Wieczorna pielęgnacja wygląda u mnie różnie. Czasem mam ochotę poświęcić jej dobre pół godziny, a czasem marzę tylko o tym, żeby zmyć makijaż, nałożyć krem i wskoczyć pod kołdrę. Właśnie w takich momentach najbardziej doceniam proste kosmetyki do demakijażu. Bez kilku osobnych kroków i zastawiania połowy łazienkowej półki. Balsamy oczyszczające szczególnie mnie ciekawią, bo mają zupełnie inną formę niż klasyczny płyn czy mleczko. A niedrogą wersję takiego kosmetyku znalazłam właśnie w Action.
Balsam do demakijażu z Action kosztuje tylko 7,95 zł. Zielony słoiczek ma świeży ogórkowy zapach
Na sklepowej półce łatwo wypatrzyć kosmetyki w efektownych opakowaniach, ale później przychodzi moment spojrzenia na cenę i entuzjazm nieco opada. Tutaj jest zupełnie inaczej. Balsam do demakijażu Skin Bliss kosztuje w Action 7,95 zł za 45 g. Przy tej cenie sama chętnie sprawdziłabym go choćby z czystej ciekawości.
Zobacz także:
Najpierw jednak zwróciłam uwagę na samą formę. Nie jest to kolejna butelka płynu micelarnego ani mleczka. Kosmetyk zamknięto w niewielkim zielonym słoiczku, a producent określa go jako balsam do demakijażu. Ma zapach ogórka i służy do delikatnego, ale skutecznego oczyszczania skóry.
fot: action.com
Taka konsystencja może być ciekawą odmianą szczególnie dla osób, które mają już trochę dość wylewania płynu na płatki kosmetyczne. Balsam kojarzy mi się z bardziej konkretnym etapem wieczornej pielęgnacji. Sięgam po słoiczek, oczyszczam twarz i mogę przejść do kolejnych kroków. Przy okazji niewielkie opakowanie nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce.
Demakijaż balsamem różni się od szybkiego przetarcia twarzy płatkiem. Ten wieczorny krok warto wykonywać bez pośpiechu
Przez lata najprostszym rozwiązaniem był dla mnie płyn micelarny i kilka płatków kosmetycznych. Tyle że przy mocniejszym makijażu często kończyło się na kolejnym płatku, potem następnym, a skóra była pocierana zdecydowanie częściej, niż bym chciała. Właśnie dlatego forma balsamu wydaje mi się ciekawa.
W demakijażu nie chodzi przecież o to, żeby jak najszybciej potrzeć twarz i uznać sprawę za załatwioną. Wolę podejść do oczyszczania spokojniej i delikatniej, szczególnie w okolicy oczu oraz policzków. Skóra po całym dniu naprawdę nie potrzebuje dodatkowego szorowania.
Balsam Skin Bliss z Action jest opisany jako kosmetyk zapewniający delikatne i skuteczne oczyszczanie. To najważniejsza informacja, bo właśnie tego oczekuję od pierwszego etapu wieczornej pielęgnacji. Nie interesuje mnie dziesięć dodatkowych obietnic. Kosmetyk do demakijażu przede wszystkim ma pomóc pozbyć się tego, co przez cały dzień znajdowało się na twarzy.
Po oczyszczeniu można już przejść do swojej zwykłej rutyny. U mnie jest ona raczej prosta. Lubię dokładnie oczyścić cerę, a później zastosować kosmetyki pielęgnacyjne, które już znam i wiem, że odpowiadają mojej skórze. Nie dokładam kolejnych etapów tylko dlatego, że akurat są modne.
Warto też pamiętać, że każda cera reaguje inaczej. To, że kosmetyk określany jest jako delikatny, nie oznacza automatycznie, że będzie odpowiedni dla absolutnie każdego. Przy skórze wrażliwej lub skłonnej do podrażnień zawsze rozsądnie jest obserwować jej reakcję na nowość. Szczególnie wtedy, gdy kosmetyk jest perfumowany, a ten ma ogórkowy zapach.
Zwróć uwagę także na kosmetyki do włosów w Action: Myślałam, że będę musiała ścinać końcówki. Eliksir z Action za 9 zł przywrócił im blask i miękkość. Obeszło się bez fryzjera
Balsam do demakijażu najlepiej stosować bez pośpiechu. Tak dokładnie oczyścisz nim twarz
Balsam rozprowadzamy zgodnie ze sposobem użycia podanym przez producenta. Zamiast mocno pocierać twarz, warto wykonywać spokojne ruchy i pozwolić kosmetykowi połączyć się z makijażem. Szczególnie delikatnie traktuję okolice oczu. Energiczne tarcie powiek nie jest dobrym pomysłem, nawet wtedy, gdy chcemy jak najszybciej znaleźć się w łóżku.
Po rozpuszczeniu makijażu balsam można delikatnie zetrzeć zwilżonym płatkiem kosmetycznym. Sama wolę właśnie taki sposób niż używanie suchego wacika. Wilgotny płatek łagodniej przesuwa się po twarzy, więc nie trzeba jej mocno pocierać i tym samym niepotrzebnie podrażniać skóry. Najlepiej wykonywać spokojne ruchy, szczególnie w okolicy oczu. Gdy na płatku nadal widać resztki makijażu, lepiej sięgnąć po kolejny niż próbować usunąć wszystko mocniejszym tarciem.
Demakijażu nie kończę też w chwili, gdy na pierwszy rzut oka nie widzę już podkładu. Sprawdzam okolice nosa, linię włosów i żuchwę, bo właśnie tam najłatwiej coś przeoczyć. Po usunięciu balsamu można przejść do kolejnego etapu oczyszczania, a później do swojej zwykłej wieczornej pielęgnacji.

Obserwuj nas na Google






