Zakupy w drogerii coraz częściej przypominają małe polowanie na okazje. Nie chodzi już tylko o promocje z gazetki czy oferty w aplikacji, ale również o rabaty, które pojawiają się niespodziewanie. W sieci regularnie można znaleźć informacje o klientach, którzy zapłacili znacznie mniej, niż wskazywała cenówka przy półce. Takie wpisy błyskawicznie zyskują popularność i zachęcają kolejne osoby do sprawdzania produktów podczas zakupów. Sama coraz częściej zaglądam do takich grup, bo można znaleźć tam naprawdę ciekawe informacje.

Promocje w Rossmannie potrafią zaskoczyć nawet stałych klientów. Wystarczy sprawdzić cenę w czytniku albo przy kasie

Podczas przeglądania Facebooka trafiłam na wpis dotyczący nowych promocji w Rossmannie. Autor pokazał produkty, które przy kasie okazywały się znacznie tańsze niż wynikało z cenówek umieszczonych na półkach. Według opublikowanych informacji ceny zaczynają się już od 0,99 zł, dlatego zapewne wiele osób od razu ruszyło do swoich drogerii, żeby sprawdzić, czy trafią na podobne okazje.

Zobacz także:

Najlepiej przyłożyć wybrany produkt do czytnika cen znajdującego się w sklepie. Warto pamiętać, że takie akcje dotyczą sklepów stacjonarnych i nie obowiązują w sklepie internetowym. Asortyment oraz wysokość rabatów mogą różnić się w zależności od konkretnego Rossmanna, dlatego nie wszędzie znajdziemy dokładnie te same produkty. Właśnie dlatego wiele osób regularnie poluje na takie ukryte okazje i podczas zakupów sprawdza ceny kilku kosmetyków, bo nigdy nie wiadomo, który z nich okaże się miłą niespodzianką.

Ukryte okazje sprawiają, że zwykły żel można kupić za grosze. Ten Palmolive szczególnie przyciągnął moją uwagę

Największe zaskoczenie zrobił na mnie żel pod prysznic Palmolive Men Refreshing 3w1 o pojemności 750 ml. Na stronie Rossmanna widnieje przy nim cena 14,99 zł i właśnie tyle zapłaci większość klientów, którzy kupią produkt online. Według informacji opublikowanej na facebookowym profilu poświęconym takim promocjom, w niektórych drogeriach stacjonarnych ten sam kosmetyk nabija się przy kasie za zaledwie 0,99 zł.

fot. rossmann.pl

Trudno przejść obok takiej różnicy obojętnie. Sam żel zawiera morskie minerały i olejek eukaliptusowy, ma naturalne dla skóry pH 5,2 i przeznaczony jest do mycia ciała oraz włosów. Nawet jeśli ostatecznie w moim Rossmannie cena okaże się wyższa, i tak zamierzam sprawdzić ją w czytniku. Tego typu promocje bywają lokalne, dlatego warto podejść do nich z ciekawością i potraktować jako dodatkowy bonus podczas codziennych zakupów.

To też może cię zainteresować: Te sandały to moje odkrycie dla 60-latki. Dobra amortyzacja, regulacja na szeroką stopę i wystający paluch. No i ten dziki print

Rimmel Lasting Provocalips to kolejna niespodzianka z listy. Warto rzucić okiem na tę pomadkę podczas wizyty w drogerii

Drugi produkt, który pojawił się na liście, to pomadka Rimmel Lasting Provocalips w odcieniu 115 Best Undressed. Na stronie Rossmanna kosztuje obecnie 37,99 zł i właśnie taka cena wyświetla się przy produkcie online. Zgodnie z informacją opublikowaną na Facebooku w wybranych sklepach stacjonarnych można jednak kupić ją za 7,49 zł. To ogromna różnica, dlatego przy kolejnej wizycie w drogerii z pewnością sprawdziłabym ją w czytniku.

fot. rossmann.pl

Sama pomadka słynie z wyjątkowej trwałości, odporności na ścieranie i dwustopniowej aplikacji z balsamem utrwalającym. Producent deklaruje, że kolor utrzymuje się nawet do 16 godzin, a formuła nie wysusza ust i nie zbiera się w załamaniach. Jeśli taka cena rzeczywiście pojawi się także w moim Rossmannie, trudno będzie przejść obok niej obojętnie.

Semilac Care Fresh & Clean również znalazł się na liście. Ten krem do rąk może kosztować znacznie mniej niż wskazuje cenówka

Na końcu moją uwagę przyciągnął krem do rąk Semilac Care Fresh & Clean. W sklepie internetowym Rossmanna kosztuje 14,99 zł, natomiast według informacji z facebookowego wpisu w wybranych drogeriach można znaleźć go za 4,49 zł. Lubię takie kosmetyki wrzucać do torebki albo trzymać przy biurku, dlatego od razu zapisałam go sobie na listę zakupów.

fot. rossmann.pl

Formuła zawiera między innymi masło shea, olej z awokado, kwas hialuronowy i pantenol, a do tego szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Dodatkowym atutem jest świeży, owocowo-kwiatowy zapach oraz 96% składników pochodzenia naturalnego. Nie mam pewności, czy akurat w moim Rossmannie uda się trafić na taką cenę, ale przy okazji kolejnych zakupów z pewnością sprawdzę ją w czytniku.