Już nieraz przekonałam się, że za dobrze działające kosmetyki wcale nie trzeba płacić fortuny. Jasne, znam luksusowe perełki, na które warto wydać więcej, ale wysoka cena nie zawsze jest dla mnie wyznacznikiem jakości. Coraz częściej znajduję tanie skarby, które mocno zaskakują mnie swoją skutecznością. Szczególnie lubię zaglądać po nie do Action.

Eliksir do włosów z Action kosztuje grosze. Moje suche końcówki wreszcie odzyskały miękkość i blask

Action jest dla mnie prawdziwą skarbnicą niedrogich kosmetyków do włosów. Przetestowałam ich już naprawdę sporo i praktycznie za każdym razem, gdy robię tam zakupy, zaglądam również do alejki z pielęgnacją. Lubię sprawdzać nowości i szukać kolejnych produktów, które mogę przetestować na własnych włosach.

Zobacz także:

Jakiś czas temu w moje ręce wpadł eliksir do włosów The Beauty Dept. z olejkiem arganowym. Od razu stwierdziłam, że jest to coś dla mnie, ponieważ moje końcówki dosłownie wołały o pomstę do nieba. Były przesuszone, matowe i pozbawione blasku. Włosy na długości nadal wyglądały dobrze, ale sam dół psuł cały efekt. Byłam już bliska umówienia wizyty u fryzjera i konkretnego skrócenia włosów.

Postanowiłam jednak najpierw dać szansę temu kosmetykowi. Eliksir jest przeznaczony właśnie do suchych włosów oraz pielęgnacji uszkodzonych i przesuszonych końcówek. Zawiera naturalny olejek arganowy z Maroka, a jego działanie skupia się na odżywieniu włosów. Ma dość ciekawą formułę. Początkowo jest kremowy, ale podczas wcierania zmienia się w olejek.

U mnie eliksir do włosów z Action sprawdził się naprawdę dobrze. Końcówki stały się bardziej miękkie, odzyskały blask i przede wszystkim wyglądają na znacznie bardziej zadbane. Nie mam już wrażenia, że suchy dół psuje wygląd całej fryzury. Stosowanie jest bardzo proste. Po umyciu włosów nakładam niewielką ilość na wilgotne końcówki i delikatnie wcieram. Kosmetyku nie trzeba później spłukiwać. Pompka ułatwia mi dozowanie, dzięki czemu nie nakładam przypadkiem zbyt dużej ilości.

Największym zaskoczeniem pozostaje dla mnie cena. Butelka o pojemności 100 ml kosztuje 8,95 zł. Przy takim kosmetyku używam jednorazowo niewielkiej ilości, dlatego nie muszę wylewać pół opakowania podczas jednej aplikacji. Za niecałe 9 zł zdecydowanie warto było dać mu szansę.

fot. action.com

Szampon z Action kupuję butelka za butelką. Za niewielkie pieniądze mam aż pół litra kosmetyku

Eliksir nie jest jedynym kosmetykiem do włosów z Action, który znalazł stałe miejsce w mojej łazience. Już jakiś czas temu odkryłam tam szampon Inecto Ionic Bond Repair i od tej pory regularnie do niego wracam. Gdy kończy się jedna butelka, przy kolejnych zakupach po prostu sięgam po następną.

Szampon jest przeznaczony do zniszczonych włosów wymagających dodatkowej pielęgnacji. Jego działanie skupia się na odżywieniu i wzmocnieniu włosów, a przy okazji oczywiście oczyszcza włosy oraz skórę głowy. W składzie znalazły się pielęgnujący czarny owies i miód.

fot. action.com

Najbardziej przekonuje mnie jednak stosunek pojemności do ceny. Duża butelka mieści 500 ml, a kosztuje zaledwie 6,49 zł. Przy takiej pojemności szampon wystarcza mi na długo, więc nie muszę co chwilę kupować kolejnego opakowania. Właśnie dlatego wracam do niego butelka za butelką.

To też może cię zainteresować: Dla jeansów z Lidla porzuciłam ukochane dresy welurowe. Są miękkie, nie upijają brzucha i nie opinają nóg

Oba kosmetyki kosztują razem zaledwie 15,44 zł, a każdy pełni u mnie inną funkcję. Szampon wykorzystuję podczas regularnego mycia, natomiast eliksir nakładam bezpośrednio na wymagające większej uwagi końcówki. To kolejny przykład, że czasem warto zajrzeć po kosmetyki również tam, gdzie nie spodziewamy się rozbudowanej oferty pielęgnacyjnej.