Mam taki jesienny zwyczaj, że zaraz po powrocie do domu przebieram się w coś wygodnego. Zdejmuję jeansy, zakładam miękkie spodnie, robię herbatę i dopiero wtedy czuję, że mogę odpocząć. Kiedyś nie zwracałam większej uwagi na domowe ubrania. Wystarczał mi stary T-shirt i pierwsze lepsze spodnie. Z czasem zauważyłam jednak, że ładny, przyjemny w dotyku komplet naprawdę poprawia mi humor. Nie musi być drogi ani przesadnie ozdobny. Ważne, żeby nic mnie nie uciskało, rękawy nie podwijały się podczas snu, a materiał był miły dla skóry. Szczególnie teraz, kiedy wieczory są coraz chłodniejsze, zaczęłam szukać piżamy z długimi nogawkami. I tak trafiłam na bardzo ciekawą propozycję w Action.

Jesienią cienka koszulka przestaje wystarczać na noc. Dobra piżama powinna być wygodna również podczas leniwego poranka

Jesienią najgorzej znoszę moment, kiedy trzeba wyjść spod ciepłej kołdry. W sypialni bywa chłodno, podłoga też nie zachęca do wstawania, a człowiek najchętniej zostałby w łóżku jeszcze przez godzinę. Właśnie dlatego w tym czasie odkładam na bok większość krótkich piżam. Nawet kiedy wieczorem wydaje mi się, że w mieszkaniu jest wystarczająco ciepło, nad ranem potrafię odczuwać chłód. Zdecydowanie wolę wtedy długie spodnie i bluzkę z rękawami.

Zobacz także:

Nie oznacza to jednak, że od razu sięgam po najgrubszy polar. W zbyt ciepłym ubraniu również trudno mi się dobrze wyspać. Wolę materiały przyjemne w dotyku, które nie są sztywne i pozwalają swobodnie zmieniać pozycję podczas snu.

Duże znaczenie ma dla mnie także krój. Obcisłe nogawki i mocno dopasowane bluzki zostawiam na inne okazje. W łóżku chcę mieć swobodę, a nie zastanawiać się, czy materiał nie ciągnie mnie przy każdym ruchu. Najbardziej lubię dwuczęściowe komplety z luźniejszą górą i długimi spodniami. Można w nich wygodnie spać, ale też spokojnie zjeść śniadanie, poczytać książkę albo wypić poranną kawę.

Zauważyłam również, że coraz częściej podobają mi się piżamy przypominające eleganckie stroje domowe, szczególnie te z kołnierzykiem, guzikami i delikatnym wykończeniem przy brzegach. Takie modele kojarzą mi się z hotelami i pobytami w SPA. Mając go na sobie, nawet zwykły wieczór spędzony na kanapie wydaje się trochę przyjemniejszy.

Nie bez znaczenia jest też kolor. Dawniej kupowałam głównie piżamy w kwiatki, serduszka albo zabawne nadruki. Teraz coraz częściej wybieram spokojne, głębokie odcienie. Bordo, butelkowa zieleń i czekoladowy brąz wyglądają elegancko, a przy tym świetnie pasują do jesiennej atmosfery.
Szczególnie polubiłam ostatnio ciemny, czekoladowy brąz. I właśnie w takim kolorze znalazłam piżamę, która od razu zwróciła moją uwagę. Co ciekawe, wcale nie wypatrzyłam jej w drogim sklepie z bielizną.

Aksamitna piżama z Action kosztuje tylko 47,95 zł. Czekoladowy komplet ma guziki, kołnierzyk i eleganckie lamówki

Podczas ostatnich zakupów w Action znalazłam aksamitną piżamę damską za 47,95 zł. To dwuczęściowy komplet składający się z bluzki z długimi rękawami oraz długich spodni. Od razu spodobała mi się wersja w kolorze chocolate brown. To głęboki, ciemnobrązowy odcień, który wygląda bardzo elegancko.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Góra przypomina klasyczną koszulę piżamową. Ma wykładany kołnierzyk, zapięcie na guziki i długie rękawy. Wzdłuż kołnierza oraz przy zapięciu widać jasną, kontrastową lamówkę. Właśnie te delikatne obramowania nadają piżamie hotelowego charakteru. Kojarzą mi się z eleganckimi kompletami, które często oglądam w znacznie droższych kolekcjach odzieży nocnej.

Spodnie mają proste, długie nogawki. Nie są mocno dopasowane, co bardzo mi odpowiada. Tkanina jest bardzo miękka. Materiał ma aksamitny wygląd, z delikatnym połyskiem widocznym szczególnie na ciemnym kolorze. To właśnie on sprawia, że cały komplet prezentuje się bardziej elegancko niż zwykła bawełniana piżama z nadrukiem.

Piżama z Action dostępna jest w rozmiarach od S do XL. Są również inne wersje kolorystyczne. Oprócz czekoladowego brązu jest też głęboki burgund oraz ciemna zieleń. Obie wyglądają bardzo ładnie, ale moim faworytem pozostaje brąz.

Do aksamitnej piżamy dobrałabym jeszcze ciepłe kapcie. Taki zestaw umili każdy jesienny wieczór

Do czekoladowej piżamy z Action od razu dokupiłabym jeszcze miękkie, ciepłe kapcie. Jesienią to dla mnie podstawa, szczególnie kiedy wieczorem wychodzę spod kołdry i stawiam stopy na zimnej podłodze. Nawet najprzyjemniejsza piżama nie wystarczy, kiedy marzną mi palce u nóg. Właśnie dlatego lubię mieć pod ręką wygodne obuwie domowe, które mogę szybko wsunąć na stopy.

Najchętniej wybrałabym puszyste kapcie w kolorze kremowym, beżowym albo jasnobrązowym. Pięknie wyglądałyby w połączeniu z ciemną czekoladą, a przy okazji pasowałyby do większości moich domowych ubrań. Podobają mi się szczególnie modele z miękkim wykończeniem, które otulają stopy i nie uciskają ich podczas chodzenia.

To również może cię zainteresować: Wygląda jak płaszcz z drogiego włoskiego butiku. Klasyka z idealnym odcięciem w talii i ciepełko. A cena śmiesznie niska

Dorzuciłabym też grube, miękkie skarpety, najlepiej takie z przyjemnej w dotyku dzianiny. Przydają się zwłaszcza podczas wieczornego odpoczynku na kanapie, kiedy można zdjąć kapcie i wygodnie wyciągnąć nogi pod kocem. Wybrałabym kremowe albo karmelowe, żeby wszystko ładnie do siebie pasowało. W chłodniejsze noce można je również założyć do spania, o ile nie uciskają stóp. Całość uzupełniłabym szlafrokiem albo ulubionym kocem. Wtedy wystarczy zaparzyć herbatę, usiąść z książką na kanapie i spokojnie odpocząć po całym dniu. Lubię takie proste przyjemności, szczególnie jesienią, kiedy wieczory robią się coraz dłuższe.