Chłodniejsze wieczory sprawiają, że coraz częściej mam ochotę zaszyć się w domu. Wyciągam grubszy koc, częściej piję gorącą herbatę i powoli zamieniam letnie rzeczy na te bardziej jesienne. Domowa garderoba też przechodzi wtedy małą zmianę, bo cienkie ubrania przestają mi wystarczać. Szczególnie szybko marzną mi stopy, dlatego jesienią lubię mieć pod ręką coś miękkiego i ciepłego. Tym razem cudeńka znalazłam w Action. 

Kapcie z Action skusiły mnie promocyjną ceną. Do koszyka wpadły od razu dwie pary

Do Action wybrałam się właściwie po chemię do domu, ale przy okazji zajrzałam na alejkę z modą. Robię tak dość często, bo można tam czasem znaleźć ciekawe rzeczy w naprawdę przystępnych cenach. Tym razem niemal od razu zauważyłam zabudowane kapcie z futerkiem. W domu miałam głównie lekkie, odkryte kapcie dobre na cieplejsze miesiące, więc czegoś takiego zdecydowanie brakowało mi na jesień.

Zobacz także:

Do zakupu dodatkowo przekonała mnie cena. Kapcie są objęte Promocją Tygodnia i od 16 do 22 września kosztują 24,95 zł. Wcześniejsza cena wynosiła 29,95 zł. Za taką kwotę postanowiłam wziąć nie jedną, ale od razu dwie pary. Drugie kupiłam mamie. Gdy jej je podarowałam, bardzo się ucieszyła. Sama stwierdziła, że właśnie takich cieplejszych kapcioszków brakowało jej na nadchodzącą jesień.

Kapcie z futerkiem wyglądają jak wyjęte z górskiej chatki. Ten przytulny styl od razu skojarzył mi się ze Skandynawią

Największą zaletą tych kapci jest dla mnie zabudowany fason. Zakrywają palce, boki stopy oraz piętę, więc zdecydowanie różnią się od typowych domowych klapek. W środku znajduje się puszyste futerko, które otacza stopę także przy górnej krawędzi. Całość wygląda miękko i przytulnie, czyli dokładnie tak, jak lubię jesienią.

fot. action.com

Właśnie dlatego nazywam je skandynawskimi kapciami. Nie chodzi oczywiście o ich pochodzenie, tylko o wygląd i klimat. Prosta forma, spokojne kolory, miękkie wykończenie oraz futerko kojarzą mi się ze skandynawskim podejściem do przytulności. Mają w sobie coś z kapci, które wyobrażam sobie w drewnianej górskiej chatce, obok kominka, grubego koca i kubka gorącej herbaty.

Charakteru dodają im także widoczne przeszycia biegnące wokół podeszwy. Nie są przesadnie ozdobne, ale dzięki temu detalowi nie wyglądają zupełnie zwyczajnie. Spód jest antypoślizgowy, co w domowych kapciach jest dla mnie bardzo praktycznym rozwiązaniem.

W Pepco z kolei wypatrzyłam świetną kurtkę. Będzie pasowała kobietom w każdym wieku. Zobacz: W żadnej pikowanej kurtce nie wyglądałam tak zgrabnie. Ta z Pepco ma wysoki kołnierz, kaptur i prążkowane ściągacze przy rękawach

Kolorów jest więcej, niż początkowo myślałam. Każdy wariant zachowuje ten sam jesienny klimat

Action przygotował te kapcie w kilku kolorach, więc nie trzeba ograniczać się do jednej wersji. Do wyboru są beżowe, szare, różowe, czarne oraz brązowe. Wszystkie pozostają dość łatwe do noszenia po domu, ale każdy wariant daje trochę inny efekt.

Dla siebie wybrałam beżowe. Jasny, ciepły kolor najbardziej pasuje mi do tego przytulnego klimatu, który spodobał mi się w tych kapciach od początku. Dobrze wygląda z futerkowym wykończeniem i kojarzy mi się z jesiennymi, spokojnymi barwami. Mamie kupiłam szare, ponieważ wiedziałam, że taki neutralny odcień bardziej przypadnie jej do gustu.

Czarny wariant jest z kolei bardziej klasyczny i praktyczny, a brązowy jeszcze mocniej wpisuje się w jesienną kolorystykę. Różowy będzie ciekawą opcją dla osób, które nawet w domowym wydaniu wolą trochę więcej koloru. Rozmiary dostępne są od 37 do 41, więc przed zakupem warto poszukać odpowiedniej wersji dla siebie. Ja swoje wypatrzyłam zupełnie przypadkiem i wróciłam do domu z dwiema parami gotowymi na pierwsze naprawdę chłodne wieczory.