Jesienią zawsze robię mały przegląd szafy i sprawdzam, czego naprawdę mi w niej brakuje. Od kilku sezonów coraz mniej interesują mnie ubrania, które są modne przez chwilę, a później leżą zapomniane na dnie szafy. Wolę kilka prostych rzeczy, które mogę dowolnie ze sobą łączyć i wyciągać co roku. Duże znaczenie ma dla mnie również skład, szczególnie gdy szukam czegoś na chłodniejsze miesiące. Nie oznacza to jednak, że chcę wydawać na ubrania fortunę.

Sweter z wełną merino znalazłam w Lidlu za bezcen. Zainteresowanie jest tak duże, że wybór szybko się kurczy

Chciałam trochę odświeżyć szafę przed sezonem jesienno-zimowym, dlatego zajrzałam na stronę Lidla. Lubię przeglądać tam ubrania, bo często można znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy w niskich cenach. Takiej perełki zupełnie się jednak nie spodziewałam. Wśród jesiennych propozycji znalazłam sweter z wełną merino, który idealnie pasuje do garderoby, jaką właśnie kompletuję.

Zobacz także:

Ma prosty, klasyczny krój i długie rękawy. Nie opina mocno sylwetki, ale jednocześnie nie jest przesadnie obszerny. Ładnie układa się na ciele i właśnie za takimi swetrami przepadam, bo mogę nosić je zarówno do jeansów, jak i bardziej eleganckich spodni czy spódnicy. W zależności od wariantu różni się wykończenie przy szyi. Do wyboru jest klasyczny okrągły dekolt oraz dekolt w kształcie litery V, który wizualnie wydłuża szyję i nadaje sylwetce lekkości.

Największe zaskoczenie kryje się jednak w składzie. Sweter zawiera aż 50% wełny merino, a kosztuje tylko 66,90 zł. Przy takiej cenie zupełnie nie dziwi mnie duże zainteresowanie. Na stronie Lidla pojawił się nawet komunikat, że ze względu na popularność sweter nie jest już dostępny we wszystkich wersjach. Jeden wariant kolorystyczny wyprzedał się całkowicie, a w pozostałych wybór rozmiarów jest już mocno ograniczony.

Sweter z Lidla pojawił się w trzech klasycznych kolorach. Ja postawiłam na jasną szarość

Sweter z Lidla był dostępny w trzech wariantach kolorystycznych: czarnym, jasnoszarym oraz beżowym. Czarny wyprzedał się jako pierwszy, więc obecnie do wyboru pozostają dwa jaśniejsze kolory. Mnie najbardziej spodobała się szarość.

fot. lidl.pl

Jasnoszare swetry są dla mnie jednymi z najbardziej uniwersalnych elementów jesiennej garderoby. Mogę założyć taki sweter do czarnych spodni, granatowych jeansów, beżowego płaszcza czy bordowych dodatków. Szarość nie dominuje całej stylizacji, więc daje sporo możliwości. W tym przypadku dodatkowo przekonał mnie dekolt V, ponieważ sprawia, że sweter wygląda lekko i kobieco.

Beżowa wersja jest równie klasyczna, ale ma nieco cieplejszy charakter. Widzę ją przede wszystkim w spokojnych jesiennych zestawach z brązem, kremem, jeansem czy ciemną zielenią. Okrągły dekolt sprawia też, że wygląda bardzo ponadczasowo. To taki kolor, który nie potrzebuje specjalnego kombinowania z resztą garderoby. Właśnie tego oczekuję od ubrań kupowanych na kilka sezonów. Mają być proste, łatwe do zestawienia z tym, co już mam w szafie, a jednocześnie nie mogą wyglądać nudno. Tutaj Lidl trafił dokładnie w mój gust.

Zerknij też na te buciki marki Lasocki, które trafiły na wyprzedaż w CCC: Czarne botki to już przeżytek. Te bordowe od Lasockiego biją je na głowę, a w CCC wreszcie potaniały

Wełna merino ma właściwości idealne na chłodniejsze miesiące. Nic dziwnego, że tak chętnie szukamy jej w swetrach

Największą zaletą tego swetra jest dla mnie zawartość wełny merino. To naturalne włókno pozyskiwane z owiec merynosów, cenione przede wszystkim za właściwości termoregulacyjne. Pomaga zatrzymywać ciepło, kiedy robi się chłodno, a jednocześnie dobrze radzi sobie z odprowadzaniem wilgoci. Właśnie dlatego merino tak często pojawia się w odzieży przeznaczonej na jesień i zimę.

Bardzo ważna jest też oddychalność. Jesienią różnice temperatur potrafią być spore. Rano wychodzę z domu, kiedy jest naprawdę chłodno, później wchodzę do ogrzewanego sklepu, samochodu czy biura, a po chwili znowu jestem na zewnątrz. W takich warunkach ubrania z dodatkiem wełny merino są szczególnie praktyczne, ponieważ samo włókno pomaga regulować temperaturę i wilgoć przy skórze.

Wełna merino jest też znacznie delikatniejsza i przyjemniejsza w dotyku niż wiele innych rodzajów wełny. Jej włókna są bardzo cienkie i miękkie, dlatego nie daje charakterystycznego uczucia gryzienia, które często zniechęca mnie do wełnianych ubrań. Dla mnie to bardzo ważna cecha, bo nawet najcieplejszy sweter szybko wylądowałby na dnie szafy, gdyby drapał i powodował dyskomfort.