Im częściej przeglądam grupki zakupowe w sezonie wiosenno-letnim, tym mocniej przekonuję się do lamp solarnych. Kiedyś myślałam, że są to niskiej jakości urządzenia, które prawie nie dają światła. Z mediów społecznościowych, gdzie Polacy regularnie wstawiają zdjęcia i opisują swoje doświadczenia związane z solarami z popularnych sieciówek wynika jednak, że efekt jest zupełnie odwrotny. Co więcej, jedne z nich zaskoczyły mnie tak bardzo, że od razu pojechałam do Dino kupić kilka sztuk do swojego ogrodu. Ich kolor przypomina wodę na Lazurowym Wybrzeżu.
Lampy solarne to jeden z najlepszych sposobów na oszczędność w sezonie. Przekonałam się o tym na własnym portfelu
Przez lata byłam przekonana, że tradycyjnego oświetlenia na prąd nic nie zastąpi. Sama korzystałam właśnie z tej opcji i byłam zadowolona, dopóki nie nadszedł sezon wiosenno-letni, podczas którego spędzałam niemal każdą wolną chwilę na tarasie i w ogrodzie. To sprawiało, że rachunki za energię elektryczną poszybowały w górę naprawdę mocno. Wszystko dlatego, że miałam sporo różnego rodzaju lampek.
Zobacz także:
Po pierwszym większym rachunku postanowiłam coś z tym zrobić. Weszłam na moje ulubione grupki zakupowe na Facebooku i rozpoczęłam poszukiwania. Polacy wstawiają tam bowiem wiele propozycji, które są dostępne w sieciówkach. I tak właśnie trafiłam na te solarki z Dino. Dzięki nim oszczędzam na prądzie, a dodatkowo nie muszę martwić się o ich codzienne ręczne włączanie. Wszystko działa automatycznie i czerpie wyłącznie z energii słonecznej.
Świecące grzybki solarne z Dino to nowość. Kosztują tylko 9,99 zł za sztukę, ich kolor przypomina mi wodę na Lazurowym Wybrzeżu
Kiedy zobaczyłam te solarne grzybki na jednej z grupek, wiedziałam, że pojadę do najbliższego Dino po kilka sztuk. Producent postawił tu kształt muchomora oraz na bardzo ładny odcień niebieskiego, który od razu skojarzył mi się z turkusową wodą na Lazurowym Wybrzeżu.
Lampka solarna z Dino została wyposażona w diodę LED, która po zmroku daje przyjemne światło. W połączeniu z tym pięknym odcieniem niebieskiego ogród wygląda wręcz nierealnie. Co ciekawe, gdy moja przyjaciółka Marzena zobaczyła u mnie te świecące grzybki, też postanowiła kupić je do siebie.
fot. marketdino.pl
Początkowo myślałam, że przecież nie ma jak ich wykorzystać, skoro mieszka w bloku. Szybko okazało się, że się myliłam. Marzena postanowiła bowiem ozdobić nimi swoje doniczki z kwiatami. Muszę przyznać, że wyszło jej to naprawdę dobrze. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że te solary to naprawdę prawdziwy hit tego sezonu.
Po zakupie lampek solarnych trzeba jednak pamiętać o bardzo istotnej kwestii. Chodzi dokładnie o ustawienie urządzeń w dobrze nasłonecznionym miejscu. Dzięki temu jesteś w stanie maksymalnie wydłużyć ich czas działania po zmroku. Ponadto, warto również raz na jakiś czas przetrzeć panele solarne znajdujące się na lampkach zwykłą wilgotną ściereczką. Jeśli panel jest zanieczyszczony, nie jest w stanie działać poprawnie. Wiele osób myśli wtedy, że urządzenie po prostu się zepsuło. To duży błąd.
O czym jeszcze pamiętać podczas aranżacji tarasu, balkonu i ogrodu latem? Te dodatki dodają wyjątkowego klimatu bez przepłacania
Dobrze oświetlony taras to dla mnie podstawa, ponieważ wiosną i latem bardzo często zdarza się, że spędzam mój wolny czas na zewnątrz również po zmroku. Oświetlenie nie jest jednak jedynym ważnym elementem. Aby poprawić komfort wypoczynku, bardzo istotne są dla mnie także wygodne i jednocześnie solidne meble. Mam tu na myśli głównie leżaki, krzesła, fotele oraz funkcjonalny stolik.
Do mebli dobieram również różnego rodzaju dodatki, takie jak koce, poduszki czy doniczki. Staram się, by jak najmocniej wpisywały się one w wakacyjny klimat. Zwykle wybieram wzory w cytryny, pomarańcze lub kwiaty.
Z tego cacka skorzystam nie tylko w Chorwacji. Będzie idealne na balkon, taras i do ogrodu: W Chorwacji mieli to wszyscy turyści oprócz mnie. Wreszcie mam i ja, tania nowość w Biedronce
Nie wyobrażam sobie także mojej przestrzeni pod chmurką bez roślin. I nie trzeba martwić się tutaj o brak ręki do pielęgnacji. Na rynku można bowiem dostać naprawdę wiele interesujących gatunków, które radzą sobie same i nie potrzebują żadnych skomplikowanych zabiegów, z wyjątkiem najprostszego na świecie podlewania.

Obserwuj nas na Google







