Na co dzień zwracam uwagę na talerze, świeże kwiaty czy świece, a o obrusie myślałam raczej jak o dodatku. Tymczasem to właśnie on jest tłem dla całej aranżacji i potrafi sprawić, że nawet prosty posiłek wygląda bardziej elegancko. Wystarczy jednak wybrać zły rozmiar, by cały efekt prysł. Uświadomiła mi to teściowa. A potem podpowiedziała, co zrobić, by stół wyglądał schludnie zarówno na co dzień, jak i od święta. Przy okazji odkryłam, że w Sinsay można znaleźć naprawdę ładne obrusy w cenach, które nie nadwyrężają domowego budżetu.
Nie każdy obrus wygląda dobrze. Kluczowy jest odpowiedni rozmiar
Najczęściej popełnianym błędem jest wybór obrusa, który ledwo przykrywa blat albo przeciwnie – zwisa niemal do podłogi. W obu przypadkach stół traci swój elegancki wygląd. Na co dzień najlepiej sprawdza się obrus zwisający około 20–25 cm z każdej strony. Dzięki temu całość wygląda proporcjonalnie, a siedzenie przy stole pozostaje wygodne. Jeśli przygotowuję stół na święta, rodzinny obiad czy większe przyjęcie, wybieram nieco większy model. W takich sytuacjach zwis może mieć 30–50 cm, co dodaje aranżacji bardziej odświętnego charakteru i sprawia, że stół prezentuje się wyjątkowo elegancko.
Zobacz także:
Obliczenia są naprawdę proste. Wystarczy znać wzór
Dobrą wiadomością jest to, że odpowiedni rozmiar obrusa można obliczyć dosłownie w minutę. Wystarczy zmierzyć długość i szerokość blatu, a następnie do każdego z tych wymiarów dodać dwukrotną długość planowanego zwisu. Przykład? Jeśli stół ma 160 × 90 cm, a zależy mi na zwisie 20 cm, odpowiedni obrus powinien mieć około 200 × 130 cm. To naprawdę prosta zasada, która pozwala uniknąć przypadkowych zakupów. W wielu domach spotyka się stoły o wymiarach 140 × 80 cm dla czterech osób oraz 160 × 90 cm dla sześciu osób, dlatego przed zakupem warto sprawdzić, jaki rozmiar będzie najlepiej pasował do konkretnego modelu.
Fot. sinsay.com
Obrus nie tylko zdobi stół. Ma też bardzo praktyczną rolę
Ponadto obrus pełni znacznie więcej funkcji niż tylko dekoracyjną. Przede wszystkim chroni blat przed zarysowaniami, gorącymi naczyniami i przypadkowo rozlaną kawą czy sokiem. Dodatkowo tłumi odgłos odkładanych talerzy i sztućców, dzięki czemu wspólne posiłki są po prostu przyjemniejsze. To także prosty sposób na zamaskowanie drobnych śladów użytkowania stołu i odświeżenie wyglądu całej jadalni bez kosztownego remontu. Czasami wystarczy zmienić obrus, by wnętrze zyskało zupełnie nowy charakter.
Nie trzeba wydawać fortuny. W Sinsay znalazłam naprawdę ładne modele
Kiedy zaczęłam zwracać uwagę na odpowiedni rozmiar obrusa, okazało się, że nie muszę wydawać dużych pieniędzy, żeby stół wyglądał elegancko. W Sinsay można znaleźć modele w klasycznych kolorach, modne wzory i tkaniny pasujące zarówno do nowoczesnych, jak i bardziej tradycyjnych wnętrz.
Fot. sinsay.com
Bez problemu da się dobrać obrus do popularnych stołów dla czterech lub sześciu osób, a ceny są na tyle przystępne, że można mieć kilka modeli na różne okazje. Dziś już wiem, że nawet najpiękniejsza zastawa nie zrobi takiego wrażenia, jeśli obrus będzie źle dobrany. Wystarczy trzymać się kilku prostych zasad, a stół od razu wygląda bardziej stylowo i zachęca do wspólnego biesiadowania.
Nawet najpiękniejszy obrus szybko straci swój urok, jeśli nie będzie właściwie pielęgnowany. Zawsze trzeba sprawdzić zalecenia producenta dotyczące prania, bo różne tkaniny wymagają innej temperatury i sposobu suszenia. Plamy najlepiej usuwać od razu, zanim zdążą wniknąć we włókna materiału, a po wypraniu dokładnie rozprostować obrus przed suszeniem – dzięki temu później znacznie łatwiej go wyprasować. Gdy nie jest używany, warto przechowywać go złożonego w suchym miejscu lub zrolowanego na tekturowej tubie, co ograniczy powstawanie zagnieceń. Dzięki takim prostym nawykom obrus będzie wyglądał elegancko przez wiele lat i nadal będzie efektowną ozdobą stołu zarówno na co dzień, jak i podczas rodzinnych uroczystości.
Obserwuj nas na Google







