Jesienią zawsze nachodzi mnie ochota, żeby trochę uporządkować mieszkanie. Nie mam jednak na myśli malowania ścian czy wymiany mebli. Zaczynam od szafek, tekstyliów i drobiazgów, które przez kilka miesięcy zdążyły się zużyć albo zwyczajnie przestały mi się podobać. Przy ostatnich porządkach uświadomiłam sobie, że w łazience największy bałagan robią u mnie ręczniki w kilku przypadkowych kolorach. Wystarczyło pomyśleć o jednym odcieniu przewodnim, żeby pojawił się pomysł na szybką i niedrogą zmianę.
Złoty ręcznik z Rossmanna kosztuje teraz 19,99 zł. Ten kolor pasuje jak ulał do jesiennej łazienki
Do Rossmanna najczęściej wchodzę po kosmetyki albo środki do sprzątania. Tym razem moją uwagę przyciągnęła jednak półka z rzeczami do łazienki. Wśród dostępnych produktów wypatrzyłam ręczniki Zwoltex Fir w złotym kolorze. Odcień jest ciepły, wpadający w musztardowe tony, dlatego od razu pomyślałam o jesiennej zmianie wystroju.
Zobacz także:
Nie jest to duży ręcznik kąpielowy. Model ma 50 na 90 cm, więc znacznie lepiej sprawdzi się przy umywalce, do rąk, twarzy albo włosów. Taki rozmiar ma też praktyczną zaletę. Ręcznik nie zajmuje dużo miejsca na wieszaku i łatwo znaleźć dla niego przestrzeń nawet w niewielkiej łazience.
fot: rossmann.pl
W moim przypadku najlepiej sprawdza się kupowanie kilku ręczników w tym samym kolorze. Nie trzeba mieć ich kilkunastu. Dwie lub trzy pasujące do siebie sztuki potrafią sprawić, że pomieszczenie wygląda znacznie spokojniej i bardziej schludnie. Jeden może wisieć przy umywalce, a pozostałe można złożyć na półce albo schować do szafki.
Najbardziej zainteresowała mnie jednak aktualna cena. Ręcznik kosztuje online 19,99 zł, podczas gdy najniższa cena z 30 dni przed obniżką wynosiła 24,99 zł. Promocja internetowa obowiązuje od 10 do 23 września 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. Rossmann zaznacza przy tym, że ceny online i w drogeriach stacjonarnych mogą się różnić.
Bawełna egipska i gramatura 420 g na m². Przy ręczniku liczy się przecież nie tylko wygląd
Ładny kolor potrafi skusić, ale przy ręczniku szybko okazuje się, czy zakup rzeczywiście był dobrym pomysłem. To przedmiot używany właściwie każdego dnia, dlatego zdecydowanie bardziej interesuje mnie skład niż ozdobna metka. W przypadku modelu Zwoltex Fir producent podaje 100 proc. bawełny egipskiej.
Ręcznik ma gramaturę 420 g na m². Producent opisuje go również jako miękki i wyróżniający się wysoką chłonnością. To istotne szczególnie przy modelu, który ma być używany przy umywalce kilka razy dziennie.
Format 50 na 90 cm można wykorzystać również jako ręcznik dla gości. Zamiast wyciągać za każdym razem inny model, wystarczy przygotować kilka takich samych sztuk. Ładnie wyglądają złożone jedna na drugiej albo zwinięte i ustawione w koszyku.
Sam złoty kolor również daje sporo możliwości. Nie trzeba urządzać całej łazienki od początku, żeby dobrze go wykorzystać. Ciepły odcień można połączyć z bielą, kremem, beżem czy drewnianymi dodatkami. Ciekawie będzie wyglądał także w towarzystwie ciemnej zieleni. Dzięki temu ręczniki mogą wprowadzić jesienny akcent, ale nie wymagają wymiany pozostałego wyposażenia.
Po tanie tekstylia zajrzyj również do Action: Hotelowe pościele mogą się schować. Puchate cudo z Action to dopiero sztos na jesień. Wygląda jak żebrowany koc
Łazienkę można odświeżyć bez remontu i dużych wydatków. Kilka dobrze dobranych tekstyliów potrafi uporządkować całe wnętrze
Ręcznik Zwoltex Fir może być dobrym punktem wyjścia do niewielkich zmian w łazience. Nie trzeba od razu kupować nowych mebli czy planować remontu. Ja zaczęłabym od kilku prostych rzeczy:
- ograniczyłabym tekstylia do dwóch lub trzech pasujących do siebie kolorów,
- stare, przypadkowe ręczniki schowałabym do szafki, a na widoku zostawiła tylko te w podobnej tonacji,
- zapasowe ręczniki złożyłabym w równą kostkę albo zwinęła i ułożyła w koszyku,
- kosmetyki stojące na umywalce przełożyłabym do jednego pojemnika, żeby ograniczyć wizualny bałagan,
- złote i musztardowe tekstylia połączyłabym z bielą, beżem, drewnem albo ciemną zielenią,
- zamiast kolejnych dekoracji wykorzystałabym rzeczy, które są potrzebne na co dzień, na przykład ładny dozownik, koszyk czy pojemnik na drobiazgi.
Takie porządki można zrobić w jedno popołudnie, bez malowania, wiercenia i przestawiania mebli. W mojej łazience największą różnicę zwykle robi nie liczba nowych dodatków, ale schowanie tego, co niepotrzebnie stoi na widoku, i trzymanie się kilku pasujących do siebie kolorów.

Obserwuj nas na Google







