Ręczniki wymieniam zdecydowanie rzadziej niż drobne dekoracje, dlatego przy zakupie zwracam uwagę na coś więcej niż ładny kolor. Mają być przyjemne w dotyku, odpowiednio duże i na tyle solidne, żebym po kilku praniach nie żałowała zakupu. Przez długi czas wydawało mi się, że za gruby ręcznik kąpielowy trzeba sporo zapłacić. Ostatnia wizyta w Action trochę zmieniła moje podejście. Na półce znalazłam model, który parametrami przypomina ręczniki spotykane w hotelowych łazienkach, a jego cena nadal mieści się w moim domowym budżecie.
Dobry ręcznik poznaję nie tylko po miękkości i ładnym kolorze. Gramatura i bawełna mówią mi znacznie więcej o tym, co właściwie kupuję
Kiedyś kupowałam ręczniki głównie ze względu na ładny design. Podobał mi się kolor, cena była dobra, więc wrzucałam kilka sztuk do koszyka. Dopiero w domu okazywało się, że jeden jest cienki, drugi słabo chłonie wodę, a jeszcze inny po kilku praniach przestaje być tak przyjemny, jak wydawał się w sklepie.
Zobacz także:
Teraz pierwsze, co sprawdzam, to skład i gramatura. Ta druga informacja mówi, ile dokładnie waży metr kwadratowy materiału. Im wyższa wartość, tym ręcznik jest zwykle grubszy i bardziej mięsisty.
W codziennym użytkowaniu najbardziej lubię właśnie takie solidniejsze modele. Po kąpieli chcę się owinąć dużym ręcznikiem, a nie cienkim kawałkiem materiału, który momentalnie robi się mokry. Ważny jest dla mnie również rozmiar. Mały ręcznik zostawiam przy umywalce, natomiast po prysznicu zdecydowanie wolę większy.
Ostatnio wszystkie te rzeczy znalazłam w jednym modelu z Action. Najpierw zauważyłam jego głęboki niebieski kolor. Dopiero po chwili przeczytałam parametry i wtedy wiedziałam już, dlaczego w dłoni wydał mi się tak konkretny.
Ręcznik Hotel Royal z Action ma 550 GSM i jest wykonany w 100 procentach z bawełny. Za duży rozmiar 70 na 140 cm płacę 25,95 zł
Mowa o niebieskim ręczniku kąpielowym Hotel Royal z Action. Kosztuje 25,95 zł za sztukę i ma wymiary 70 x 140 cm. To rozmiar, który spokojnie wystarcza mi po prysznicu czy kąpieli.
Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak gramatura, która wynosi aż 550 g na metr kwadratowy. To właśnie ona odpowiada za ten bardziej mięsisty charakter, który zauważyłam od razu po wzięciu ręcznika do ręki. Drugi konkret to skład. Ręcznik został wykonany w 100% z bawełny. Action podaje również informację o członkostwie w organizacji Better Cotton Initiative.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Podoba mi się też sam wygląd. Kolor określony jest jako niebieski, ale dla mnie to znacznie głębszy odcień, przypominający ciemną wodę oceanu. Nie ma tutaj krzykliwych wzorów ani wielkich napisów. Przy jednym z brzegów pojawiają się jedynie dekoracyjne pasy. Dzięki temu ręcznik wygląda klasycznie i bez problemu połączyłabym go z białą, beżową, szarą czy drewnianą łazienką.
Cena również robi różnicę. Mogę skompletować cały zestaw dużych ręczników bez wydawania kilkuset złotych. Przy parametrach 550 GSM i bawełnianym składzie jest to dla mnie bardzo rozsądna propozycja.
Nawet porządny ręcznik można szybko popsuć niewłaściwym praniem. Kilka prostych zasad pomaga mi dłużej zachować jego miękkość i chłonność
Po zakupie dobrych ręczników szkoda byłoby zniszczyć je podczas pierwszych kilku prań. Właśnie dlatego zawsze zaglądam na metkę konkretnego produktu i ustawiam program zgodnie z zaleceniami producenta. Nie zakładam z góry, że każdy bawełniany ręcznik można traktować dokładnie tak samo.
Nowe ręczniki zawsze piorę przed pierwszym użyciem. Nie przesadzam z ilością detergentu. Więcej płynu czy proszku wcale nie oznacza lepszego prania, a pozostałości środków piorących mogą osadzać się we włóknach. Ostrożnie podchodzę też do płynu do płukania. Przy ręcznikach nie używam go w dużej ilości, ponieważ może oblepiać włókna i z czasem ograniczać ich chłonność. A przecież właśnie po to kupuję gruby bawełniany ręcznik, żeby dobrze radził sobie z wodą.
To również może cię zainteresować: Miałam wydać stówkę, zostało 70 zł w portfelu. Na tej patelni nic mi nie przywiera, a jak szybko się ją myje. Zachwyty sąsiadki już mnie nie dziwią
Nie upycham też pralki do granic możliwości. Ręczniki potrzebują miejsca, żeby dobrze się wypłukać. Po praniu dokładnie je suszę i nie zostawiam wilgotnych zwiniętych w koszu czy rzuconych na podłogę łazienki. Przy ciemnym kolorze pilnuję dodatkowo, żeby nie wrzucać ręcznika do prania z jasnymi rzeczami.

Obserwuj nas na Google







