz buta oraz amortyzacji. Każde z tych rozwiązań ma sprawić, że stopa podczas ruchu będzie mniej obciążona.
Lekka konstrukcja oznacza, że podczas chodzenia nie mamy wrażenia dźwigania ciężkich butów na nogach. Elastyczność pozwala obuwiu lepiej reagować na naturalny ruch stopy i dopasowywać się do jej kształtu. Więcej miejsca wewnątrz ma z kolei ograniczać punkty nacisku i pozwalać stopom swobodniej pracować. To szczególnie ważne podczas dłuższego spaceru, kiedy zbyt ciasne obuwie szybko zaczyna dawać o sobie znać.
Czwartym elementem jest amortyzacja. Podeszwa została zaprojektowana tak, aby pochłaniać część wstrząsów powstających przy kolejnych krokach. W praktyce technologia Antistress ma więc ograniczać uczucie ciężkości i zmęczenia stóp podczas dłuższego użytkowania.
Miałam już okazję sprawdzić to na własnych nogach. W botkach przeszłam pół miasta i po powrocie nie miałam ochoty natychmiast zamieniać ich na miękkie kapcie. Stopy czuły się komfortowo, a buty nie wydawały mi się ciężkie czy sztywne. Właśnie takiej wygody oczekuję od obuwia, które jesienią zamierzam zakładać bardzo często.
Zerknij też na tę boską kurtkę z Sinsay: Niby pikówka, a nie wyglądam jak bezkształtna kulka. Czekoladowa kurtka z Sinsay podkreśla talię i grzeje jak trzeba, cena jak za bluzę
Botki Rieker mają klasyczny fason i stabilny obcas. Elastyczna wstawka przy cholewce ułatwia ich dopasowanie
Sam fason również mocno trafia w mój gust. Botki Rieker mają okrągły nosek, prostą cholewkę i grubszą podeszwę. Nie ma tutaj dużych klamer, błyszczących aplikacji ani innych mocnych ozdób. Dzięki temu wyglądają schludnie i mogę nosić je zarówno do codziennych spodni, jak i bardziej eleganckich ubrań.
Obcas ma 5 cm wysokości i jest szeroki. To dla mnie świetny kompromis, bo nie przepadam za zupełnie płaskimi botkami, ale jesienią nie chcę też chodzić cały dzień na cienkich, wysokich obcasach. Taka wysokość delikatnie unosi sylwetkę, a nogi wydają się optycznie dłuższe. Szeroka podstawa daje mi przy tym poczucie większej stabilności podczas chodzenia.
Przy cholewce znajduje się elastyczna gumowa wstawka. Dzięki niej górna część buta może lepiej dopasować się do nogi i nie jest zupełnie sztywna. Botki mają też suwak, więc nie muszę za każdym razem siłować się z ich zakładaniem.

Obserwuj nas na Google







