Luksusowe perfumy potrafią kosztować kilkaset złotych, dlatego coraz chętniej rozglądam się za tańszymi zapachami utrzymanymi w podobnym klimacie. Ostatnio kilka takich perełek znalazłam w Action, którego wcześniej zupełnie nie kojarzyłam z perfumami. Za duży flakon zapłaciłam niewiele, a jedna z kompozycji zrobiła furorę podczas spotkania ze znajomą. Wybrałam trzy zapachy, na które moim zdaniem szczególnie warto zwrócić uwagę.

Te perfumy z Action zmyliły nawet moją znajomą. Była pewna, że pachnę La Vie Est Belle

Moja przygoda z zapachami marki Capace Exclusive z Action zaczęła się od perfum Oh Belle Femme. Skusiłam się na nie podczas zakupów i już przy pierwszym użyciu pomyślałam, że pachną zdecydowanie drożej, niż kosztują. Prawdziwy test przyszedł jednak podczas spotkania ze znajomą. Ledwo zdążyłyśmy się przywitać, a ona od razu zapytała, czy wreszcie kupiłam sobie La Vie Est Belle od Lancôme, o których od dawna jej mówiłam. Jej mina, gdy powiedziałam, czym naprawdę się spryskałam, była bezcenna.

Zobacz także:

Oh Belle Femme to słodka, kobieca i elegancka kompozycja, która jest porównywana właśnie do kultowego zapachu Lancôme. Nie traktowałabym jej jako identycznej kopii, ale zdecydowanie idzie w podobnym, kobiecym kierunku. W zapachu z Action pojawiają się cytrusowe i hiacyntowe akcenty, które dodają całości świeżości. La Vie Est Belle jest natomiast znacznie bardziej rozbudowane – znajdziemy w nim m.in. irys, bergamotkę, kwiat pomarańczy, jaśmin, paczulę i wanilię. Różnica cenowa jest ogromna. Za 75 ml La Vie Est Belle w Douglas trzeba zapłacić 679 zł, podczas gdy 100 ml Oh Belle Femme kosztuje w Action jedynie 13,45 zł.

fot. action.com

Lubisz słodkie i zmysłowe zapachy? Midnight Noir przywodzi na myśl kultowe Black Opium

Druga propozycja będzie strzałem w dziesiątkę dla osób, które jesienią zamieniają lekkie, świeże perfumy na coś cieplejszego i bardziej otulającego. Capace Exclusive Midnight Noir ma zdecydowanie wieczorowy charakter. To słodka, zmysłowa kompozycja z wyczuwalnym kwiatem pomarańczy, która szczególnie dobrze pasuje mi do chłodniejszych dni.

fot. action.com

Zapach jest porównywany do Black Opium od Yves Saint Laurent i rzeczywiście można odnaleźć tutaj podobny klimat. Oryginał łączy m.in. gruszkę i różowy pieprz z kwiatem pomarańczy oraz jaśminem, a całość osadzona jest na intensywniejszej bazie z kawą, wanilią i paczulą. Dzięki temu Black Opium jest słodkie, ale jednocześnie ma charakterystyczną głębię. Midnight Noir odbieram jako budżetową propozycję dla osób, którym odpowiada właśnie taki kierunek – ciepły, kobiecy i nieco tajemniczy. Różnicę w cenie trudno przeoczyć. 90 ml Black Opium kosztuje w Sephorze 769 zł, a za 100 ml Midnight Noir w Action zapłacimy 13,45 zł.

To też może cię zainteresować: Włoszki od lat stawiają na tę metodę mycia włosów. Efekt? Pasma są grubsze i mocniejsze bez drogich odżywek

Zamienniki luksusowych perfum znalazłam za grosze. Lunara to najmocniejsza propozycja z całej trójki

Na koniec zostawiłam zapach, który zdecydowanie nie ginie w tłumie. Capace Exclusive Lunara jest mocniejsza, bardziej wyrazista i charakterystyczna niż dwie poprzednie propozycje. Na pierwszy plan wysuwają się w niej wanilia, białe kwiaty oraz paczula. To właśnie ten zestaw sprawia, że kompozycja jest kobieca, intensywna i zdecydowanie bardziej odpowiednia dla osób, które lubią perfumy z charakterem.

fot. action.com

Lunara jest porównywana do kultowego Alien od Muglera. Oryginał ma bardzo rozpoznawalną kompozycję, w której dużą rolę odgrywa jaśmin zestawiony z drzewnymi akcentami, kaszmeranem, ambrą i bursztynowym ciepłem. Nie powiedziałabym, że Lunara pachnie identycznie, ale oba zapachy łączy mocny, kwiatowo-orientalny charakter. To zdecydowanie mój wybór na wieczór albo chłodniejszy jesienny dzień, kiedy chcę, żeby perfumy były wyrazistym elementem całej stylizacji. Tutaj oszczędność również robi wrażenie. 90 ml Alien kosztuje regularnie 660 zł, a obecnie w Sephorze można kupić je na promocji za 463 zł. Tymczasem za 100 ml Lunary w Action zapłacimy zaledwie 13,45 zł.