Kiedy temperatura spada poniżej zera, mam ochotę opatulić się od stóp do głów. Gruby sweter, kolejna warstwa, szalik, a na koniec płaszcz, pod którym ledwo mogę poruszać rękami. Tylko co zrobić, kiedy zależy mi nie tylko na cieple, ale również na eleganckim wyglądzie? Okazuje się, że rozwiązanie wcale nie musi polegać na dokładaniu kolejnych ubrań.
Szwedki mają sposób na największe mrozy. Kiedyś zdradziła mi go jedna z nich
Kilka lat temu rozmawiałam ze Szwedką i zadałam jej pytanie, które od dawna mnie nurtowało. Jak to możliwe, że przy temperaturach sięgających nawet minus 20 stopni tamtejsze kobiety potrafią spacerować w eleganckich płaszczach, zwykłych spodniach i zgrabnych swetrach, zamiast opatulać się kilkoma grubymi warstwami?
Zobacz także:
Odpowiedź mocno mnie zaskoczyła. Znajoma wyjaśniła, że w jej otoczeniu praktycznie każdy ma w szafie kilka kompletów porządnej bielizny termicznej. Najchętniej wybierają tę wykonaną w całości z wełny, ponieważ dobrze izoluje od chłodu, a jednocześnie pozwala skórze oddychać.
Według niej sekret tkwi właśnie w pierwszej warstwie ubrania. Na ciepłą bieliznę wystarczy założyć lekki sweter, spodnie i elegancki płaszcz, oczywiście odpowiednio dobrany do pogody. Dzięki temu nie trzeba wyglądać jak bałwanek, żeby czuć się komfortowo. Od tamtej rozmowy zupełnie inaczej patrzę na zimową garderobę.
Bielizna termiczna z Lidla zawiera wełnę merino. Kosztuje niecałe 90 zł
Ostatnio podczas przeglądania oferty Lidla natknęłam się na czarny podkoszulek funkcyjny marki Crivit z dodatkiem wełny merino. Kosztuje 89,99 zł i od razu przypomniał mi rozmowę ze znajomą ze Szwecji. Nie jest wykonany w całości z wełny, ale jego skład wygląda całkiem interesująco.
Materiał zawiera 51% wełny merino, 44% poliestru i 5% elastanu Lycra. Część poliestru pochodzi z recyklingu. Merino pomaga regulować temperaturę ciała i odprowadzać wilgoć, dlatego taka koszulka może być wygodną pierwszą warstwą ubrania podczas chłodnych dni.
fot: lidl.pl
Podoba mi się również jej prosty wygląd. Jest czarna, ma długie rękawy, okrągły dekolt i przylegający krój. Dzięki dodatkowi elastanu powinna dobrze dopasowywać się do sylwetki i zachowywać swój kształt.
W ofercie są rozmiary damskie od XS do L, odpowiadające numeracji od 32/34 do 44/46. Dostępne są także warianty męskie. To ubranie, którego właściwie nie widać pod codzienną stylizacją, a może wyraźnie poprawić komfort termiczny.
Jak nosić bieliznę termiczną pod płaszczem? Elegancki wygląd bez zbędnych warstw
Największą zaletą takiego rozwiązania jest dla mnie swoboda komponowania zimowych stylizacji. Cienka koszulka termiczna może znaleźć się bezpośrednio pod kaszmirowym swetrem, dzianinową bluzką albo eleganckim golfem.
Do tego wystarczą spodnie z grubszego materiału i dobrze dobrany płaszcz. Przy większych mrozach można dołożyć również termiczne legginsy pod spodnie. W ten sposób łatwiej zachować zgrabną sylwetkę bez rezygnowania z dodatkowej ochrony przed chłodem.
Trzeba jednak pamiętać, że sama bielizna nie zastąpi ciepłego okrycia przy dwudziestostopniowym mrozie. Liczą się również pozostałe warstwy, wiatr i czas spędzany na zewnątrz. Jeszcze jedna rzecz: merino wymaga delikatnego traktowania. Podkoszulek z Lidla należy prać maksymalnie w 30 stopniach, bez wybielania i suszenia w suszarce bębnowej. Odpowiednia pielęgnacja pomoże dłużej zachować jego właściwości.

Obserwuj nas na Google







