W mojej szafie nie brakuje kurtek na jesień, ale gdy temperatura spada w okolice zera, zaczynam żałować, że nie zainwestowałam w porządny zimowy płaszcz. Nie lubię zakładać na siebie trzech grubych swetrów, żeby nie marznąć na przystanku czy podczas spaceru. W tym roku postanowiłam więc poszukać czegoś naprawdę ciepłego, ale bez wydawania fortuny. Tak trafiłam na puchowy płaszcz premium marki Esmara z Lidla.

W Lidlu znalazłam płaszcz z gęsim puchem. Naturalne wypełnienie i 100 zł obniżki

Nie sądziłam, że w Lidlu można znaleźć tak jakościowe ubrania. Najbardziej zaskoczył mnie skład tego płaszcza. W środku znajduje się aż 80% puchu gęsiego i 20% pierza gęsiego. To naturalne wypełnienie, które świetnie izoluje od chłodu, ponieważ zatrzymuje powietrze pomiędzy drobnymi włóknami. Dzięki temu pomaga utrzymać ciepło bez konieczności noszenia kilku grubych warstw odzieży.

Zobacz także:

Puch ma jeszcze jedną ważną zaletę. Jest lekki i sprężysty, dlatego mimo sporej objętości nie musi niepotrzebnie obciążać sylwetki. Właśnie za to lubię puchowe okrycia, bo dają poczucie przyjemnego otulenia, niemal jak ciepła kołdra.

Producent zadbał również o ochronę przed nieprzyjemną pogodą. Płaszcz ma wiatroszczelne i wodoodporne wykończenie, które pomaga ograniczyć przenikanie zimnego powietrza i wilgoci. Są też praktyczne kieszenie zapinane na zatrzaski i dodatkowa kieszeń wewnętrzna na zamek, idealna na telefon czy dokumenty.

Najlepsze jest jednak to, że za taki płaszcz nie trzeba płacić milionów. W Lidlu model Esmara kosztował wcześniej 359 zł, a teraz jego cena wynosi 259 zł. To aż 100 zł oszczędności, więc moim zdaniem naprawdę dobra okazja jak za płaszcz z naturalnym wypełnieniem.

fot. lidl.pl

Długi krój otula niemal do kolan. Ten pikowany płaszcz ma kaptur i wygodne ściągacze

Oprócz samego wypełnienia bardzo spodobał mi się fason. Płaszcz ma długi, prosty krój oversize, który zapewnia swobodę ruchów i pozwala wygodnie założyć pod spód grubszy sweter. Nie jest mocno dopasowany w talii, dzięki czemu materiał nie opina sylwetki podczas chodzenia czy siedzenia.

Dużą zaletą jest jego długość. Płaszcz sięga mniej więcej do kolan, więc osłania nie tylko plecy i brzuch, ale również biodra oraz górną część nóg. To szczególnie praktyczne podczas zimowych spacerów, kiedy chłodny wiatr potrafi przedostać się pod krótką kurtkę.

Model ma również obszerny kaptur ze ściągaczem, który można dopasować do głowy. Przy rękawach i na dole zastosowano elastyczne ściągacze pomagające ograniczyć przedostawanie się zimnego powietrza. Całość wykończono szerokimi, poziomymi przeszyciami charakterystycznymi dla pikowanych puchówek.

Podoba mi się też to, że mimo luźnego fasonu płaszcz wygląda schludnie i nowocześnie. Jest dostępny w rozmiarach od XS (32/34) do L (44/46), więc można dobrać wariant do własnych preferencji dotyczących dopasowania.

Na te kozaki z CCC też warto rzucić okiem. To perełki na śliskie chodniki. Zobacz: W CCC dorwałam kozaki Rieker z „zimowym spryciarzem”. Mają wysuwane kolce, dzianinowy kołnierz i kosztują 156 zł mniej

Beż, oliwka czy klasyczna czerń? Ja wybrałam najdelikatniejszy odcień

Puchowy płaszcz z Lidla dostępny jest w trzech ponadczasowych kolorach: czarnym, oliwkowym i beżowym. Każdy ma swój urok, ale ja zdecydowałam się na ten ostatni. Jasny, lekko kawowy odcień wygląda niezwykle elegancko i nie jest tak surowy jak klasyczna czerń.

Beżowy płaszcz pięknie komponuje się z kremowymi swetrami, jasnymi jeansami i dodatkami w kolorze karmelu. Zimą planuję nosić go przede wszystkim z brązowymi botkami, grubym szalikiem i dzianinową czapką. Lubię takie spokojne, stonowane zestawienia, bo wyglądają przytulnie, a jednocześnie są bardzo uniwersalne.

Oliwkowy wariant to z kolei świetna propozycja dla miłośniczek bardziej wyrazistych, ale nadal naturalnych kolorów. Pasuje do czerni, beżu, szarości i brązu. Czarny będzie natomiast najbardziej klasyczny i łatwy do zestawienia niemal ze wszystkim, od sportowych sneakersów po eleganckie botki.

Wszystkie trzy odcienie są ponadczasowe i nie wychodzą z mody po jednym sezonie. Właśnie dlatego taki płaszcz może posłużyć przez kilka zim, niezależnie od zmieniających się trendów.