Jesień jeszcze na dobre się nie zaczęła, ale ja powoli przemycam jej klimat do mieszkania. Nie mam jednak ochoty od razu otaczać się dyniami, pomarańczowymi liśćmi i typowo sezonowymi dekoracjami. Na przełomie sierpnia i września zdecydowanie bardziej podobają mi się rzeczy, które tylko delikatnie nawiązują do nadchodzącej pory roku. Dzięki temu mieszkanie zaczyna się zmieniać, ale nadal pozostaje lekkie i kolorowe. Dokładnie w ten sposób pomyślałam o pościeli, którą znalazłam podczas przeglądania nowej gazetki.

Pościel z Biedronki w cynamonki skradła moje serce. Następnego dnia pojechałam jej szukać

Wczoraj wieczorem przeglądałam nową gazetkę Biedronki z artykułami przemysłowymi i różnymi rzeczami do domu, kiedy w oko wpadła mi ta pościel. Jasnoróżowe i białe paski wyglądają bardzo subtelnie, ale to małe cynamonki rozsiane po całym materiale zrobiły na mnie największe wrażenie. Wzór od razu skojarzył mi się z jesienią, choć sama pościel zdecydowanie nie jest typowo sezonowa. Już nie mogę się doczekać, aż cynamonki ponownie zaleją witryny cukierni w mieście, dlatego taki motyw idealnie pasuje mi właśnie na końcówkę lata i pierwsze jesienne tygodnie.

Zobacz także:

Kiedy spojrzałam na cenę i skład, wiedziałam już, że następnego dnia pojadę do Biedronki. Mniejszy komplet kosztuje 59,90 zł i składa się z poszwy na kołdrę o wymiarach 160 x 200 cm oraz dwóch poszewek na poduszki 70 x 80 cm. Dostępny jest również większy zestaw za 79,90 zł – w tym przypadku poszwa na kołdrę ma 220 x 200 cm, a do niej również dołączono dwie poszewki 70 x 80 cm. Oba warianty wykonano w 100% z bawełny, więc jak na takie ceny skład naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył.

Następnego dnia faktycznie pojechałam do Biedronki i od razu skierowałam się do koszy z produktami sezonowymi. Pościeli było jeszcze całkiem sporo, więc bez problemu znalazłam mniejszy różowy komplet w cynamonki. Mam jednak wrażenie, że właśnie ten wzór może szybko znikać, bo zdecydowanie wyróżnia się spośród pozostałych. Oferta ruszyła 31 sierpnia i potrwa do 12 września, więc na poszukiwania jest jeszcze trochę czasu.

Nie tylko cynamonki przyciągają wzrok. Pozostałe wzory też są bardzo urocze

Przy koszu chwilę się zawahałam, bo pozostałe warianty również są naprawdę piękne. Szczególnie spodobała mi się wersja w różowo-białą kratkę z rozsianymi po materiale truskawkami i niewielkimi kwiatkami. Jest bardzo pogodna i zdecydowanie bardziej letnia, więc świetnie pasowałaby do jasnej sypialni. Jeśli ktoś nie przepada za różem, może wybrać zupełnie inny klimat.

fot. biedronka.pl

W kolekcji znalazła się też jasna pościel w drobne niebieskie kwiatuszki. Ten wzór jest spokojniejszy i ma trochę romantyczny charakter. Najbardziej zabawna jest natomiast kremowa wersja w czarne kropeczki, po której spacerują małe jamniki z czerwonymi dodatkami. Każdy komplet wygląda więc zupełnie inaczej – od delikatnych kwiatów, przez owoce, aż po wzory z przymrużeniem oka. Ja jednak zostałam przy cynamonkach, bo to właśnie one najbardziej pasują mi do końcówki lata i początku jesieni.

Zerknij też na ten hit z Action: Wydałam 12,48 zł na te włoskie perfumy z Action, a w domu zapach unosi się godzinami. Do prania i mycia podłóg

Pościel bawełniana zawsze wygrywa u mnie ze sztucznymi materiałami. Kupuję ją przede wszystkim dla wygody

Przy wyborze pościeli wzór jest dla mnie ważny, ale zawsze sprawdzam też metkę. Od dawna kupuję przede wszystkim komplety wykonane z bawełny, bo po prostu najlepiej mi się pod nimi śpi. Ten materiał przepuszcza powietrze i dobrze pochłania wilgoć, dlatego nawet podczas cieplejszej nocy nie mam wrażenia, że pościel nieprzyjemnie przykleja się do skóry. Jesienią i zimą również się sprawdza, więc nie muszę zmieniać kompletu tylko dlatego, że zrobiło się chłodniej.

Lubię też bawełnę za to, że jest praktyczna w codziennym użytkowaniu. Pościel z Biedronki można prać w temperaturze 60°C, co dla mnie jest dużym plusem przy tekstyliach używanych każdej nocy. Za komplet ze 100% bawełny 59,90 zł wydaje mi się naprawdę rozsądną ceną. Cynamonki były więc tym, co przyciągnęło mnie do sklepu, ale ostatecznie to połączenie wzoru, składu i ceny zdecydowało, że pościel wróciła ze mną do domu.