Nie planowałam większych zmian w salonie, ale jeden mebel od dłuższego czasu wyraźnie odstawał od reszty. Stary stolik przestał pasować do wnętrza i zamiast być ozdobą, coraz bardziej je postarzał. Zależało mi jednak na czymś niewielkim, lekkim wizualnie i przede wszystkim praktycznym. Nie chciałam też wydawać kilkuset złotych na mebel, który będzie służył głównie jako miejsce na kubek z herbatą i pilot. Po krótkim przeglądzie popularnych sieciówek znalazłam rozwiązanie, które łączy ciekawy design z naprawdę niską ceną.

Mój stary stolik wyglądał już niemodnie. Przy kanapie potrzebowałam czegoś znacznie mniejszego i lżejszego

Przez długi czas nie zwracałam większej uwagi na stolik stojący obok kanapy w moim salonie. Był praktyczny, więc po prostu zostawał na swoim miejscu. Z czasem jednak zaczęłam zauważać, że jego ciężka forma zupełnie nie pasuje do zmian, które stopniowo wprowadzałam we wnętrzu. Wymieniłam kilka tekstyliów, dodałam jaśniejsze dekoracje i nagle stary mebel zaczął wyglądać jak przypadkowy element z zupełnie innej aranżacji.

Zobacz także:

Nie potrzebowałam przy tym kolejnego dużego stolika kawowego. Chodziło mi raczej o niewielki stolik pomocniczy ustawiony bezpośrednio przy sofie. Taki, na który podczas wieczornego odpoczynku mogę odstawić herbatę, położyć telefon, okulary albo pilot do telewizora. Mały mebel okazał się też rozsądniejszym rozwiązaniem ze względu na przestrzeń. Nie zastawia przejścia i można łatwo znaleźć dla niego miejsce nawet w niedużym salonie.

Zrobiłam więc szybki przegląd ofert popularnych sklepów w pobliżu. Szukałam przede wszystkim nietypowego kształtu i koloru, który nie będzie kolejną wariacją bieli, czerni czy drewna. I trafiłam na prawdziwą perełkę.

Nie chciałam przepłacać za stolik, więc zajrzałam do Action, Sinsay i Jysk. Wygrała propozycja z wyprzedaży

Przy takich zakupach coraz częściej zaczynam od tańszych sieciówek. Action, Sinsay i Jysk regularnie proponują niewielkie meble i dodatki, które wyglądają znacznie drożej, niż wskazuje ich cena. Tym razem również nie brakowało ciekawych propozycji, ale ostatecznie najbardziej spodobał mi się stolik znaleziony w Jysk.

Przekonał mnie przede wszystkim wyglądem. Nie jest to zwyczajny blat postawiony na czterech prostych nogach. Forma jest bardziej dekoracyjna i trochę przewrotna, przez co stolik wygląda niemal jak niewielki designerski mebel. Do tego dochodzi kolor latte, czyli ciepły, spokojny odcień pomiędzy beżem a przygaszonym różem. Świetnie komponuje się z kremową sofą, jasnym dywanem i drewnianymi dodatkami.

Decyzję ułatwiła mi cena. Stolik LUNDE został przeceniony o 40 proc. i zamiast regularnych 100 zł kosztuje obecnie 60 zł. Produkt jest oznaczony na stronie jako dostępny do wyczerpania zapasów.

Stolik LUNDE za 60 zł wygląda jak mała rzeźba. Kolor latte i kulista podstawa robią całą robotę

Najciekawsza jest jego konstrukcja. Stolik ma okrągły blat i podstawę, ale pomiędzy nimi zamiast zwyczajnej nogi pojawia się smukły pionowy element zakończony dwiema dużymi kulami. To właśnie one nadają całości ten lekko fikuśny, dekoracyjny charakter. Mebel jest prosty, a jednocześnie na tyle nietypowy, że sam może pełnić funkcję ozdoby salonu.

Podoba mi się również jednolita kolorystyka. Blat, noga, kule i podstawa mają ten sam odcień latte, dlatego konstrukcja wygląda spójnie i bardziej elegancko.

To również może cię zainteresować: Weszłam do Jysk i zapakowałam cały koszyk. Przecenili moje ulubione ręczniki z królewskiej kolekcji na 4,50 zł. „Super chłonne i mięciutkie”

Zaokrąglone linie dodatkowo łagodzą wnętrze i dobrze wpisują się w trend na obłe, organiczne formy, które od kilku sezonów pojawiają się w nowoczesnych aranżacjach. Ja osobiście ustawiłam go koło kanapy i postawiłam na nim lampkę i niewielkie dekoracje. Sprawdza się doskonale w swojej roli.