Kiedy robi się ciepło, balkon i taras błyskawicznie zamieniają się w dodatkowy pokój. Wystarczy kilka dobrze dobranych elementów, żeby poranna kawa smakowała lepiej, a wieczorne siedzenie na świeżym powietrzu stało się codziennym rytuałem. Nie zawsze jednak trzeba inwestować w duże komplety mebli czy kosztowne zestawy wypoczynkowe. Czasami wystarczy jeden praktyczny zakup, który łatwo dopasować do już posiadanych dodatków.

Jysk zaskoczył ceną. Te krzesła wyglądają na znacznie droższe

Podczas planowania niewielkiego odświeżenia balkonu zdałam sobie sprawę, że najbardziej brakuje mi dodatkowych miejsc do siedzenia. Nie chciałam jednak kupować ciężkich mebli, które przez większość roku zajmowałyby miejsce w komórce. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na beżowe krzesła LEKNES z Jysk. Kosztują zaledwie 70 zł za sztukę, a przy tym mają prostą, ponadczasową formę, która bez problemu wpisuje się zarówno w nowoczesne, jak i bardziej klasyczne aranżacje. Jasna, beżowa rama w połączeniu z lekkim wizualnie siedziskiem sprawia, że mebel nie przytłacza nawet niewielkiego balkonu. Producent oferuje również grafitową wersję kolorystyczną, ale to właśnie beż szczególnie dobrze komponuje się z drewnem, plecionymi dodatkami czy donicami z terakoty.

Zobacz także:

Nie tylko wygląd ma znaczenie. Materiał robi tu całą robotę

W tych krzesłach zastosowano siedzisko i oparcie wykonane z tekstylenu. To materiał, który od lat jest chętnie wykorzystywany w meblach ogrodowych i trudno się temu dziwić. Jest trwały, dobrze znosi codzienne użytkowanie, a po letnim deszczu nie chłonie wody tak jak klasyczne poduszki. Dzięki temu nie trzeba czekać wielu godzin, aż mebel wyschnie. W praktyce wystarczy przetrzeć powierzchnię szmatką lub pozostawić ją na chwilę na słońcu.

fot: jysk.pl

Tekstylen jest również łatwy do utrzymania w czystości. Kurz, pyłki czy ślady po napojach można usunąć wilgotną ściereczką z dodatkiem łagodnego detergentu. Rama została wykonana ze stali malowanej proszkowo, co zwiększa jej odporność na codzienne użytkowanie oraz przypadkowe zarysowania. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które często przestawiają meble albo korzystają z nich przez cały sezon.

Krzesła, które nie zabierają miejsca. To patent idealny na mały balkon

Najbardziej praktycznym rozwiązaniem okazała się możliwość sztaplowania. Krzesła można ustawiać jedno na drugim, dzięki czemu po zakończeniu sezonu zajmują znacznie mniej miejsca podczas przechowywania. To szczególnie ważne w mieszkaniach, gdzie każda wolna przestrzeń jest na wagę złota. Taki komplet można schować do piwnicy, garażu albo ustawić w rogu balkonu pod pokrowcem.

Czytaj także: Powiesiłam w szafie i zrobiło się w niej 5x więcej miejsca. Już nie marnuję go na kolejne wieszaki

Warto też pamiętać, że nawet proste krzesła mogą wyglądać zupełnie inaczej po dodaniu kilku dodatków. Miękka poduszka na siedzisko, niewielki stolik kawowy, lampki solarne i dwie większe donice wystarczą, by stworzyć przytulny kącik do odpoczynku. Aby meble jak najdłużej zachowały estetyczny wygląd, dobrze jest od czasu do czasu przemyć ramę wodą z delikatnym środkiem czyszczącym, a zimą przechowywać je pod zadaszeniem lub przykryć pokrowcem. Dzięki temu będą gotowe do kolejnego sezonu bez konieczności czasochłonnego odświeżania.