Temat abonamentu RTV od lat budzi ogromne emocje. Jedni płacą regularnie i uważają, że skoro przepisy obowiązują, trzeba się do nich stosować. Inni są przekonani, że opłata jest przestarzała, bo telewizor coraz częściej służy nie do oglądania tradycyjnych kanałów, ale do platform streamingowych, internetu albo konsoli. Niezależnie od opinii jedno jest pewne: jeśli obecne przepisy się utrzymają, od 1 stycznia 2027 roku abonament RTV będzie wyższy. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ustaliła nowe stawki na 2027 rok. Za samo radio trzeba będzie płacić 10,80 zł miesięcznie, a za telewizor albo telewizor i radio 34,50 zł miesięcznie. To więcej niż w 2026 roku, kiedy stawki wynoszą odpowiednio 9,50 zł i 30,50 zł. A to ważne dla osób, które na co dzień szukają oszczędności, np. w Biedronce.
Dla wielu rodzin to kolejny mały rachunek, który boli
Na papierze podwyżka może nie wyglądać dramatycznie. Kilka złotych miesięcznie więcej nie brzmi jak finansowa katastrofa. Problem polega jednak na tym, że gospodarstwa domowe od dawna mierzą się z rosnącymi kosztami życia. Prąd, ogrzewanie, żywność, czynsz, leki, transport — wszystko składa się na codzienny budżet, który nie jest z gumy.
Zobacz także:
Właśnie dlatego moja sąsiadka mieszkająca obok, od razu zareagowała nerwowo, gdy usłyszała o nowych stawkach. Powiedziała, że najbardziej boi się nie samej miesięcznej opłaty, ale tego, że takich „drobnych” podwyżek jest coraz więcej. Jedna sama w sobie może nie zrujnować portfela, ale kilka naraz potrafi już poważnie zaburzyć domowe wydatki. I trudno jej się dziwić. Dla osób żyjących z emerytury, renty albo jednej pensji każdy stały koszt ma znaczenie. Abonament RTV nie jest jednorazowym zakupem, z którego można zrezygnować jak z nowej bluzki czy obiadu na mieście. To opłata, która wraca co miesiąc. Polacy mają dość drożyzny nad polskim morzem i jeżdżą tutaj.

Ile zapłacimy w 2027 roku?
Od 2027 roku miesięczna opłata za używanie odbiornika radiofonicznego ma wynieść 10,80 zł. W przypadku telewizora albo zestawu telewizor i radio będzie to 34,50 zł miesięcznie. Opłatę abonamentową wnosi się z góry, do 25. dnia pierwszego miesiąca okresu rozliczeniowego. W skali roku oznacza to wydatek przekraczający 400 zł za telewizor lub telewizor i radio, jeśli ktoś płaci co miesiąc bez korzystania ze zniżek za dłuższy okres. Dla wielu osób to już nie jest symboliczna kwota.
Właśnie dlatego część gospodarstw domowych decyduje się opłacać abonament z góry za kilka miesięcy albo cały rok, jeśli przysługują wtedy zniżki. Problem w tym, że nie każdy może sobie pozwolić na większy jednorazowy wydatek. Osoby z niższymi dochodami często wolą płacić mniejsze kwoty co miesiąc, nawet jeśli finalnie wychodzi to mniej korzystnie.
Kara za niezarejestrowany telewizor przekroczy 1000 zł
Największe emocje budzą jednak nie same stawki, ale kary za niezarejestrowany odbiornik. W 2027 roku kara za niezarejestrowany telewizor ma wynieść 1035 zł. W przypadku samego radia będzie to 324 zł. Wynika to z zasady, że opłata karna stanowi 30-krotność miesięcznej stawki abonamentowej. To już kwoty, które mogą mocno uderzyć w budżet. Dla emeryta, samotnego rodzica albo rodziny żyjącej od wypłaty do wypłaty 1035 zł to nie jest zwykła niedogodność. To często równowartość rachunków, zakupów spożywczych albo części czynszu. Moja sąsiadka najbardziej obawia się właśnie takiej sytuacji. Powtarza, że człowiek może coś przeoczyć, nie dopilnować formalności albo błędnie założyć, że skoro prawie nie ogląda telewizji, to problem go nie dotyczy. A potem przychodzi kara, której nie da się zignorować.
Sam telewizor wystarczy, nawet jeśli oglądasz głównie streaming
Wielu użytkowników uważa, że skoro korzystają z telewizora głównie do Netflixa, YouTube’a, konsoli albo innych aplikacji, abonament RTV ich nie dotyczy. To częsty błąd. Obowiązek abonamentowy jest związany z posiadaniem odbiornika umożliwiającego odbiór programów radiowych lub telewizyjnych. Nie chodzi więc wyłącznie o to, czy codziennie oglądasz tradycyjną telewizję. Liczy się sam fakt posiadania urządzenia zdolnego do odbioru sygnału. To właśnie ten zapis budzi najwięcej kontrowersji. Współczesny telewizor dla wielu osób jest już bardziej ekranem do internetu niż klasycznym odbiornikiem telewizyjnym. Przepisy nie nadążają jednak za zmianami w codziennych nawykach widzów.
