Lubię, kiedy po sprzątaniu mieszkanie wygląda nie tylko czysto, ale również sprawia wrażenie świeżego i przytulnego. Zawsze zwracam uwagę na zapachy, bo to właśnie one budują klimat we wnętrzu. Czasem wystarczy drobna zmiana, żeby dom wydawał się jeszcze bardziej przyjemny. Ostatnio przekonałam się o tym zupełnie przypadkiem podczas zwykłych zakupów. Nie spodziewałam się, że jeden z najtańszych produktów tak pozytywnie mnie zaskoczy.

Płyn do podłóg z Action od razu wpadł mi w oko. Cytrusowy aromat skradł moje serce

Uwielbiam zaglądać do Action po środki czystości, bo już nieraz przekonałam się, że można tam znaleźć naprawdę udane produkty za niewielkie pieniądze. Podczas ostatniej wizyty uzupełniałam zapasy chemii do domu i właśnie wtedy po raz pierwszy zwróciłam uwagę na płyn do podłóg z Action. Wcześniej jakoś zawsze go mijałam, a tym razem zatrzymałam się przy półce na dłużej. Najbardziej zaciekawiła mnie pomarańczowa wersja zapachowa. Od dawna lubię świeże, cytrusowe aromaty, bo kojarzą mi się z czystością, słońcem i wakacjami. Kiedy zobaczyłam cenę wynoszącą zaledwie 4,95 zł za litrową butelkę, nawet przez chwilę się nie zastanawiałam. Pomyślałam, że za takie pieniądze aż szkoda nie spróbować. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że był to jeden z moich najlepszych zakupów chemii gospodarczej w ostatnim czasie.

Zobacz także:

Już podczas pierwszego mycia podłóg wiedziałam, że był to świetny wybór. Zapach nie jest sztuczny ani duszący. Pachnie soczystą, świeżo obraną pomarańczą z delikatnie słodką nutą, która unosi się w całym domu. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że aromat nie znika po kilku minutach. Jest wyczuwalny jeszcze przez kilka godzin po sprzątaniu. Sam środek ma pojemność jednego litra i jest przeznaczony do różnych powierzchni, między innymi płytek, paneli oraz drewnianych podłóg. Producent deklaruje, że pozostawia podłogę czystą i lśniącą, a u mnie dokładnie tak było.

fot. archiwum prywatne/story.pl

Najlepsza była jednak reakcja sąsiadki. Dosłownie kilkanaście minut po skończonym sprzątaniu przyszła do mnie na kawę. Zaraz po wejściu zatrzymała się w przedpokoju i zapytała, czym tak pięknie pachnie. Była przekonana, że kupiłam nową świecę zapachową albo postawiłam gdzieś elegancki dyfuzor. Kiedy pokazałam jej zwykłą butelkę płynu do podłóg, najpierw spojrzała na mnie z niedowierzaniem, a później od razu zapisała sobie nazwę. Śmiała się, że przy następnych zakupach też wrzuci go do koszyka, bo za niecałe pięć złotych trudno znaleźć coś, co robi aż takie wrażenie.

Pomarańczowy płyn do podłóg ma konkurenta. Wersję grejpfrutową chcę wypróbować jako następną

Oprócz pomarańczy dostępna jest także wersja grejpfrutowa. Jeszcze jej nie testowałam, ale przyznam, że już teraz jestem bardzo ciekawa, jak wypada w porównaniu z moim ulubieńcem. Lubię grejpfrutowe nuty zapachowe, bo są odrobinę bardziej wytrawne i orzeźwiające. Wydaje mi się, że świetnie sprawdziłyby się szczególnie latem, kiedy ma się ochotę na maksymalną świeżość w domu.

fot. action.com

Gdy tylko skończy mi się obecna butelka, od razu wybiorę się do Action po drugą wersję. Kto wie, może okaże się jeszcze przyjemniejsza od pomarańczy. Takie małe odkrycia sprawiają mi ogromną frajdę, zwłaszcza że nie trzeba wydawać dużych pieniędzy, żeby znaleźć produkt, który naprawdę poprawia codzienny komfort.

To też może cię zainteresować: Nie zagracam balkonu praniem, bo mam „drabinkę” z Lidla. To moje odkrycie do mikro kawalerki

Mycie podłóg zmieniłam w domowy rytuał. Ten prosty patent wydłuża zapach

Szybko zauważyłam, że niewielka zmiana sposobu sprzątania sprawia, iż zapach utrzymuje się jeszcze dłużej. Najpierw dokładnie odkurzam podłogi, żeby pozbyć się kurzu i drobinek, a dopiero później przygotowuję wodę z odpowiednią ilością płynu. Staram się też nie przesadzać z jego ilością. Dzięki temu podłoga schnie równomiernie i nie zostają smugi. Po umyciu przez kilka minut nie otwieram od razu wszystkich okien na oścież. Wolę pozwolić, żeby cytrusowy aromat spokojnie rozszedł się po mieszkaniu. Dopiero po kilkunastu minutach delikatnie wietrzę wnętrze.

Taki prosty patent naprawdę się u mnie sprawdza. Zapach jest wyraźnie wyczuwalny, ale jednocześnie nie przytłacza. Goście często mówią, że po wejściu do mieszkania od razu czują świeżość i trudno im uwierzyć, że to efekt zwykłego mycia podłóg. Właśnie za takie niepozorne odkrycia lubię zakupy w Action. Nigdy nie wiem, który produkt okaże się moim kolejnym ulubieńcem.