Moja łazienka nigdy nie należała do największych. Mam w niej wszystko, czego potrzebuję, ale z przechowywaniem od lat jest ten sam problem. Zapasowe ręczniki zajmują pół szafki, kosmetyki stoją obok umywalki, a suszarka do włosów ciągle zmienia miejsce. Nie mam ochoty na remont ani kupowanie kolejnych wielkich mebli. Wolę sprytne rozwiązania, które pomagają wykorzystać wolny kąt i nie przytłaczają pomieszczenia.
Jak z łazienki w amerykańskim serialu. Lidl ma smukły regał z koszami i bambusową półką
Przeglądając ofertę Lidla, zwróciłam uwagę na regał Livarno dostępny w kilku wariantach. Szczególnie spodobała mi się wersja z dwoma koszami i bambusową półką. Ma prostą formę, która pasowałaby do jasnej, przytulnej łazienki. Od razu przypomniały mi się wnętrza pokazywane w amerykańskich serialach. Często stoją w nich niewielkie regały z koszami, w których domownicy przechowują ręczniki i codzienne drobiazgi. Najbardziej lubię połączenie praktycznych pojemników z drewnianymi akcentami. Bambusowa półka ociepla wygląd mebla i sprawia, że nie przypomina zwykłego plastikowego organizera.
Zobacz także:
W koszach schowałabym zapasowe kosmetyki, opakowania płatków kosmetycznych i niewielkie akcesoria. Na górze ustawiłabym starannie złożone ręczniki albo prosty pojemnik na najczęściej używane drobiazgi. Taki mebel nie musi być wypełniony po brzegi. Lepiej zostawić trochę wolnej przestrzeni, bo wtedy całość wygląda znacznie schludniej.
fot. lidl.pl
Nie mam miejsca na kolejną szafkę łazienkową. Ten regał pozwala wykorzystać wolny kąt
W małych łazienkach największym wyzwaniem jest często zagospodarowanie przestrzeni między pozostałymi meblami. Czasami obok pralki albo szafki pod umywalką pozostaje niewielki fragment podłogi, z którym trudno cokolwiek zrobić. Właśnie tam rozważyłabym ustawienie smukłego regału. Dzięki kilku poziomom przechowywania można lepiej wykorzystać wysokość pomieszczenia, zamiast rozstawiać kolejne pojemniki na podłodze. Nie oznacza to oczywiście, że łazienka nagle stanie się trzy razy większa. Zyskamy jednak dodatkowe miejsce na drobiazgi, które wcześniej zajmowały inne powierzchnie.
Szukasz ciekawych rozwiązań do domu? To też może wpaść ci w oko: Polacy rezygnują z wielkich foteli. Wybierają sprytne rozwiązanie ze schowkiem. Składany kosztuje tylko 35 zł w Pepco
Przed zakupem koniecznie zmierzyłabym wybrany kąt. Trzeba sprawdzić nie tylko szerokość mebla, ale również to, czy będzie można wygodnie sięgać do koszy. Warto też zostawić swobodne przejście do prysznica i toalety. Nawet najładniejszy regał nie będzie praktyczny, jeżeli trzeba będzie się o niego przeciskać każdego ranka. Lidl oferuje również wariant z trzema koszami. Wybór między modelami uzależniłabym od tego, ile rzeczy naprawdę chcę przechowywać i która konstrukcja lepiej pasuje do dostępnego miejsca.
Kosmetyki, ręczniki i zapasowe mydła w jednym miejscu. Tak urządziłabym łazienkę bez remontu
Zanim ustawiłabym nowy regał, zrobiłabym porządek w kosmetykach. Zdarza się przecież, że kupujemy kolejny balsam, choć w szafce stoją jeszcze dwa rozpoczęte opakowania. Produkty używane codziennie zostawiłabym blisko umywalki. Zapasowe żele, szampony i mydła trafiłyby do koszy, żeby nie zajmowały cennego miejsca na blacie. Osobno przechowywałabym czyste ręczniki. Najlepiej w suchym miejscu, z dala od bezpośrednich zachlapań. W wilgotnej łazience tekstylia potrzebują odpowiednich warunków, żeby nie nabrały nieprzyjemnego zapachu.
Na bambusowej półce postawiłabym niewielką ceramiczną tacę. Mogłabym odłożyć na nią zegarek albo biżuterię przed kąpielą, zamiast zostawiać drobiazgi na brzegu umywalki. Warto jednak upewnić się, że wybrany model nadaje się do warunków panujących w łazience. Wilgoć, kontakt z wodą i sposób zabezpieczenia materiałów mają znaczenie dla trwałości mebla. Nie przechowywałabym również ciężkich opakowań bez sprawdzenia dopuszczalnego obciążenia poszczególnych poziomów.
Nie trzeba drogich mebli, żeby łazienka wyglądała elegancko. Kilka prostych zmian daje przyjemny efekt
Najbardziej podobają mi się łazienki, w których nie ma zbyt wielu kolorów. Białe ręczniki, jasne pojemniki i naturalne drewno tworzą spokojną aranżację nawet na niewielkim metrażu. Do regału z bambusowym akcentem dobrałabym beżowy dywanik łazienkowy i prosty dozownik na mydło. Nie wymieniałabym natomiast wszystkich akcesoriów tylko po to, żeby pasowały do nowego zakupu. Czasami wystarczy usunąć z widoku kolorowe opakowania detergentów. Łazienka wygląda wtedy czyściej i bardziej uporządkowanie, choć nie zmienił się w niej ani jeden kafelek.
Podoba mi się też możliwość wykorzystania podobnego regału poza łazienką. W sypialni kosze mogłyby pomieścić szaliki i drobne tekstylia, a w przedpokoju przydałyby się na akcesoria do codziennego użytku. Przed zakupem sprawdziłabym jednak dokładne wymiary, cenę wybranego wariantu i ewentualne wymagania dotyczące montażu. Nie każdy koszowy regał ma taką samą konstrukcję. Najważniejsze, żeby mebel rzeczywiście rozwiązywał problem, a nie stał się kolejnym przedmiotem do omijania. W małej łazience wygoda liczy się bardziej niż idealne zdjęcie do katalogu. A kiedy wszystkie drobiazgi mają swoje miejsce, znacznie przyjemniej zaczyna się każdy poranek.

Obserwuj nas na Google