Abonament miał zniknąć, ale na razie zostaje
Przez długi czas mówiło się o likwidacji abonamentu RTV i zastąpieniu go innym sposobem finansowania mediów publicznych. Wiele osób uznało więc, że temat za chwilę stanie się nieaktualny. Na razie jednak opłata pozostaje w mocy, a nowe stawki na 2027 rok zostały już określone. Media podkreślają, że podwyżki ogłoszono mimo wcześniejszych zapowiedzi zmian w systemie finansowania mediów publicznych. To właśnie ta niepewność najbardziej denerwuje ludzi. Z jednej strony słyszą, że abonament ma zostać zlikwidowany. Z drugiej — pojawiają się nowe stawki i nowe wyliczenia kar. Trudno się dziwić, że część osób czuje się zagubiona.
Kto powinien szczególnie uważać?
Największe ryzyko dotyczy osób, które posiadają telewizor lub radio, ale nigdy nie zarejestrowały odbiornika. Problem mogą mieć także ci, którzy kiedyś płacili abonament, ale później przestali, uznając, że obowiązek już ich nie dotyczy. Warto pamiętać, że niezarejestrowany odbiornik może skutkować opłatą karną. Z kolei zaległości w opłacaniu abonamentu mogą wiązać się z odsetkami, kosztami upomnienia i dalszymi konsekwencjami administracyjnymi. W praktyce wiele osób nie wie, w jakiej dokładnie sytuacji się znajduje. Starsze osoby często rejestrowały odbiornik wiele lat temu i nie pamiętają szczegółów. Młodsi kupują telewizor głównie do internetu i zakładają, że temat abonamentu ich nie dotyczy.
Ludzie boją się nie tylko opłat, ale też niejasności
Rozmawiając z sąsiadką, zauważyłam coś ważnego. Ona nie boi się wyłącznie podwyżki. Najbardziej stresuje ją poczucie, że przepisy są niejasne, a konsekwencje finansowe bardzo wysokie. To problem wielu osób. Abonament RTV jest jednym z tych obowiązków, o których wszyscy słyszeli, ale nie każdy dokładnie rozumie, kiedy trzeba płacić, kto jest zwolniony, jak działa rejestracja i co grozi za brak formalności. W efekcie zamiast spokojnej informacji pojawia się lęk. Ludzie zastanawiają się, czy ktoś zapuka do drzwi, czy mogą dostać karę, czy zaległości nie urosły przez lata i czy telewizor używany tylko do platform streamingowych też się liczy.
Podwyżka może szczególnie uderzyć w seniorów
Seniorzy są jedną z grup, które najczęściej oglądają tradycyjną telewizję. Dla wielu osób starszych telewizor to nie tylko rozrywka, ale też codzienne źródło informacji i towarzysz samotnych wieczorów. Dlatego podwyżki abonamentu RTV szczególnie mocno wywołują emocje właśnie w tej grupie. Nawet jeśli część seniorów może korzystać ze zwolnień, nie wszyscy wiedzą, jak je uzyskać albo czy im przysługują. Formalności bywają dla nich stresujące, a wizja kary przekraczającej 1000 zł jest po prostu przerażająca. Moja sąsiadka powiedziała mi wprost, że takie informacje odbierają jej spokój. Nie dlatego, że chce unikać opłat, ale dlatego, że boi się pomyłki i kolejnego rachunku, który trzeba będzie zmieścić w skromnym budżecie.
Co warto zrobić przed 2027 rokiem?
Najrozsądniej już teraz sprawdzić swoją sytuację. Jeśli masz telewizor albo radio, warto upewnić się, czy odbiornik jest zarejestrowany i czy opłaty są regulowane prawidłowo. Dobrze jest też sprawdzić, czy nie przysługuje zwolnienie z abonamentu. Dotyczy to między innymi niektórych seniorów i osób spełniających określone warunki ustawowe. W razie wątpliwości najlepiej skorzystać z oficjalnych informacji Poczty Polskiej lub KRRiT. Nie warto czekać do momentu, aż pojawi się problem. Przy karze wynoszącej 1035 zł za niezarejestrowany telewizor lepiej zawczasu uporządkować formalności.
Abonament RTV znów uderzy po kieszeni
Podwyżka abonamentu RTV w 2027 roku może nie być największym wydatkiem w domowym budżecie, ale dla wielu osób stanie się kolejnym obciążeniem. Miesięczna opłata za telewizor lub telewizor i radio wzrośnie do 34,50 zł, a kara za niezarejestrowany odbiornik wyniesie aż 1035 zł. Najbardziej niepokojące jest to, że temat dotyczy niemal każdego domu, w którym stoi telewizor. A takich domów wciąż są miliony.
Moja sąsiadka już dziś mówi, że boi się podniesienia opłat, bo przy obecnych kosztach życia nawet pozornie niewielka zmiana ma znaczenie. I trudno jej nie rozumieć. Abonament RTV to nie tylko przepis i tabela stawek. To realny wydatek, który dla wielu rodzin, emerytów i samotnych osób oznacza kolejne trudne liczenie pieniędzy pod koniec miesiąca.








